Posiadanie stopnia naukowego (lub w zakresie sztuki) doktora było od lat przepustką do samodzielnej pracy w sferze nauki, działalności twórczej czy edukacji akademickiej. W odległej przeszłości stopień ten uzyskiwany był w drodze indywidualnej aktywności pod okiem mistrza – profesora, na którą składały się oryginalne badania lub działalność twórcza oraz samodzielne pogłębianie wiedzy i umiejętności. Dziś w Polsce i wielu innych krajach stopień doktora uzyskuje się głównie w ramach studiów. Tradycyjna ich nazwa u nas to studia doktoranckie, a od tego roku również studia III stopnia. Liczba osób kształcących się tym trybem w Polsce systematycznie rośnie. Według aktualnych danych, wynosi nieco ponad 33 000, przy ogólnej liczbie nauczycieli akademickich około 85 500 oraz studentów studiów I i II stopnia – 1 900 000. W przyszłości liczba doktorantów wzrośnie, nawet trzykrotnie, i prawdopodobnie przekroczy liczbę nauczycieli akademickich. Jest to więc ogromny obszar kształcenia – zarówno u nas, jak w Europie i na świecie – który rozwija się w znacznej mierze spontanicznie.
W Deklaracji Bolońskiej, podpisanej w 1999, nie ma zapisów dotyczących studiów doktoranckich (http://www. men.gov.pl/proces_bolonski/p_prawne/deklaracja. php). Sformułowania mówiące o III stopniu kształcenia pojawiły się dopiero w komunikacie po drugiej konferencji ministrów odpowiedzialnych za sprawy szkolnictwa wyższego – krajów, które podpisały Deklarację Bolońską – w Berlinie (http:// www.menis.gov.pl/proces_bolonski/p_prawne/konferen. php). Zostały one znacznie rozbudowane w komunikacie po kolejnej konferencji w Bergen (Norwegia), która miała miejsce 19−20 maja 2005 (http://www.bologna−bergen2005. no). W opracowaniu prof. Franciszka Ziejki i moim na temat tej konferencji („FA” 7−8/2005) jest wiele informacji, spośród których przytoczę te dotyczące studiów doktoranckich.
Kraje uczestniczące w Procesie Bolońskim uznały kształcenie na III stopniu jako ważny obszar zazębiania się Europejskiego Obszaru Szkolnictwa Wyższego i Europejskiej Przestrzeni Badawczej. Studia te winny trwać 3−4 lata i harmonizować z polityką naukową i edukacyjną danego państwa oraz kontynentu. Celem studiów doktoranckich winno być zdobywanie wiedzy i umiejętności poprzez realizację oryginalnych badań, a także nowoczesne i interdyscyplinarne kształcenie zgodne z oczekiwaniami rynku pracy. Dla studiów III stopnia winny zostać sprecyzowane zasady ich prowadzenia i efekty kształcenia, tak aby możliwe było rekomendowanie ich krajom uczestniczącym w Procesie Bolońskim na kolejnej konferencji.
