ul. Tomasza Zana 38 a, 20-601 LUBLIN
tel. (0-81) 524-02-55, 528-08-22
fax (0-81) 525-91-51
e-mail: redakcja@forumakad.pl
To jest stara wersja serwisu. Nie jest ona aktualizowana od maja 2010 roku.
Zachęcamy do odwiedzenia nowej wersji!
Okolice nauki

Uniwersalne znaczenie

Na rogu ulicy Wysokiej znajduje się oryginalnej urody budynek - siedziba Towarzystwa Naukowego w Toruniu. Jego dzieje są równie interesujące, jak samej instytucji.
Piotr Kieraciński

Budynek, choć przeznaczony od początku na siedzibę towarzystwa, budowała spółka komercyjna pod szyldem „Muzeum - Hotel”. Inaczej nie uzyskano by zgody władz pruskich - profesor Andrzej Woszczyk, prezes TNT, tłumaczy mi zawiłą historię polskiej nauki na Pomorzu. Istniało już wówczas w Toruniu niemieckie stowarzyszenie naukowe Copernicus Verein, które miało wykazać pruskość ziem pomorskich. TNT było odpowiedzią na te dążenia.

Statut towarzystwa, zatwierdzony przez władze pruskie, nie pozwalał na prowadzenie inwestycji budowlanej na cele kulturalne. Stworzono zatem przedsiębiorstwo, które mogło podjąć inwestycję „komercyjną”. - Prusy były państwem prawa - podkreśla prof. Woszczyk - i to pozwoliło założyć niekomercyjne stowarzyszenie naukowe, a równocześnie prowadzić budowę pod szyldem instytucji komercyjnej. Prezes podkreśla też, że ziemiaństwo pomorskie nie było tak zamożne, jak wielkopolskie, i nikogo nie było stać na przekazanie gotowego budynku towarzystwu. Skarbnikiem TNT, który nie tylko organizował inwestycję, ale także w znacznym stopniu ją dofinansował, był ziemianin Szczepan Szczaniecki. Działkę kupiono w dzielnicy zwanej wówczas Nowym Toruniem, przy ulicy Cycowników, dziś - Wysokiej, i w 1881 roku rozpoczęto budowę, zakończoną rok później. Obiekt miał się wkrótce stać nie tylko siedzibą TNT i ośrodkiem polskiego życia naukowego, ale także zalążkiem i pierwszą siedzibą Książnicy Miejskiej (obecnie Książnicy Kopernikańskiej).

Fot. Piotr Kieraciński
Budynek, choć przeznaczony od początku na siedzibę towarzystwa, budowała spółka komercyjna pod szyldem „Muzeum - Hotel”.

Duchowni, ziemianie, lekarze...

Na ścianach gabinetu prezesa TNT wiszą portrety jego poprzedników, dokumentujące tradycje towarzystwa. 16 grudnia 1875 spotkało się kilkunastu ziemian, duchownych i lekarzy, by utworzyć Towarzystwo Naukowe w Toruniu. W grupie założycieli stowarzyszenia znaleźli się między innymi: słynny chirurg Ludwik Rydygier, Zygmunt Działowski - spiritus movens utworzenia TNT, który nigdy nie został prezesem (był przewodniczącym Wydziału Historyczno-Archeologicznego), ale w zasadzie w pierwszych latach w znacznym stopniu finansował jego działalność, oraz ksiądz Stanisław Kujot - skromny proboszcz wiejskiej parafii pod Toruniem, wyróżniony później za swe badania historyczne doktoratem honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego, wieloletni i bardzo zasłużony prezes TNT. Pierwszym prezesem towarzystwa został Ignacy Łyskowski. Wkrótce, w 1880, towarzystwo skupiało już 136 członków.

Przed I wojną światową tworzyli i ton działalności TNT nadawali głównie duchowni i ziemianie, choć lekarze grali niepoślednią rolę. Zasadniczą zmianę sytuacji TNT spowodowało odzyskanie niepodległości. Oprócz ziemiaństwa i duchowieństwa, w szeregi towarzystwa zaczęła licznie wstępować toruńska inteligencja: nauczyciele, prawnicy, lekarze. Nadal jednak najznamienitszym prezesem okresu międzywojennego był duchowny - ks. Alfons Mańkowski (zginął w obozie koncentracyjnym w Stutthof).

