ul. Tomasza Zana 38 a, 20-601 LUBLIN
tel. (0-81) 524-02-55, 528-08-22
fax (0-81) 525-91-51
e-mail: redakcja@forumakad.pl
To jest stara wersja serwisu. Nie jest ona aktualizowana od maja 2010 roku.
Zachęcamy do odwiedzenia nowej wersji!
Kronika



Stypendia START 2006 wręczone

25 marca w Zamku Królewskim w Warszawie wręczono stypendia i dyplomy laureatom 14. edycji konkursu o Stypendia Krajowe dla Młodych Naukowców START 2006. Na konkurs stypendialny dla młodych uczonych w 2006 wpłynęło 820 wniosków. Fundacja przyznała 121 rocznych stypendiów w wysokości 20 tys. zł. Do wyjątkowo dużej liczby stypendystów – wg założeń każdego roku miało ich być 100 – nawiązał w swoim wystąpieniu prof. Maciej Żylicz, prezes FNP. Intencją władz fundacji jest wspomaganie jak największej liczby młodych badaczy, czego wyrazem jest właśnie liczba przyznanych w tym roku stypendiów. Niestety, oznacza to również coraz ostrzejsze warunki przedłużenia stypendium na kolejny rok, co także znalazło wyraz w tegorocznych rozstrzygnięciach fundacji. Gratulując laureatom sukcesu, prezes FNP podkreślał, że stypendium krajowe jest pierwszym znaczącym wyróżnieniem dla uczonego, a zarazem wielką szansą, gdyż fundacja stara się towarzyszyć laureatom stypendium START poprzez udzielanie wsparcia na kolejnych etapach rozwoju naukowego. W imieniu laureatów podziękowania dla fundacji złożyła dr Magdalena Kaczmarek ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Swoim kolegom stypendystom życzyła, by w przyszłości mogli uczestniczyć w tej uroczystości w roli opiekunów naukowych kolejnych pokoleń młodych badaczy subwencjonowanych przez FNP.

Największa liczba stypendystów 14. edycji konkursu START reprezentowała nauki przyrodnicze: chemię (13 stypendystów), biologię (12 – w tym 7 zajmujących się biologią medyczną) i fizykę (11), a także prawo (9) i literaturoznawstwo (8). Najliczniej reprezentowane ośrodki naukowe to, tradycyjnie: Warszawa (39 stypendystów), Kraków (20), Wrocław (13) oraz Gdańsk (11). Uwagę zwraca też coraz liczniejsza grupa w gronie stypendystów przedstawicieli uczelni niepaństwowych.

Fundacja przedłużyła też stypendium 58 spośród 80 ubiegających się o nie ubiegłorocznym stypendystom.

INNOWATOR – Transfer technologii

Od początku swej działalności Fundacja na rzecz Nauki Polskiej dostrzegała znaczenie transferu technologii z nauki do gospodarki. Już w 1991 uruchomiono program POŻYCZKI, w ramach którego udzielano ze środków fundacji, za pośrednictwem banku, nisko oprocentowanych pożyczek na realizację przedsięwzięć z zakresu nauki i techniki. W latach 1992−94 realizowano WSPÓLNE PRZEDSIĘWZIĘCIA – wspierano proces komercjalizacji osiągnięć naukowych oraz rozwoju przedsiębiorczości związanej z nauką. INCOME – współfinansowanie innowacyjnych przedsięwzięć technologicznych o charakterze rynkowym w małych i średnich przedsiębiorstwa – realizowano w latach 1995−99. W ramach programu TECHNO (2000) subwencjonowano prowadzone w jednostkach naukowych prace nad zastosowaniem nowych technologii i produktów. Program TECHNE (2001−05) polegał na dofinansowaniu przedkomercyjnych prac zmierzających do zastosowania nowych technologii, produktów lub usług. W ramach tych programów fundacja przeznaczyła na wspieranie transferu technologii ponad 7,5 mln zł.