Przed spotkaniem w Bergen odbyło się w Salzburgu (Austria) seminarium (3−5 lutego 2005) – wkomponowane w Proces Boloński – pod hasłem „Programy doktoranckie dla europejskiego społeczeństwa opartego na wiedzy”. Liczne prezentacje i dyskusje ukazały wielką różnorodność kształcenia na III stopniu. Sformułowane jednak zostały ogólne rekomendacje (10 wytycznych) – zarysowane poniżej – dotyczące tego kształcenia (http:// www.ulb.ac.be/unica/docs/Rectors_05_2005_Salzburg_Conclusions. pdf): 1. Celem kształcenia na poziomie doktoranckim winno być zgłębianie wiedzy wspomagane oryginalną działalnością badawczą. Kształcenie to winno przygotowywać do samodzielnej aktywności naukowej (twórczej), jak i pracy poza sektorem naukowym czy badawczym. 2. Programy studiów doktoranckich winny być dostosowane do strategii i specyfikacji instytucji kształcących oraz oczekiwań kształconych. Winny umożliwiać nabywanie umiejętności ułatwiających karierę zawodową. 3. Elastyczne programy studiów doktoranckich winny umożliwiać indywidualne kształcenie. Winny też zapewniać wysoką jakość kształcenia – w tym praktycznego. Zachęca się do wspólnego formułowania programów przez dwie lub więcej instytucji oraz wspólnego promowania doktorów. 4. Kandydaci do stopnia doktora to początkujący naukowcy – wnoszący znaczący wkład w pomnażanie wiedzy – którzy winni mieć określony status i prawa. 5. Zasady kształcenia, oceny i kontroli doktorantów winny być spójne i przejrzyste. Klarownie winna też być określona rola opiekunów naukowych oraz instytucji kształcących. 6. Programy studiów doktoranckich winny być unikatowe, a jednocześnie uwzględniać nowatorskie rozwiązania proponowane przez wiodące uczelnie i europejskie instytucje szkolnictwa wyższego. Zaleca się współpracę krajową i międzynarodową przy formułowaniu programów tych studiów – również z udziałem instytucji o profilu badawczym. 7. Stacjonarne studia doktoranckie winny trwać 3−4 lata. 8. Zaleca się kształcenie interdyscyplinarne na studiach III stopnia umożliwiające nabycie wszechstronnych umiejętności ułatwiających pracę zawodową i funkcjonowanie w społeczeństwie. Można to osiągnąć poprzez tworzenie sieci nowocześnie kształcących instytucji. 9. Kształcenie na studiach III stopnia winno promować mobilność doktorantów i kadry nauczającej. Poprzez migrację i współdziałanie – rozumiane w wymiarze geograficznym, interdyscyplinarnym, międzysektorowym i międzynarodowym – tworzyć należy zintegrowane struktury współpracy między uczelniami i innymi partnerami, kształcące nowocześnie i zgodnie z oczekiwaniami. 10. Niezbędne jest odpowiednie – i współmierne do znaczenia – finansowanie kształcenia na III stopniu.
Inicjatywę w sprawie formuły studiów doktoranckich podjęło Europejskie Stowarzyszenie Uniwersyteckie (EUA), a efekty prac były referowane na seminarium w Salzburgu. Wspomnę jeszcze o seminarium w Dreźnie (14−15 czerwca 2004) – z serii spotkań w ramach Procesu Bolońskiego – które dotyczyło m.in. programów studiów doktoranckich z zakresu chemii (http:// www.gdch.de/vas/tagungen/archiv/issues_paper. pdf).
Każde kształcenie winno kończyć się określonymi efektami, sformułowanymi lub funkcjonującymi w domyśle. Wraz z postępem Procesu Bolońskiego zrodziła się potrzeba sformułowania efektów kształcenia. Została ona zapisana we wnioskach z berlińskiej konferencji ministrów odpowiedzialnych za szkolnictwo wyższe (11−19 września 2003) następująco: ministrowie zachęcają państwa uczestniczące w Procesie Bolońskim do opracowania ramowych struktur porównywalnych i zharmonizowanych ze sobą kwalifikacji dla swych systemów szkolnictwa wyższego, w których kwalifikacje dla danego poziomu kształcenia są opisane z uwzględnieniem profilu kształcenia, nakładu pracy, efektów kształcenia i kompetencji (nabytych umiejętności). Z października 2004 pochodzi aktualny schemat opisu umiejętności i kwalifikacji deskryptorami dublińskimi, opracowany przez grupę specjalistów do spraw szkolnictwa wyższego skupionych wokół Joint Quality Initiative. Twórcy deskryptorów określili, że osoby kończące studia III stopnia winny (http://www. jointquality. org/content/descriptors/CompletesetDublinDescriptors. doc): posiadać gruntowną i usystematyzowaną wiedzę w danej dziedzinie oraz umiejętności prowadzenia badań w tym obszarze; posiadać umiejętności koncepcyjnego myślenia oraz projektowania badań – również w wymiarze interdyscyplinarnym; wnieść oryginalny wkład do zasobów wiedzy udokumentowany publikacjami naukowymi – szczególnie o zasięgu międzynarodowym; posiadać umiejętności krytycznej analizy i oceny faktów oraz formułowania nowych rozwiązań; wyposażyć w umiejętność prezentowania i przekazywania posiadanej wiedzy i umiejętności współpracownikom, społeczności naukowej oraz społeczeństwu; przygotować do kreatywnej działalności naukowej i zawodowej oraz promowania postępu technicznego, społecznego i kulturowego, a także idei społeczeństwa opartego na wiedzy.