Kolejny przełom stanowiła II wojna światowa. W 1945 towarzystwo wznowiło działalność, a prezesem został ks. Paweł Czaplewski. Równocześnie w Toruniu powstał uniwersytet - notabene, utworzenie szkoły wyższej było jednym z głównych celów działalności TNT. Od 1946 towarzystwo zaczęło przekształcać się w korporację uczonych. Zgodnie z nowym statutem, członkami wydziałów mogli zostać tylko samodzielni pracownicy uniwersytetu. W 1948 prezesem TNT został przybyły z Wilna wybitny historyk literatury profesor Konrad Górski. Wkrótce, wskutek nacisku władz komunistycznych, utracił to stanowisko na kilka lat - wtedy zarządzał towarzystwem astronom, profesor Władysław Dziewulski - by od 1957 aż do 1983 ponownie pełnić funkcję prezesa TNT. Bezpośrednio przed profesorem Woszczykiem prezesem TNT był profesor Marian Biskup.

Fot. Piotr Kieraciński
Profesor Woszczyk z dumą prezentuje unikalnej urody salę na 80-90 miejsc.

Skromnymi środkami

Strukturę TNT tworzyły od początku wydziały: Historyczno-Archeologiczny, Teologiczny oraz Lekarsko-Przyrodniczy. Odzwierciedlała ona zarówno status członków, jak i ich zainteresowania badawcze. Towarzystwo dość konserwatywnie podchodziło do zmian organizacyjnych i nie rozbudowywało ponad miarę swej struktury. Dziś tworzą ją cztery wydziały: Nauk Historycznych, Filologiczno-Filozoficzny, Matematyczno-Przyrodniczy oraz Nauk Prawnych, Społecznych i Ekonomicznych. Działają przy nich komisje oraz redakcje i komitety wydawnicze czasopism i serii. Struktura odzwierciedla zainteresowania członków TNT oraz aktywność badawczą UMK.

Obecnie towarzystwo zachowuje częściowo akademicki charakter. Członkowie wydziałów muszą mieć status akademicki. Członkiem zwyczajnymi może być każdy, kto zajmuje się działalnością badawczą czy regionalną. Towarzystwo przyznało także kilku osobom tytuł członka honorowego, a Fundacja na rzecz Nauki Polskiej uzyskała status członka wspierającego. Roczna składka członka wydziału to 40 złotych, zaś członka zwyczajnego - 20 złotych. - Płacenie składek traktujemy jako obowiązek - mówi profesor Woszczyk. A Jan Pronobis, dyrektor TNT, dodaje: - Staramy się eliminować martwe dusze. Takie stanowcze podejście nie jest typowe dla stowarzyszeń regionalnych, nawet jeśli mają akademicki charakter. Towarzystwo liczy około 500 członków. W tym roku przybyło 16 nowych. Postawa zarządu TNT oraz liczba członków świadczą o tym, że w pewnych środowiskach nadal przynależność do stowarzyszenia nobilituje i jest ceniona.

Zacząłem od budynku, gdyż jego rola w życiu stowarzyszenia jest niebanalna. Podczas mojej wizyty profesor Woszczyk z dumą prezentuje unikalnej urody salę na 80-90 miejsc. Tu organizowane są konferencje i spotkania. Ponadtrzydziestoletnią tradycję mają na przykład konferencje „Ordines Militares”, dotyczące zakonów rycerskich. Tutaj odbywają się cykliczne „Toruńskie spotkania z nauką”. Dwukrotnie zorganizowano tu ważne konferencje kopernikańskie. W gmachu TNT odbywają się niektóre imprezy Toruńskiego Festiwalu Nauki i Sztuki. Obiekt ma też znaczenie gospodarcze. Wynajem pomieszczeń - Staramy się wynajmować je tylko szacownym instytucjom, podkreśla prezes - jest źródłem dochodu, który pozwala na bieżącą działalność TNT. Prowadzona jest ona bardzo skromnymi środkami. Zatrudnienie wynosi tylko 2,5 etatu.

