Jestem głęboko przekonany, że najważniejsza jest jasna wizja tego, co się chce osiągnąć. Jeżeli ma się taką wizję i znajdzie oddanych sprawie ludzi, którzy gotowi są ją realizować, to owoce z pewnością przyjdą i znajdą się możliwości oraz pieniądze. (...) Od początku przy tworzeniu uniwersytetu widzieliśmy szansę na rozwój potencjału akademickiego w jedności nauk podstawowych i stosowanych. Jeśli się popatrzy na wiele uniwersytetów amerykańskich, to jest tam miejsce i na nauki humanistyczne, i przyrodnicze, i techniczne, i artystyczne, i na rolnictwo, a nawet nauki wojskowe. Myślę, że to właściwy model.
Rozmowa z prof. Ryszardem Góreckim, rektorem Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie
Polska potrzebuje nowocześniejszej ustawy o szkolnictwie wyższym, powiązanej z ustawą dotyczącą badań naukowych. Powinniśmy w znacznie większym stopniu wykorzystać doświadczenia krajów Unii Europejskiej, w których podjęto w ostatnich latach reformy szkolnictwa wyższego. Warto też sięgnąć do rozwiązań rodem z USA, bo jednym z celów polityki europejskiej w sferze szkolnictwa wyższego i badań naukowych jest zapewnienie konkurencyjności uczelni europejskich z amerykańskimi. Trzeba znaleźć odpowiedź na pytanie: jak pobudzić innowacje w dziedzinie kształcenia akademickiego i badań naukowych, bez których polskie uczelnie będą skazane na marginalizację w europejskiej przestrzeni szkolnictwa wyższego, a kraj na utratę najzdolniejszych uczonych i studentów?
Prof. Stefan Jackowski zastanawia się, jak usprawnić organizację i uatrakcyjnić ofertę edukacyjna polskich uczelni
Dobrze sprzedają się legitymacje studenckie. Przydają się przy wejściach do klubów i zdobywaniu różnych zniżek, np. na bilety na pociąg, autobus czy do kina. Można kupić je już za 25 zł, ale na oryginalnych druczkach z pieczątkami kosztują do 130 zł. Bardzo dużo legitymacji .ginie. studentom piątego roku przy odbieraniu dyplomu. Trudno im pożegnać się ze zniżkami na przejazdy i przynajmniej na ostatnie wakacje chcieliby je zatrzymać. Tymczasem legitymację trzeba zwrócić przy odbiorze dyplomu. Zwraca się więc duplikat, a na starej można jeździć do końca października. A nawet dłużej. Pieczątka to też przecież nie problem. Można zeskanować starą i wydrukować odpowiednim kolorem tuszu. Można też odbić orzełka z dwuzłotówki. Zazwyczaj i tak ta podrobiona pieczątka jest wyraźniejsza od przybijanej przez panią w dziekanacie.
O tym, jak studenci ułatwiają sobie ciężki żakowski żywot, pisze Justyna Jakubczyk
Odczuwam satysfakcję z rozwiązywania problemów naukowych. Myślę, że gdybym nie miał sukcesów, też bym ją czuł, aczkolwiek powodzenie na pewno stymuluje. Znam i szanuję osoby, które nie osiągnęły spektakularnych sukcesów naukowych, a mimo to uprawiają naukę z pasją. Rozumiem je lepiej niż tych, którzy dążąc do sukcesu nie są emocjonalnie związani z samą ideą badań naukowych. (...)W tej chwili mam bardzo dobry zespół naukowy. Budowałem go długo. (...) Pewno nie jestem dobrym menedżerem, ale nie dobierałem pracowników pod kątem sukcesu. (...) Starałem się wykorzystać możliwości każdego współpracownika.
Rozmowa z prof. Romanem Kaliszanem, specjalistą w dziedzinie nauk farmaceutycznych, laureatem Nagrody FNP