Kiedy w 1999 kraje Europy podpisywały Deklarację Bolońską, uzyskiwanie stopnia doktora i związane z tym kształcenie uznano za obszar, który winien być regulowany i rozwijany na poziomie poszczególnych krajów. Zwiększanie się dystansu między USA a Europą uzmysłowiło politykom europejskim, że bez znaczącego rozwoju nauki nie uda się go zmniejszyć. W Stanach Zjednoczonych znaczną część badań realizują doktoranci – ucząc się i jednocześnie nabywając umiejętności. Stąd zmiana w postrzeganiu tego obszaru kształcenia i decyzja o włączeniu go do Procesu Bolońskiego. Skoro się to dokonało, warto prześledzić, jak w Polsce rozwijało się kształcenie doktoranckie i jakie czekają je perspektywy.
W dwóch ustawach okresu międzywojennego nie ma wzmianek o zorganizowanym kształceniu w ramach studiów doktoranckich. Ustawa o szkołach akademickich z 13 lipca 1920 (DzU z 1920 r. nr 72. poz. 494) mówi jedynie, że szkoły akademickie posiadają prawo udzielania naukowych stopni akademickich oraz że stopniem naukowym wyższym jest stopień doktora. Podobnie brzmiące sformułowania znajdują się w ustawie o szkołach akademickich z 15 marca 1933 (DzU z 1933 r. nr 29, poz. 247, art. 1 i 41). Pierwsza ustawa powojenna o szkolnictwie wyższym i pracownikach nauki – z 15 grudnia 1951 (DzU z 1952 r. nr 6 poz. 38) – wprowadziła stopień kandydata nauk, który funkcjonował do kolejnej ustawy o szkolnictwie wyższym z 5 listopada 1958 (DzU z 1973 r. nr 32 poz. 191), gdzie studia doktoranckie wymienione zostały jako jedna z form kształcenia w szkole wyższej. Jak kształcenie to winno się odbywać, miały precyzować przepisy o stopniach naukowych i tytułach naukowych, które określał minister w drodze rozporządzenia. Zostały one podane w rozporządzeniu ministrów szkolnictwa wyższego, zdrowia i opieki społecznej, oświaty, spraw zagranicznych oraz przewodniczącego Głównego Komitetu Kultury Fizycznej i Turystyki w sprawie zasad odbywania studiów doktoranckich w szkołach wyższych, praw i obowiązków doktorantów oraz wysokości stypendiów dla doktorantów z 30 kwietnia 1960 (DzU z 1960 r. nr 28, poz. 159). Dokument ten podaje kto i na jakich zasadach mógł organizować studia doktoranckie, jakie były wymogi programowe, a także sposób wynagradzania oraz prawa i obowiązki doktorantów. Rozporządzenie powyższe zostało zmienione kolejnym rozporządzeniem ministra oświaty i szkolnictwa wyższego w sprawie zasad odbywania studiów doktoranckich z 15 lutego 1968 (DzU z 1968 r. nr 6 poz. 38), wydanym w związku z ustawą o stopniach naukowych i tytułach naukowych z 31 marca 1965 (DzU z 1965 r. nr 14, poz. 101) – pierwszą, która nie tylko regulowała kwestie stopni i tytułów naukowych, ale również kształcenie w ramach studiów doktoranckich. Ostatniemu rozporządzeniu towarzyszyły dwa inne dokumenty, a mianowicie uchwała Rady Ministrów w sprawie fundowanych stypendiów doktoranckich z 23 września 1968 (MP z 1968 r. nr 41 poz. 288) oraz zarządzenie ministra finansów w sprawie zasad finansowania i wypłacania fundowanych stypendiów doktoranckich oraz trybu poboru kwot stypendiów podlegających zwrotowi z 20 lutego 1969 (MP z 1969 r. nr 7, poz. 67).
