Sprawy związane ze stopniami i tytułami naukowymi, czyli karierą naukową, są regulowane odrębną ustawą o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w dziedzinach sztuki. Ta ustawa była nowelizowana kilka miesięcy przed rozpoczęciem dyskusji parlamentarnych, po wcześniejszych długich dyskusjach i pracach sejmowych. Zespół prezydencki (...) uznał, że wobec tej niedawnej nowelizacji zmiany powinny dotyczyć tylko kwestii szkolnictwa wyższego. Podzieliła to przekonanie także większość sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Myślę, że było to słuszne podejście, ponieważ trudno przesądzać o tak ważnych kwestiach w pospiesznej dyskusji sejmowej, gdzie środowisko akademickie występuje jedynie w roli ekspertów, czyli de facto nie ma wiele do powiedzenia.
Ponieważ do usamodzielnienia się młodego kandydata na uczonego (...) potrzeba co najmniej od 12 do 15 lat, to wielu najbardziej uzdolnionych ludzi rezygnuje z uprawiania nauki bądź wyjeżdża do uczelni zagranicznych, głównie amerykańskich. Uważam, że potrzebna jest zmiana radykalna – rezygnacja z dwóch etapów kariery naukowej, to jest habilitacji i państwowego tytułu profesora, przy równoczesnym drastycznym zaostrzeniu kryteriów uzyskiwania stopnia doktora oraz zwiększeniu rangi stanowiska profesora uczelnianego. Każda propozycja zlikwidowania stopnia doktora habilitowanego jest traktowana jako wyraz frustracji doktorów, którzy byli lub są zbyt słabi pod względem naukowym, aby zdobyć habilitację.
Dr Krzysztof Pawłowski analizuje wady polskiego prawa dotyczącego szkolnictwa wyższego i nauki
Po zbadaniu dorobku naukowego pracowników kilkudziesięciu wydziałów mających uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora w dziedzinie nauk chemicznych, tylko na jednym wydziale stwierdziliśmy, że największą liczbę cytowań niezależnych ma dwóch naukowców bez habilitacji. W pozostałych przypadkach dominują habilitowani. Prawie na każdym wydziale istnieją jednak „notoryczni niehabilitowani” o bardzo dużym dorobku naukowym, często przekraczającym dorobek wielu profesorów z czołówki wydziału, ale ich liczba jest na ogół niewielka (jeden, dwóch). Brak habilitacji wynika albo z przyczyn psychologicznych, albo z niewłaściwej polityki władz wydziału. Nie są to jednak przypadki nagminne.
Prof. Adam Proń i dr Halina Szatyłowicz zastanawiają się nad potrzebą habilitacji
Dzięki podwyższeniu zawartości endogennej puli związków fenolowych, rośliny charakteryzowały się zwiększonymi zdolnościami antyoksydacyjnymi oraz zwiększoną trwałością oleju, co jest korzystne z dwóch powodów: unika się stosowania sztucznych konserwantów, a ochronne działanie antyoksydantów powoduje zmniejszenie ilości wolnych rodników, które tworzą się w czasie peroksydacji olejów. Oczekiwaliśmy, iż prócz zwiększenia trwałości oleju możemy się także spodziewać zwiększenia odporności roślin na działanie niekorzystnych czynników środowiskowych poprzez zwiększenie ilości związków fenolowych, które, jak wiadomo, w roślinach spełniają przede wszystkim rolę ochronną. Przeprowadzone testy wykazały, iż transgeniczny len posiada zwiększoną odporność na fuzariozę, która jest głównym patogenem lnu powodującym drastyczny spadek plonów.