|
|
Życie akademickieJak w wielu innych sprawach, tak w opanowaniu i
wykorzystaniu Bogusław Żernicki
Wspólny język międzynarodowy w skali globalnej
pojawił się na świecie po raz drugi. Pierwszym była łacina. Rozpowszechniła się
ona jednak nie na drodze osiągniętego konsensusu, ale na drodze przymusu, w
wyniku powstania rozległego imperium rzymskiego. Walory istnienia języka
międzynarodowego spowodowały, że łacina utrzymała swój status jeszcze przez
stulecia po upadku imperium. Jednakże stopniowo stała się językiem martwym,
niepodatnym na zmiany wynikające z postępu kulturowego i cywilizacyjnego, i
przegrała w konkurencji z językami żywymi. Dodajmy, że w podobny sposób jak
łacina, chociaż w mniejszym zakresie, rozprzestrzeniały się języki innych krajów
imperialnych, w tym zresztą również język angielski. WSKAŹNIK ROZWOJUAwans angielskiego do rangi języka międzynarodowego w skali światowej należy do ważnych osiągnięć człowieka w drugiej połowie XX wieku. Rozważmy dwie kapitalne tego konsekwencje. Po pierwsze, ponieważ każdy jest w stanie opanować jeden język obcy, może uzyskać wygodny kontakt z całym światem. Innymi słowy, każdy może stać się obywatelem świata. Do niedawna obywatelami świata byli tylko ludzie znający kilka języków. Byli to często szczęśliwcy z bogatych rodzin, wychowani przez zagraniczne guwernantki. Obecnie zatem już miliard ludzi może korzystać bezpośrednio z olbrzymich
zasobów globalnej kultury gromadzonych w języku angielskim. Znamiennym
przykładem są anglojęzyczne podręczniki akademickie. Znakomite podręczniki w
języku angielskim istnieją we wszystkich dziedzinach wiedzy, a ich autorami są
wybitni naukowcy i dydaktycy z różnych krajów świata. Stanowią one ważne
uzupełnienie znacznie uboższych ofert podręcznikowych w językach ojczystych.
Poza tym podręczniki anglojęzyczne są stosunkowo niedrogie, gdyż mają olbrzymie
nakłady. Po drugie, praca ludzi, których zawód wymaga stałych kontaktów zagranicznych, jest obecnie znacznie łatwiejsza. Dobry przykład stanowią oczywiście naukowcy. Kilkadziesiąt lat temu musieli znać, co najmniej biernie, nie tylko angielski, ale również niemiecki i francuski. Ponadto w niektórych dyscyplinach naukowych był niezbędny również rosyjski. W tych językach były publikowane prace i wygłaszane referaty. Obecnie, pomijając sytuacje szczególne, naukowcy muszą znać tylko angielski. Awans angielskiego bardzo uprzywilejował ok. 400 mln ludzi, dla których jest
on językiem ojczystym. Inni muszą się go nauczyć jako języka obcego, co jest
stosunkowo łatwe jedynie w dzieciństwie. Jednakże trud nauczenia się
angielskiego zmniejsza znacznie fakt, że coś przetrwało z postulowanej przez
Zamenhofa idei niezbędnej prostoty języka międzynarodowego. Stał się nim
angielski uproszczony. Nazywamy go często angielskim kontynentalnym. Jeśli np.
spotkają się Polak, Francuz i Anglik, to Polak i Francuz z reguły posługują się
językiem angielskim uproszczonym, a Anglik stara się do nich dostosować, żeby
być rozumianym. M.in. stara się nie używać idiomów. Inny przykład stanowią
publikacje naukowe, które są z reguły pisane w języku angielskim uproszczonym. WIELE DO ZROBIENIAZatem człowiek współczesny powinien znać co najmniej uproszczony język angielski. Znajomość angielskiego stała się tak ważna, jak umiejętność prowadzenia samochodu lub posługiwania się komputerem. Procent ludzi znających angielski to ważny wskaźnik świadczący o rozwoju cywilizacyjnym kraju, a brak znajomości angielskiego można uważać za rodzaj analfabetyzmu. Poznanie innego, dodatkowego języka obcego (np. francuskiego lub niemieckiego) jest niezbędne jedynie w sytuacjach szczególnych, np. w niektórych zawodach (m.in. w handlu zagranicznym). Poza tym jest on ważny dla ludzi, którzy mają silny związek zawodowy (np. naukowy) lub prywatny z określonym krajem, lub jeśli znajomość języka obcego stanowi dla nich wartość samą w sobie. Jednakże podkreślmy, że jeśli angielski nie jest językiem ojczystym, to właśnie on powinien stać się językiem drugim (wyjątek stanowią mniejszości narodowe i mieszkańcy krajów okupowanych, dla których angielski jest językiem trzecim). Bywa, niestety, że rodzice nie zdają sobie sprawy z tego, że użyteczność języka angielskiego jest wielokrotnie większa niż innych języków. Tymczasem niezmierna łatwość uczenia się języków przez dzieci powinna być wykorzystywana nie tylko w przypadku języka ojczystego, ale również angielskiego. Język angielski służy sprawie porozumiewania się ludzi na świecie, natomiast
języki ojczyste służą sprawie tożsamości narodowej. Zatem angielski i języki
ojczyste powinny się harmonijnie uzupełniać. Obrona interesów języków ojczystych
bywa uzasadniona, jednakże powinna mieć wyważony charakter. Niestety, obrońcy
działają często w przesadny sposób. Przykładem jest irracjonalny postulat, żeby
oryginalne prace naukowe nie dotyczące zagadnień lokalnych były publikowane w
językach ojczystych. Wyniki prac nie są wtedy powszechnie dostępne i są z reguły
zmarnowane. Prof. dr hab. Bogusław Żernicki, neurobiolog, pracuje w Instytucie Biologii
Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN. Jest członkiem korespondentem PAN. |
|
|