Wymieniona wyżej pierwsza ustawa o stopniach naukowych i tytułach naukowych z 1965 określała, że jednostki organizacyjne uprawnione do nadawania stopnia naukowego doktora habilitowanego mogły, za zgodą ministra nauki i szkolnictwa wyższego, prowadzić studia doktoranckie i że osoby odbywające stacjonarne studia doktoranckie miały uprawnienia pracownicze. Zgodnie z kolejną ustawą o tytule naukowym i stopniach naukowych z 12 września 1990 (DzU z 1990 r. nr 65, poz. 386), jednostki organizacyjne uprawnione do nadawania stopnia naukowego doktora habilitowanego mogły prowadzić studia doktoranckie, a zasady organizowania tych studiów, rekrutacji oraz ich prowadzenia i odbywania – w przypadku państwowych i niepaństwowych jednostek organizacyjnych – określał minister edukacji w drodze rozporządzenia. Nie ma natomiast wzmianek o studiach doktoranckich w ustawie o szkolnictwie wyższym z 4 maja 1982 (DzU z 1982 r. nr 14, poz. 113 oraz DzU z 1985 r. nr 42, poz. 201) ani w kolejnej ustawie z 12 września 1990 (DzU z 1990 r. nr 65, poz. 385). Rozporządzeń dotyczących studiów doktoranckich – po pierwszych wydanych w związku z ustawą o szkolnictwie wyższym z 1958 i ustawą o stopniach naukowych i tytułach naukowych z 1965 (wymienionych wyżej) – było wiele. Podążały one za kolejnymi ustawami oraz zmieniającymi się realiami.
Obszerne zapisy dotyczące studiów doktoranckich pojawiły się w aktualnie obowiązującej ustawie o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki z 14 marca 2003 (DzU z 2003 r. nr 65, poz. 595). Jej zapisy precyzują, kto może prowadzić studia doktoranckie i w nich uczestniczyć, zasady i tryb kształcenia, organizację tych studiów oraz prawa i obowiązki doktorantów. Wydane zostało w związku z tą ustawą – 25 maja 2005 – rozporządzenie ministra edukacji narodowej i sportu w sprawie warunków i trybu organizowania, prowadzenia i odbywania studiów doktoranckich (DzU z 2005 r. nr 115, poz. 964).
Dalsze zmiany w zakresie kształcenia na III stopniu wprowadziła ustawa „Prawo o szkolnictwie wyższym” z 27 lipca 2005 (DzU z 2005 r. nr 164, poz. 1365), regulująca kształcenie w tym zakresie odbywające się w uczelniach (ustawa o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki w dalszym ciągu reguluje kształcenie na poziomie doktoranckim poza uczelniami). Studia III stopnia, doktoranckie, są w niej definiowane jako kształcenie umożliwiające uzyskanie zaawansowanej wiedzy w określonej dziedzinie lub dyscyplinie nauki, przygotowujące do samodzielnej działalności badawczej i twórczej oraz uzyskania stopnia naukowego doktora. Dokument ten zmienia wiele zapisów ustawy o stopniach i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki – w tym niektóre dotyczące studiów doktoranckich realizowanych poza uczelniami.
Tak więc aktualnie studia doktoranckie w Polsce regulowane są dwiema ustawami w sposób nieco odmienny. I tak, jednostki organizacyjne uczelni, posiadające uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora habilitowanego albo co najmniej dwa uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora w różnych dyscyplinach danej dziedziny nauki, mogą prowadzić studia doktoranckie w zakresie dyscyplin odpowiadających tym uprawnieniom, podczas gdy w przypadku instytucji pozauczelnianych tylko jednostki organizacyjne posiadające uprawnienia do nadawania stopnia doktora habilitowanego mogą prowadzić takie studia. Różnice dotyczą dalej zaliczania okresu odbywania studiów doktoranckich do okresu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownicze. Uczestnicy studiów doktoranckich w jednostkach pozauczelnianych nie uczestniczą też w wyborach swoich reprezentantów w Radzie Głównej Szkolnictwa Wyższego.
