ul. Tomasza Zana 38 a, 20-601 LUBLIN
tel. (0-81) 524-02-55, 528-08-22
fax (0-81) 525-91-51
e-mail: redakcja@forumakad.pl
To jest stara wersja serwisu. Nie jest ona aktualizowana od maja 2010 roku.
Zachęcamy do odwiedzenia nowej wersji!
W stronę historii


Kartki z dziejów nauki w Polsce (69)

Bratniak i inne

Piotr Hübner

Sytuacja materialna studentów była od wieków – ogółem – nie najlepsza. Średniowieczne bursy tylko po części, jak ustalił Jan Ptaśnik, rozwiązywały problemy bytowe, bo „założone z początku w celu ulżenia biednym, z biegiem czasu służyły jako środek do powstrzymania między młodzieżą rozpusty, miały na celu więcej moralności niż ubóstwo”. Studenci jako ogół odrzucali nie tylko wzór życia zakonnego, ale i tezę, iż należy poświęcać się wyłącznie nauce.

Ubogich z domu wspomagał najczęściej Kościół i fundatorzy stypendiów. Władze uczelni stosowały politykę zwalniania z czesnego. Jednak najbardziej znacząca była idea samopomocy braterskiej – początkowo w kręgu nacji, następnie zaś korporacji studenckich. Jej upostaciowaniem stała się od XIX wieku Bratnia Pomoc. Już w 1859 roku powstała Wzajemna Pomoc przy UJ – poprzez rozbudowę komitetu studenckiego rozdzielającego potrzebującym fundusze. Podobne organizacje powstawały w innych uczelniach.

Gdy po odzyskaniu niepodległości pojawiło się coraz liczniej nowe pokolenie, tym bardziej ujawnił się problem nie tylko ubóstwa, ale i pauperyzacji. Około 8 tysięcy studentów nie miało gdzie mieszkać i nie wystarczała im zwyczajowa darmowa zupa (w kuchniach studenckich opłatę za obiad pobierano przy drugim daniu). Trzy czwarte studentów musiało dorabiać – popularne były zwłaszcza korepetycje. Studia wydłużały się, często do dziesięciu lat. W tej sytuacji powstawały początkowo centrale wzajemnej pomocy w poszczególnych ośrodkach akademickich, a w 1921 roku – Ogólnopolski Związek Bratnich Pomocy. W jego ramach funkcjonowało 26 tysięcy członków bratniaków uczelnianych. Te zakładały domy i bursy akademickie, kuchnie, kluby i czytelnie. Prowadziły nawet sanatoria i kolonie wypoczynkowe. Działały studenckie Kasy Chorych oraz biura pośrednictwa pracy. Profesorowie godzili się na wydawanie skryptów z wykładów na podstawie studenckich stenogramów. Ewenementem były warsztaty szewsko−krawieckie i pralnie. Okazją do publicznych zbiórek pieniędzy pomocowych był corocznie Tydzień Akademika. Środki pieniężne były udzielane przez Bratnią Pomoc jako świadczenie zwrotne; realizowano owe zwroty po studiach. Taka forma nie była, co podkreślano, średniowieczną jałmużną i nie demoralizowała studentów.

Ponieważ wygasały dawne fundacje stypendialne, pojawiły się nowe formy wsparcia zewnętrznego, traktowane jako dopełnienie działań samopomocowych. W 1922 uruchomiono Radę Naczelną do spraw Pomocy Młodzieży Akademickiej oraz Komitety Wojewódzkie i Koła Przyjaciół Akademika Polskiego. Ukazały się periodyki „Samopomoc Akademicka” oraz „Świat Akademicki”. W miejsce prowizorycznych pomieszczeń noclegowych (m.in. w byłych koszarach) rozpoczęto budowę domów akademickich o pełnym standardzie, także dla coraz liczniejszych studentek. Na mocy ustawy z 1923, uruchomiono stypendia państwowe (850) i samorządowe (100), których liczba miała wzrastać w miarę następujących spłat od absolwentów.

Już w epoce narastającego etatyzmu, w 1934, powstało stowarzyszenie wyższej użyteczności – Towarzystwo Przyjaciół Młodzieży Akademickiej. Nadano mu ustawowo przywilej wyłączności ściągania zasiłków i subwencji od instytucji państwowych i samorządowych. Towarzystwo to koordynowało w skali kraju działalność pomocową dla studentów na zasadzie „przedłużonego ramienia”, przez co rozumiano działanie według kryteriów merytorycznych, a nie urzędowych. Sięgano przy tym nadal po opinie samych studentów, którzy mieli oceniać komu się pomoc należy.

Całokształt systemu budowany był według zasady pomocniczości, silnie ugruntowanej w nauce społecznej Kościoła, ale i w umysłach braci studenckiej.