Odszedł od nas na zawsze Jan Paweł II, papież, o którym powszechnie mówi się jako o jednym z największych w nowożytnych dziejach papiestwa, o wyjątkowym synu polskiego narodu. Wielka żałoba, jaka okryła po śmierci tego duchowego przywódcy współczesnego świata nie tylko katolików, ale i wyznawców innych religii, a także niewierzących, w szczególności jednak Polskę, dotknęła także i nasz świat akademicki. Jest zatem w pełni zrozumiałe, że w gronie tysięcy osób żegnających Jana Pawła II na rzymskim placu św. Piotra znalazła się także 19-osobowa delegacja Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.
Szczególne związki polskiego świata akademickiego z Ojcem Świętym Janem Pawłem II zawiązane zostały jeszcze w latach pięćdziesiątych, kiedy młody Karol Wojtyła kończył studia teologiczne w Uniwersytecie Jagiellońskim, gdy bronił tam doktoratu i przeprowadzał przewód habilitacyjny. Związki te utrwalone zostały, gdy objął biskupstwo krakowskie. Do dziś żyją w Krakowie uczestnicy organizowanych w Pałacu Biskupim zebrań naukowych i spotkań, w czasie których dyskutowano nie tylko na tematy filozoficzne, ale przede wszystkim nad problemami z zakresu nauk przyrodniczych. A jakże nie przypomnieć wieloletniej pracy kardynała Wojtyły na stanowisku profesora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego! Z chwilą wyboru na Stolicę Piotrową Jan Paweł II nadal podtrzymywał kontakty z polskim światem naukowym. Do legendy przeszły organizowane co dwa lata w Castel Gandolfo kolokwia naukowe pod wspólnym tytułem „Nauka - Religia - Dzieje”. Uczestniczyli w nich filozofowie, fizycy, biolodzy, medycy z wielu krajów.
Od czasów wielkiego przełomu, jakim były narodziny „Solidarności”, związki Jana Pawła II z naszym światem akademickim znacznie się zacieśniły. Spośród licznych dowodów tego zjawiska należy odnotować dwie wielkie wyprawy rektorów polskich do Watykanu, a także spotkanie Ojca Świętego z kilkusetosobową delegacją polskiego świata akademickiego 8 czerwca 1997 roku w krakowskiej kolegiacie św. Anny. Aż do ostatnich chwil życia Jan Paweł II był nie tylko najwyższym autorytetem moralnym świata, ale także najdostojniejszym przedstawicielem polskiego środowiska akademickiego w świecie.
Jan Paweł II należał zarazem do wielkiej, światowej rodziny akademickiej. W czasie swego pontyfikatu spotykał się z przedstawicielami różnych uniwersytetów i stowarzyszeń o charakterze naukowym. Powracał wówczas do wątków, które są istotą Jego rozumienia „misji uniwersytetu wobec osoby ludzkiej w takich warunkach historycznych i kulturowych, jakie przynoszą dzisiejsze czasy” (Uppsala, 9 czerwca 1989).
O tym, że uniwersytet jest miejscem nie tylko poznawania i przekazywania prawdy, ale także formowania człowieka, Jan Paweł II mówił m.in. 6 czerwca 1979 w czasie spotkania na Jasnej Górze z reprezentacją wspólnoty akademickiej KUL. Dowodził, że uniwersytet jest „jednym z arcydzieł kultury”. Powrócił do tych spraw także w czasie niezapomnianego spotkania w krakowskiej kolegiacie św. Anny 8 czerwca 1997: Powołaniem każdego uniwersytetu jest służba prawdzie: jej odkrywanie i przekazywanie innym. [Uniwersytet] poprzez wysiłek badawczy wielu dyscyplin naukowych stopniowo zbliża się ku Prawdzie Najwyższej.
Szczególną troską Jana Pawła II było przywrócenie współczesnemu uniwersytetowi moralnego autorytetu. W czasie audiencji dla rektorów polskich uczelni akademickich 4 stycznia 1996 w Watykanie mówił: Trzeba, aby środowiska akademickie odzyskały swój tradycyjny autorytet moralny, aby stawały się na nowo sumieniem narodu, dając przykład cnót obywatelskich i patriotycznych. Pracownik naukowy winien posiadać takie przymioty, jak dociekliwość badawczą, ale zarazem - świadomość transcendentnego wymiaru prawdy. Winien zachować pokorę w chwili odkrywania prawdy, ale także - wrażliwość etyczną w swoim postępowaniu. Musi mieć odwagę stawiania coraz nowych pytań, ale i uczciwość w postępowaniu badawczym, przy tym wszystkim zaś - metodę. W badaniach naukowych, nauczał Ojciec Święty, uczony ma prawo do wolności, ale nie wolno mu zapominać o ponoszonej przez niego odpowiedzialności za wyniki prowadzonych badań. W Rzymie 15 października 1979, w czasie mszy św. dla Papieskich Uniwersytetów i Kolegiów, z mocą podkreślał: Pokora jest znakiem rozpoznawczym każdego naukowca, który ma uczciwy stosunek do prawdy poznawczej. W kilka lat później w Sydney, na spotkaniu ze społecznością tamtejszego uniwersytetu, przyznawał: Uczony pomaga w przekazywaniu wiedzy zgromadzonej przez rodzaj ludzki za cenę wytężonych, dających satysfakcję, ale nieraz niosących rozczarowanie badań. Na spotkaniu z pracownikami Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego 9 czerwca 1987 dodawał jednak: służba poznaniu - czyli służba Prawdzie - staje się podstawą kształtowania człowieka.
Już te sądy Ojca Świętego potwierdzają, iż Jan Paweł II widział w uczonych ludzi dotykających Prawdy, służących Prawdzie. Ustawiał przed nimi bardzo wysoko poprzeczkę oczekiwań. Myślę, że nie wolno nam o tych Jego oczekiwaniach i wskazówkach zapomnieć. Niech staną się dla nas przesłanką do codziennych naszych działań także w czasie, gdy odszedł od nas na zawsze.