Mimo iż niektóre przedsięwzięcia były niezwykle udane, prof. Maciej Grabski, były prezes FNP, wyraził opinię, że fundacja dotychczas nie znalazła właściwej formuły wspierania transferu technologii. Wynikiem tej konstatacji było stworzenie nowego programu dotyczącego tego obszaru. W 2006 rusza INNOWATOR. Celem programu jest zaznajomienie naukowców z funkcjonowaniem mechanizmów rynkowych i zasadami działalności biznesowej oraz pomoc doradcza i finansowa w przygotowaniu innowacyjnych projektów na wczesnym etapie komercjalizacji. Nowy program skierowany jest do doktorantów i młodych doktorów w wieku do 35 lat, którzy przedstawią interesujący i budzący nadzieje na komercjalizację pomysł przedsięwzięcia innowacyjnego bądź wynalazku, najlepiej związanego z nowymi technologiami. Pierwszy etap konkursu to szkolenie młodych uczonych. Drugi – wsparcie finansowe uruchomienia przedsięwzięcia biznesowego. Kolejny – skierowanie laureatów do zewnętrznych instytucji finansowych i pomoc w negocjacjach dotyczących dalszego finansowania wdrożeń. Jak wynika z tego projektu, fundacja zamierza pomóc młodym uczonym założyć własne przedsiębiorstwa oraz wprowadzić na rynek ich wynalazki i technologie.

Termin składania wniosków do programu INNOWATOR upływa w połowie maja.

(mit)

Informacji o programie udziela Jakub Wojnarowski, tel.: (022) 845 95 16, e−mail: jakub.wojnarowski@fnp.org.

Konferencja Rektorów Polskich Uczelni Technicznych

Zmiany w systemie

Wiodącym tematem dyskusji podczas spotkania KRPUT 6−7 kwietnia w Politechnice Radomskiej były zmiany w systemie badań naukowych i dostosowanie działalności uczelni do wymogów nowego Prawa o szkolnictwie wyższym. Gospodarzem konferencji był prof. Mirosław Luft, rektor PR, który zaprezentował swoją uczelnię.

Koncepcję Narodowego Centrum Badań Naukowych i Prac Rozwojowych przedstawił prof. Andrzej Jeleński z Komitetu Polityki Naukowej i Naukowo−Technicznej Rady Nauki. Centrum zacznie działać od przyszłego roku i ma być jednostką koordynującą zamawianie dużych grantów badawczych – poza dotychczasowym finansowaniem statutowym i grantami indywidualnymi. Prof. Jeleński mówił także o pracach nad oceną parametryczną. Wnioski złożyło 197 jednostek badawczo−rozwojowych, 128 szkół wyższych, 78 instytutów PAN i 480 innych podmiotów (głównie wydziałów uczelni). Obecnie trwa weryfikacja zasad jej przeprowadzania, w tym oceny punktowej i listy czasopism.

W uczelniach prowadzone są intensywne prace nad statutami, powinny się one zakończyć do czerwca br. Prof. Jerzy Woźnicki, przewodniczący Komisji ds. Organizacyjnych i Legislacyjnych KRASP, a zarazem przewodniczący prezydenckiego zespołu opracowującego ustawę, odpowiadał na liczne pytania dotyczące szczegółowych zapisów. Podkreślał, że zdecydowanie jest zwolennikiem funkcjonalnej, a nie literalnej interpretacji zapisów ustawy, tzn. odnoszenia ich do ducha ustawy i innych uregulowań.

Dyskutowano też o polityce płacowej w wyższych szkołach technicznych. Część uczelni stara się, aby płaca miała charakter motywujący do pokonywania kolejnych szczebli kariery. W Politechnice Poznańskiej jest to np. wzrost płacy o 1200 zł za doktorat, 1000 za habilitację i 1200 za tytuł profesorski. Prof. Janusz Rachoń, członek KOiL KRASP, przedstawił nowe podejście do standardów kształcenia, które powinny się obecnie koncentrować na umiejętnościach absolwenta, a nie, jak dotychczas, na programie studiów.