Studia doktoranckie będą z pewnością rozwijały się w Polsce, Europie i na świecie, o czym świadczy wydane (w 2004) przez UNESCO−CEPES opracowanie Doctoral Studies and Qualifications in Europe and the United States: Status and Prospects (pod red. Jana Sadlaka). Mają one u nas długą tradycję, gdyż z różnym natężeniem funkcjonują od zapisów ustawy o szkolnictwie wyższym z 1958. Nie oznacza to jednak, że przez lata wypracowany został model kształcenia w ramach tych studiów. Oprócz zapisów formalnych dotyczących kształcenia doktoranckiego, zawartych w „Prawie o szkolnictwie wyższym”, a także w ustawie o stopniach i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki, istnieje list skierowany przez ministra do rektorów uczelni (http://www.mein.gov. pl/szk−wyz/archiwum_2005/ list_170105.php), w związku z uchwałą Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego (http://www. rgsw. edu. pl/? page=uchwala2004120. php). Zaleca on, aby programy studiów doktoranckich zawierały sprecyzowane cele kształcenia, a także określały charakter zajęć i ich ramy godzinowe oraz wyraźnie sformułowane wymagania dodatkowe (np. udział w zajęciach typu seminaryjnego czy wykładowego). Jeśli nasz system kształcenia w ramach studiów III stopnia ma stać się atrakcyjny, winniśmy doskonalić go, uwzględniając, co w tym zakresie dzieje się w otoczeniu, a szczególnie krajach Unii Europejskiej.
Nowoczesne kształcenie na III stopniu winno: być połączone z oryginalnymi badaniami, których wyniki wzbogacą wiedzę (kulturę) ogólnoludzką, względnie umożliwią jej praktyczne wykorzystanie; obejmować przygotowanie do aktywności naukowej (twórczej) oraz funkcjonowania we współczesnym świecie i na rynku pracy; uczyć kreatywnego myślenia, innowacyjności i aktywnego funkcjonowania w społeczeństwie opartym na wiedzy; uczyć komunikowania z otoczeniem w miejscu pracy i w szerszym wymiarze społecznym.
Aby cele te osiągnąć, kształcenie winno być oparte na nowoczesnych programach studiów, dostosowanych do posiadanego zaplecza i kadry, potrzeb kraju i regionu oraz oczekiwań kształconych. Studia doktoranckie winny być kuźnią nie tylko przyszłej kadry naukowej i akademickiej, ale również elit politycznych, świata biznesu i gospodarki.
Zajęcia na studiach doktoranckich prowadzić winni wybitni fachowcy mogący przekazać wiedzę ugruntowaną i wspartą własnym doświadczeniem oraz własną działalnością naukową, twórczą lub praktyczną. Opiekunami i promotorami winny być osoby przygotowane do tej roli, legitymujące się osiągnięciami badawczymi lub twórczymi i posiadające predyspozycje do kierowania rozwojem kształconych oraz wyzwalania u nich cech kreatywnych. Istotne jest właściwe pojmowanie działalności badawczej lub twórczej doktorantów. Winna to być działalność zawierająca elementy nowości w sensie zarówno czysto naukowym (poznawczym), jak i praktycznym. Badaczem w naukach przyrodniczych oraz technicznych jest nie tylko odkrywca nowego zjawiska, ale też osoba umiejąca zaadaptować istniejącą wiedzę do celów praktycznych. Szerokie rozumienie aktywności badawczej i twórczej jest niezbędne do promowania działalności ukierunkowanej na wykorzystanie zgromadzonej wiedzy. Zwiększy ono zainteresowanie sektora gospodarczego realizacją i finansowaniem programów badawczych związanych z kształceniem doktoranckim.
W nadchodzącym okresie pojawią się liczne inicjatywy ukierunkowane na doskonalenie studiów doktoranckich. Jest ważne, abyśmy w nich aktywnie uczestniczyli, szczególnie, jeśli będą miały wymiar międzynarodowy. Kształcenie staje się dobrem wspólnym i podlega procesom globalizacji. Kraje, które zorganizują dobre studia doktoranckie i zapewnią środki na wspierające edukację badania, będą w stanie konkurować o najlepszych doktorantów. W perspektywie zaś będą dysponowały kadrą niezbędną dla społecznego i gospodarczego rozwoju.