Zabytkowy obiekt także kosztuje - na szczęście do utrzymania substancji zabytkowej przyczyniają się finansowo władze miasta. - O ile z włodarzami Torunia współpracuje się nam bardzo dobrze, to nie mogę tego powiedzieć o władzach województwa - komentuje profesor Woszczyk. Finansowanie towarzystwa to dziś trudna sprawa. Skończył się mecenat społeczny (w okresie zaborów) i państwowy (okres II RP i powojenny). Teraz nawet KBN, który początkowo dokładał nieco grosza do towarzystw regionalnych, z braku środków ogranicza finansowanie takich instytucji.

„Nauce”

Ważną rolę w działalności TNT pełnią wydawnictwa. Już w 1878 roku ukazał się pierwszy tom „Roczników TNT”. Do 1939 opublikowano 42 tomy tego periodyku. Jeszcze w XIX stuleciu zapoczątkowano serię „Fontes”. Od 1908 roku ukazują się „Zapiski TNT”, które obecnie - pod tytułem „Zapiski Historyczne” - są ważnym ogólnopolskim kwartalnikiem naukowym. Pojawiły się też kolejne serie wydawnicze. Wiele ważnych pozycji, na przykład wielotomowa Historia Torunia czy Historia Pomorza, ukazuje się poza seriami. Swego czasu powodzeniem cieszyła się Biblioteczka Kopernikańska (wyniki wieloletnich prac TNT nad życiem i dziełem słynnego astronoma) oraz Zabytki Polski Północnej. Towarzystwo wydaje też monografie toruńskich kościołów. Ukazały się opracowania dziejów kilku miast regionu, między innymi Nieszawy i Inowrocławia. Specjalnością towarzystwa jest wydawanie źródeł do dziejów miasta i regionu. Rocznie TNT publikuje kilkanaście tytułów o objętości ponad 200 arkuszy.

Istotną częścią działalności TNT w początkowym okresie było gromadzenie zbiorów. Już w 1876 powstało małe muzeum archeologiczne i zaczątki księgozbioru. Z czasem zgromadzono pokaźną bibliotekę oraz kolekcję zabytków archeologicznych, będących w sporej części wynikiem aktywności badawczej członków TNT. W gmachu towarzystwa powstała Książnica Miejska w Toruniu. W 1923 roku TNT przekazało jej w depozyt swój księgozbiór. Dziś w zasobach książnicy znajduje się ponad 120 tysięcy woluminów ze zbiorów TNT, w tym czternastotysięczny specjalistyczny zbiór Konrada Górskiego. Zbiory muzealne towarzystwa wzbogaciły zasoby Muzeum Miejskiego - złożone w depozyt w 1930 roku. Członkowie TNT aktywnie uczestniczyli w tworzeniu Archiwum Miejskiego w Toruniu.

Towarzystwo nie zawsze było gospodarzem swojego budynku. Zbiory Książnicy Miejskiej zajęły z czasem cały budynek, a TNT zmieniło siedzibę. Gdy książnica uzyskała nową siedzibę, budynek przy ulicy Wysokiej wrócił do TNT. Podczas przeprowadzanego wówczas gruntownego remontu natrafiono na parterze na metalową tubę z aktem erekcyjnym gmachu. Członkowie towarzystwa wzywają w nim tych, którzy odnajdą dokument w niepodległej Polsce, aby o tę wolność dbali i bronili jej.

Na wieży siedziby TNT widnieje napis „Sciaetie” oraz ślad drugiego, który został zdrapany. Na zdjęciach sprzed paru lat zauważyłem, że brzmiał on: „Nauce”. Ten zdrapany napis nabrał dla mnie nieco symbolicznego znaczenia - odzwierciedla kłopoty, z jakimi borykają się obecnie regionalne stowarzyszenia naukowe. Gdybym użył tego określenia w stosunku do towarzystwa w Toruniu w obecności profesora Woszczyka, zareagowałby on - nie bez racji - słowami, że choć towarzystwo mieści się w Toruniu, to z pewnością jest nie tylko stowarzyszeniem regionalnym. Badania naukowe i publikacje związane z regionem pomorskim, firmowane przez TNT, mają bowiem znaczenie uniwersalne.