Sprawozdanie z działalności Komisji Akredytacyjnej Uczelni Technicznych złożyła prof. Alicja Konczakowska. W kończącej się kadencji KAUT przyznała 30 akredytacji, a od początku działalności 62. Uruchomiono też program MOST−TECH, umożliwiający studiowanie w innej uczelni technicznej. Nie cieszy się on jednak, jak na razie, dużym zainteresowaniem. Nowym szefem komisji został prof. Jerzy Świątek z PWr., a przedstawicielem KRPUT w niej prof. Józef Gawlik, rektor PK.

(as)
Polskie uczelnie białoruskim studentom

Wolna dusza Białorusi

Wykształcenie, kieszonkowe i zakwaterowanie otrzymają w Polsce studenci z Białorusi, którzy z powodów politycznych zostali relegowani z białoruskich uczelni – zdecydował polski rząd i naukowcy. Relegowani studenci mogą kontynuować naukę w polskich uczelniach państwowych i prywatnych. Rząd postanowił ufundować stypendia dla 300 represjonowanych studentów z Białorusi. Zaproszenie na wykłady wystosowały prawie wszystkie polskie szkoły wyższe. Inicjatorem akcji solidarnościowej było kierownictwo Collegium Civitas w Warszawie. Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich zaapelowała do Ministerstwa Edukacji i Nauki o pomoc w dofinansowaniu i koordynowaniu całej akcji. 30 marca w Uniwersytecie Warszawskim został podpisany list intencyjny pomiędzy Prezesem Rady Ministrów RP a przedstawicielami uczelni polskich zrzeszonych w KRASP oraz p. Aleksandrem Milinkiewiczem, kandydatem na prezydenta Białorusi, dzięki któremu powstał „Program Stypendialny im. Konstantego Kalinowskiego”.

Studenci z Białorusi otrzymają stypendia na utrzymanie, uczelnie zaś zapewnią im uczestnictwo w zajęciach i ewentualnie mieszkania w domach studenckich. Oprócz 830 zł miesięcznego stypendium, studenci dostaną zasiłki na zagospodarowanie. Białoruscy żacy odbędą również trzymiesięczny intensywny kurs językowy, a podczas I roku studiów otrzymają w polskich uczelniach opiekę młodszych pracowników naukowych.

Dokładny plan udzielenia pomocy relegowanym studentom opracowuje m.in. Zachodniopomorska Szkoła Biznesu, która chce przyjąć pięciu studentów. Przydziału stypendystów do poszczególnych uczelni w Polsce dokona biuro programu, które postara się dopasować możliwość kontynuowania studiów rozpoczętych na Białorusi do ilości zgłoszeń polskich uczelni. – Przyjmiemy wszystkich relegowanych studentów, jak tylko będziemy mieć zapewnione warunki finansowe – zapewnia Hubert Kaczmarski, rzecznik prasowy Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Także prof. Wiesław Kamiński, rektor UMCS, zapewniał dziennikarzy, że uczelnia gotowa jest przyjąć dużą liczbę studentów, jednak sama może zaoferować im jedynie udział w zajęciach i ewentualnie zakwaterowanie.

O tym, że „rozum jest duszą wolności”, wiedzą już ludzie od ponad czterystu lat. Dobrze, że słowa Leibniza słychać podczas otwierania wrót polskich uczelni.

– To dobre rozwiązanie dla ludzi, którzy z powodu prześladowań nie mogą już pozostać na Białorusi i nie mają innego wyjścia, jak wyjechać i dokończyć naukę za granicą. Oby tylko nie wyemigrowali wszyscy – mówi Anton Ciależnikau, prezes Związku na rzecz Demokracji na Białorusi.

Termin składania dokumentów upływa 15 czerwca. Dyrektorem „Programu Stypendialnego im. Konstantego Kalinowskiego”, koordynującym prace biura i prace komisji kwalifikujących kandydatów na studia, jest szef Studium Europy Wschodniej UW.

