ul. Tomasza Zana 38 a, 20-601 LUBLIN
tel. (0-81) 524-02-55, 528-08-22
fax (0-81) 525-91-51
e-mail: redakcja@forumakad.pl
To jest stara wersja serwisu. Nie jest ona aktualizowana od maja 2010 roku.
Zachęcamy do odwiedzenia nowej wersji!
Agora

Era inżyniera

Nowe cechy współczesnej techniki i technologii wyznaczają potrzebę kreowania nowych obszarów wiedzy inżynierskiej.
Józef Kuczmaszewski

 Fot. Stefan Ciechan Można przyjąć, że istniały trzy charakterystyczne okresy w rozwoju techniki i technologii, które w sposób zasadniczy zmieniały wymagania stawiane inżynierom. Pierwszy to okres przedindustrialny, najdłuższy, do wynalezienia maszyny parowej, następnie okres intensywnego uprzemysłowienia i wreszcie trwający obecnie okres szybkiego przeobrażania się społeczeństwa postindustrialnego w społeczeństwo informacyjne.

Inżynier w erze przedindustrialnej

Okres formowania się zawodu inżynierskiego ma swoje źródło w budownictwie wojennym. Architectus militaris, mistrz budowli wojennych, to powszechnie szanowany specjalista, posiadający gruntowną wiedzę o budowie umocnień, machin oblężniczych, warownych zamków, mostów i coraz doskonalszego sprzętu bojowego. Na przestrzeni wieków zawód ten obdarzano szacunkiem, towarzyszyły mu takie określenia, jak: mistrz, odważny, rozsądny, pomysłowy, sprytny, odpowiedzialny, uczciwy, wynalazca, odkrywca, zacny, umiejący nauki matematyczne w praktyce stosować, honorowy. Inżynierowie traktowali swój zawód jako szczególną misję, realizowali ją używając swej wiedzy i umiejętności dla dobra człowieka.

W okresie przedindustrialnym w rozwoju techniki i technologii można wyróżnić kilka charakterystycznych cech:

InŻynier w okresie uprzemysłowienia

Okres ten stawiał inżynierom zupełnie inne standardy w zakresie wiedzy i umiejętności. W okresie tym rozwój niektórych dziedzin techniki wymuszał wręcz skokowe zmiany. Można tu wyróżnić kilka charakterystycznych okresów:

Każdy z wymienionych okresów miał fundamentalne znaczenie dla oczekiwań w stosunku do twórców techniki. Pojawiły się jednocześnie nowe zjawiska, jak: zagrożenia dla środowiska związane z działalnością człowieka, nowe rodzaje broni masowej zagłady i cała sfera etyczna w działalności inżynierskiej.

Ku społeczeństwu informacyjnemu

Ważniejsze elementy charakteryzujące technikę, gospodarkę i procesy społeczne, które wyznaczają standardy wymagań w stosunku do inżynierów obecnego okresu, można scharakteryzować w kilku punktach:

To tylko niektóre cechy współczesnej techniki i technologii, ale każda z nich wyznacza potrzebę kreowania nowych obszarów wiedzy inżynierskiej. Choć postęp w rozwoju technologii informacyjnych oparty jest na wiedzy algorytmicznej, to jednak tworzenie algorytmów w tak skomplikowanej materii wymaga głębokiej wiedzy niealgorytmicznej.

Wiedza jest warunkiem świadomości innowacyjnej. Pomaga zrozumieć, że coś można robić inaczej, zmienić, dokonywać racjonalnych wyborów, wieloaspektowo oceniać skutki. To jednak za mało, by kreować społeczeństwo innowacyjne. Aby innowacja nie pozostała tylko w sferze świadomości, niezbędne są także umiejętności, rozumiane jako specyficzna gotowość do racjonalnego działania. Nie wystarczy wiedzieć, że coś można zmienić, trzeba jeszcze umieć tej zmiany dokonać. To jest istota kształcenia inżynierów. Dlatego tak ważne jest zapisanie w standardach kształcenia, że tytuł zawodowy inżyniera może być nadawany tylko przez te uczelnie, które posiadają odpowiednie zaplecze technologiczne, bo tylko tam można kształtować niezbędne umiejętności.

Cechy dobrego inżyniera

W tak rozumianej filozofii kształcenia inżynierów można podjąć próbę zdefiniowania ważniejszych cech dobrego inżyniera. Dobrze przygotowany inżynier powinien:

Zagrożenia w procesie kształcenia inżynierów

Nie ulega wątpliwości, że jeszcze nigdy przyszłość naszej gospodarki nie zależała tak mocno od ludzi techniki, jak obecnie. Słychać czasem twierdzenia, że lepiej inwestować w licencje, a więc kupować innowacje, niż tworzyć systemowe podstawy do budowy społeczeństwa innowacyjnego. To błędna teza. Po pierwsze dlatego, że trzeba coś mieć do sprzedania, żeby można było coś kupić. Ze sprzedawania tylko własnej pracy tego nie osiągniemy. Po drugie dlatego, że nie można zapomnieć o edukacyjnej funkcji badań naukowych. Można przenieść produkcję w miejsca, gdzie koszty pracy są niższe, ale nie przeniesie się kultury technicznej, wiedzy i mądrości społeczeństwa, bo mądrość to specyficzna symbioza wiedzy, umiejętności i doświadczenia.

Kreować potencjał społeczny do generowania zdolności konkurowania w produkcji i specjalistycznych usługach mogą tylko dobrze przygotowani inżynierowie. Potrzebna jest mądra strategia. Nie jest to łatwe. Przede wszystkim trudno opracować wiarygodną prognozę stanu techniki i technologii w perspektywie 25-30 lat. Tempo zmian jest bardzo szybkie, niektóre odkrycia naukowe mogą fundamentalnie zmienić technikę i technologię.

Obserwujemy brak długofalowej koncepcji edukacji społeczeństwa w zakresie nauk podstawowych i ścisłych jako fundamentu gospodarki opartej na wiedzy. Obserwuje się, niestety, degradację tytułu zawodowego inżyniera i niezrozumienie jego roli w budowaniu postępu cywilizacyjnego w społeczeństwie informacyjnym. Niedoinwestowanie procesu kształcenia inżynierów powoduje, obok obniżania jakości kształcenia, także trudności w przygotowywaniu kadr nowoczesnej edukacji. W interesie nas wszystkich jest odpowiedzialna dyskusja o tym, nieustanne monitorowanie zjawisk w technice i technologii oraz tworzenie takiego potencjału w środowisku akademickim uczelni technicznych, który będzie zdolny do mądrej, dynamicznej reakcji na te zjawiska.

Prof. dr hab. inż. Józef Kuczmaszewski, specjalista w dziedzinie technologii maszyn, pełni funkcję rektora Politechniki Lubelskiej.