Jola Workowska
Uniwersytet Warszawski

Zielony sąsiad BUW

10 kwietnia rozstrzygnięto konkurs na projekt nowego gmachu wydziałów Neofilologii oraz Lingwistyki Stosowanej i Filologii Wschodniosłowiańskich UW, jaki ma stanąć przy ul. Dobrej 53, na działce o powierzchni 9 tys. m2. Konkurs na projekt budynku dla Wydziału Neofilologii oraz Wydziału Lingwistyki Stosowanej uczelnia ogłosiła pod koniec ub.r. Chodziło o wyłonienie koncepcji programowo−architektonicznej nowoczesnego centrum dydaktycznego, które pomieści rozproszone dotychczas wydziały filologiczne. Uniwersytecki kompleks ma powstać w kwadracie ulic: Dobra, Lipowa, Browarna i Wiślana.

Na konkurs wpłynęło siedem prac. Pierwszą nagrodę zdobyła Autorska Pracownia Architektury Kuryłowicz & Associates. Sąd konkursowy wyróżnił projekt m.in. za czytelne połączenie budynku z terenem Skarpy Warszawskiej i gmachem Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego oraz za zielony dach – otwarty dla publiczności – który komponuje się z istniejącymi już ogrodami na dachu Biblioteki UW.

Główną osią projektu architekci uczynili wielokondygnacyjny hall, wewnątrz którego znajduje się m.in. pasaż z czytelniami. Światła budynkowi dostarczy pięć wewnętrznych dziedzińców oraz zastosowane tworzywo architektoniczne: szklana ściana w odcieniach zieleni i żółci. Dwie z sześciu kondygnacji znajdują się w projektowanej budowli pod ziemią. Zaplanowano tam m.in. parkingi i salę kinową dla studentów.

Drugie miejsce w konkursie jury przyznało projektowi pracowni JEMS Architekci. Różni się on od poprzedniego charakterystycznymi „betonowymi żaluzjami”, które obiegają całą fasadę budynku. Od strony skarpy wiślanej i BUW zaplanowano dziedzińce z podcieniami.

Zwycięski projekt uzyskał w ocenie jury tylko o jeden punkt więcej niż ten, który zajął drugie miejsce. Dlatego Uniwersytet Warszawski zdecydował, że po negocjacjach podpisze kontrakt z tą pracownią, która przedstawi korzystniejsze warunki finansowe. UW szacuje wartość inwestycji na ok. 100 mln zł. Lwia część tej kwoty ma pochodzić z Fundacji Universitas Varsoviensis i z dotacji unijnych.

Projekt będzie realizowany w dwóch etapach: w pierwszej kolejności wyburzony zostanie sklep z dywanami przy ul. Dobrej, druga część kompleksu stanie w miejscu dzisiejszego budynku Wydziału Neofilologii i Instytutu Lingwistyki Stosowanej od strony Browarnej. Nowy gmach ma być gotowy do 2009 roku.

(al)
Włocławskie Towarzystwo Naukowe

Nagrody naukowe 2006

14 marca rozstrzygnięto VII edycję konkursu Włocławskiego Towarzystwa Naukowego na najlepsze prace naukowe i badawcze dotyczące regionu Kujaw i ziemi dobrzyńskiej za lata 2004−05. Członkowie kapituły pochodzą ze szkół wyższych, instytucji publicznych i przedsiębiorstw. Instytucje, których przedstawiciele zasiadają w kapitule ufundowały nagrody pieniężne w wysokości 6 tys. zł. Na VII edycję konkursu nadesłano 42 prace.

W kategorii prac dyplomowych (inżynierskich) I nagrodę uzyskał Jan Puzicki, absolwent Wydziału Ochrony Środowiska Wyższej Szkoły Humanistyczno−Ekonomicznej we Włocławku. Praca dyplomowa J. Puzickiego Wpływ Zakładów Azotowych – Anwilu S.A. na wody podziemne, powierzchniowe i środowisko zostanie opublikowana w 2007 r. w Oficynie Wydawniczej Włocławskiego Towarzystwa Naukowego „Lega”. W kategorii prac magisterskich I nagrodę otrzymała Kamila Rzempołuch (Instytut Zabytkoznawstwa i Konserwatorstwa Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu) za pracę Aleksander Laszenko – malarz Wschodu. W kategorii prac doktorskich I nagrodę otrzymała Marta Muszalik (Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Collegium Medicum im. L. Rydygiera w Bydgoszczy, Wydział Nauk o Zdrowiu) za pracę Badania problemów alkoholizmu i nikotynizmu wśród młodzieży szkół średnich miasta Włocławka. Kapituła uznała, że prace magisterskie prezentują bardzo wysoki poziom, dlatego też drugą, równorzędną nagrodę w kategorii prac magisterskich przyznano Annie Prokopiak (Instytut Historii i Archiwistyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu) za pracę Dzieje miasta Kowala w latach 1918−1945 w świetle źródeł i relacji mieszkańców.

Andrzej Sołtysiak
Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie

W modernistycznych wnętrzach

Biblioteka Główna Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie jest ogólnouczelnianą jednostką pozawydziałową o wyodrębnionych zadaniach naukowych, dydaktycznych i usługowych, pełniącą równocześnie funkcję ogólnie dostępnej prezencyjnej biblioteki naukowej. Wspólnie z podlegającą jej Biblioteką Wydziałową Malarstwa i Rzeźby tworzy jednolity system biblioteczno−informacyjny uczelni.

Biblioteka krakowskiej ASP jest najstarszą i największą spośród bibliotek polskich szkół artystycznych. Posiada ponad 130 tys. woluminów książek, czasopism oraz innych obiektów (np. kolekcję plakatów, grafik, rysunków i fotografii), a także wydania i druki bibliofilskie oraz okładki książkowe. Biblioteka mieści się w zabytkowym budynku przy ul. Smoleńsk 9, wzniesionym w latach 1909−13 dla dawnego Muzeum Techniczno−Przemysłowego w Krakowie. Zespół jej pomieszczeń stanowi unikalny przykład zachowanego niemal w całości wystroju modernistycznego wnętrza z okresu działalności Warsztatów Krakowskich.

Zasoby obecnej Biblioteki Głównej ASP składają się ze zbiorów: biblioteki dawnego Muzeum Techniczno−Przemysłowego, założonego w 1868 przez dr. Adriana Baranieckiego, biblioteki dawnej Szkoły Sztuk Pięknych (późniejszej ASP) oraz księgozbioru i kolekcji grafik ofiarowanych przez Helenę Dąbczańską. W 2000 pozyskano cenny, liczący ponad 1,2 tys. pozycji, zbiór książek dotyczących sztuki XX wieku, podarowany przez niemieckiego artystę prof. Georga Bazelitza. Wyodrębniony dział Biblioteki Głównej ASP stanowią zbiory specjalne, zgromadzone w Gabinecie Plakatów oraz Gabinecie Rycin. Udostępnianie tych kolekcji, ograniczane ze względu na ich wysoką wartość artystyczną i wymogi konserwatorskie, rozszerzone zostanie po zakończeniu procesu digitalizacji.

Większa część zbiorów objęta jest tradycyjnym katalogiem kartkowym alfabetycznym i rzeczowym, natomiast książki wydane po 2004 opracowywane są już w systemie VTLS/Virtua (katalog.asp.kzb.krakow.pl). Biblioteka Główna ASP czynnie współtworzy centralny katalog polskich bibliotek naukowych NUKAT (www.nukat.edu.pl) od początku jego istnienia.

Biblioteka Główna zajmuje powierzchnię ok. 380 m2, od wielu lat niewystarczającą dla jej sprawnego funkcjonowania i rozwoju. Sytuacja ta ulegnie zmianie dzięki przyznaniu bibliotece dodatkowej powierzchni (ponad 200 m2).

Zbiory Biblioteki Głównej ASP, będącej zawsze biblioteką prezencyjną, udostępniane są wyłącznie na miejscu w czytelni. Gromadzone są w jednym egzemplarzu, dużą ich część stanowią albumy oraz katalogi wystaw. Z przywileju wypożyczania wydawnictw nowszych, wydanych po 1945, korzystają jedynie pracownicy krakowskiej ASP. Począwszy od bieżącego semestru studenci ASP uzyskali możliwość wypożyczania wydawnictw własnych akademii.

Zabytkowa czytelnia, czynna przez 6 dni w tygodniu, dysponuje 24 miejscami przy dużych drewnianych stołach, wykonanych według projektu Karola Homolacsa. Na miejscu skorzystać można z usług reprograficznych (odbitki kserograficzne, skanowanie, fotografia cyfrowa). W 2005 z czytelni korzystało ok. 7 tys. czytelników. W Bibliotece Głównej i Wydziałowej zatrudnionych jest łącznie 9 osób w wymiarze 8,5 etatu.

Jadwiga Wielgut−Walczak
Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Ciechanowie

Obiekty dla 3 tysięcy

Ciechanowska PWSZ powstała w 2001. Jej strukturę tworzą 3 instytuty: Ochrony Zdrowia, Inżynierii oraz Filologiczno−Historyczny w Mławie. Uczelnia prowadzi kształcenie na kierunkach: pielęgniarstwo, historia, filologia polska, mechanika i budowa maszyn oraz inżynieria środowiska. Obecnie kształci się w niej blisko 2 tys. studentów.

2 stycznia w Ciechanowie i Mławie rozpoczęto prace przy rozbudowie obiektów dydaktycznych PWSZ. Projekt Rozbudowa bazy dydaktycznej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Ciechanowie – etap I współfinansowany jest ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego Unii Europejskiej. Wartość projektu to blisko 20 mln zł. Dofinansowanie z EFRR to 73,18 proc., a wkład własny uczelni – 26,82 proc. Wykonawcą inwestycji jest płockie Przedsiębiorstwo Budowlano−Usługowe Vectra. W Ciechanowie na terenie wyburzonych warsztatów szkolnych zbudowany będzie od podstaw kompleks budynków o całkowitej powierzchni 8,5 tys. m2. Pierwszy etap obejmie 3 budynki: dydaktyczno−administracyjny „A” (pomieszczenia dydaktyczne: sale i audytoria, sale językowe, pracownie komputerowe, pomieszczenia biurowe), dydaktyczny „B” (pracownie biologiczna i chemiczna, laboratoria, magazyny odczynników, sale dydaktyczne) i dydaktyczny „C” z wydzieleniem części laboratoryjnej (11 sal wykładowo−ćwiczeniowych).

W Mławie do dotychczasowej siedziby Instytutu Filologiczno−Historycznego dobudowane zostanie skrzydło z 15 salami i rozbudowana infrastruktura zewnętrzna. Nowy obiekt będzie miał kubaturę 9278 tys. m3 i powierzchnię 1973 m2. Będzie w nim mogło studiować ponad 1,5 tys. studentów.

Realizacja I etapu inwestycji zakończy się w połowie 2007. W II etapie rozbudowy ciechanowskiej PWSZ powstanie nowa biblioteka akademicka wraz z czytelnią i aula dla ok. 500 osób. W Mławie natomiast planowana jest budowa sali sportowo−rekreacyjnej i domu studenta.

Inwestycja ma umożliwić rozwój uczelni i powiększenie liczby studentów z 2 do 5 tys. oraz uruchomienie nowych kierunków studiów: ekonomii, kulturoznawstwa, neofilologii, fizjoterapii, kosmetologii i rolnictwa.

(rk, mit)
Uniwersytet Warszawski

Nagrody „Przeglądu Wschodniego”

25 marca w Uniwersytecie Warszawskim wręczono nagrody kwartalnika „Przegląd Wschodni”, przyznawane za najlepsze prace naukowe poświęcone problematyce wschodniej. Nagrody za rok 2005 w kategorii autorów krajowych otrzymali: dr Tadeusz Epsztein (Instytut Historii PAN) za pracę Z piórem i paletą. Zainteresowanie intelektualne i artystyczne ziemiaństwa polskiego na Ukrainie w II połowie XIX wieku, dr hab. Grzegorz Hryciuk (Instytut Historyczny Uniwersytetu Wrocławskiego) za pracę Przemiany narodowościowe i ludnościowe w Galicji Wschodniej i na Wołyniu w latach 1931−1948, doc. dr hab. Włodzimierz Mędrzecki (Instytut Historii PAN) za pracę Inteligencja polska na Wołyniu w okresie międzywojennym, dr Jerzy Rohoziński (Polskie Radio) za książkę Święci, biczownicy i czerwoni chanowie. Przemiany religijności muzułmańskiej w radzieckim i proradzieckim Azerbejdżanie (Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego).

Nagrodę Specjalną za całokształt twórczości naukowej otrzymał Richard Pipes, emerytowany profesor Harvard University. Nagrodą im. Aleksandra Gieysztora wyróżniono Adama Maldisa z Mińska. Nagrody Zagranicznej nie przyznano. Nagrody „Przeglądu Wschodniego” przyznawane są od 1993, a pierwszymi laureatami wyróżnienia byli profesorowie Stanisław Nicieja (Uniwersytet Opolski) i Edmund Małachowicz (PAN, Wrocław).

(ert)
Politechnika Warszawska

100 tys. zł dla studentów

21 marca czterej najzdolniejsi studenci Wydziału Elektrycznego Politechniki Warszawskiej odebrali stypendia Fundacji STOEN RWE. Stypendyści otrzymywać będą miesięcznie 800 zł – w ciągu roku każdy z nich otrzyma 8 tys. zł. Odbędą też praktyki zawodowe w STOEN. Najzdolniejsi z praktykantów zostaną przyjęci na staż w zagranicznych firmach Grupy RWE. Fundacja przeznaczy na realizację programu 100 tys. zł. Wydarzenie jest konsekwencją zawartego w czerwcu 2005 porozumienia o współpracy Politechniki Warszawskiej i firmy STOEN.

O stypendium mogli się ubiegać studenci ostatnich czterech semestrów studiów dziennych, którzy nie mają jeszcze tytułu magisterskiego. Otrzymali je ci, którzy uzyskali bardzo dobre wyniki w nauce, znają bardzo dobrze język obcy oraz interesują się elektroenergetyką. Laureatów wybrała Kapituła Stypendium STOEN, składająca się z przedstawicieli przedsiębiorstwa, Wydziału Elektrycznego, Instytutu Elektroenergetyki oraz Wydziałowego Samorządu Studentów.

– Władzom Wydziału zależy na tym, żeby nasi absolwenci byli jak najlepiej przygotowani do podjęcia pracy zawodowej – mówi prof. Stanisław Wincenciak, dziekan Wydziału Elektrycznego. – Dbamy, by nasze programy nauczania były dostosowane do oczekiwań pracodawców, a studenci mieli okazję poznawać zawód w praktyce.

W październiku 2005 STOEN rozpoczął osiemnastomiesięczny program dla stażystów Trainee, adresowany m.in. do absolwentów Politechniki Warszawskiej. Stażyści uczestniczą w pracach zespołów kluczowych z punktu widzenia warszawskiej sieci energetycznej – zespołu zarządzania siecią oraz zarządzania majątkiem sieciowym. Dla każdego ze stażystów opracowywany jest indywidualny plan rozwoju kariery. Uczestnicy programu mogą liczyć na opiekę mentora, doświadczonego pracownika STOEN. Wezmą udział w krajowych i międzynarodowych projektach Grupy RWE.

(echyb)
Uniwersytet Gdański

Dewirtualizacja relacji

Trzecia konferencja naukowa Człowiek i nowe media, zorganizowana w dniach 27−28 marca, miała inną formę niż zazwyczaj. Dni konferencyjne zostały podzielone na dwie części: wystąpienia zaproszonych gości i głosy młodych badaczy.

Wystąpienia zgrupowano w kilku blokach tematycznych: Media pod lupą, Cyberreligia, O ciele i płci medialnie, Interfejs sztuki i kultury, Pedagogika z małpą, (De) wirtualizacja relacji, Internet w polityce i biznesie.

Zestawienie niczym nieograniczonej wolności Internetu, przedstawionej w referacie Piotra Urbanika Wpływ forum internetowego na przebieg kampanii wyborczych w 2005 roku, z obrazem wszechobecnej cenzury w Chinach w referacie mgr. Wojciecha Jakubca Jak daleko można pójść publikując w Chinach? Studium przypadku szczególnie zainteresowało panelistów pierwszego dnia konferencji.

Blok (De) wirtualizacja relacji poruszył przede wszystkim takimi referatami, jak Najważniejsza w życiu jest miłość Lucyny Gawuć czy Percepcja Internetu a dewirtualizacja miłości on−line Agaty Koczowskiej. Oba teksty zwracają uwagę na to, iż coraz większa jest tendencja do przenoszenia relacji on−line do przestrzeni off−line – w świecie rzeczywistym. Przyjmujemy optykę Internetu, bo jest to medium, które coraz mocniej i głębiej wkracza w nasze życie. Przy okazji wskazano zmiany językowe: to, co kiedyś nazywaliśmy relacjami bezpośrednimi, teraz jest dewirtualizacją. Dyskusja na temat drogi rozwoju nowych technologii rozwinęła się także po wystąpieniach prof. Marka Adamca, dr. Jakuba Zajdla i prof. Kazimierza Krzysztofka. Próbowano w niej określić przyszłość Internetu – nie tylko jako medium i narzędzie, ale także jako nową formę kultury.

Podczas dwóch dni Internet był oglądany i analizowany z różnych stron. Red. Edwin Bendyk („Polityka”) zauważył, że Internet jest medium, które daje nowe możliwości, choćby takie, jak spełnienie rewolucji hippisowskiej, które mogłoby mieć miejsce, gdyby w latach 60. Internet był rozpowszechniony na taką skalę, jak obecnie. Dr Marcin Sieńko w referacie Cyfrowe technologie myślenia opisał go natomiast jako wyjście poza oralną kulturę słowa.

Agnieszka Kminikowska
Uniwersytet Śląski

Salon uniwersytecki

Uniwersytet Śląski ma własny salon towarzyski. Taką rolę pełnią Wieczory Akademickie z udziałem gwiazd nauki, sztuki, polityki. Spotkanie 28 lutego było wyjątkowe nie z powodu magicznej liczby (13 wieczór), lecz gości, niedawno jeszcze studentów Uniwersytetu Śląskiego, a dziś sławnych artystów.

Aula im. Kazimierza Lepszego w budynku Rektoratu UŚ w Katowicach, jak zwykle przy takiej okazji, straciła dydaktyczno−konferencyjny charakter i przemieniła się w salon. Gośćmi wieczoru byli: Magdalena Piekorz – scenarzystka, reżyserka filmu Pręgi, Wojciech Kuczok – pisarz, autor powieści Gnój, autor scenariusza Pręg, oraz Adrian Konarski – kompozytor, pianista Piwnicy pod Baranami, autor muzyki do filmu Pręgi. Spotkanie było poświęcone sztuce filmowej. Wspomnienia i dyskusje ilustrowały fragmenty filmu Magdaleny Piekorz.

Piekorz i Kuczok, absolwenci UŚ, dziękowali swoim mistrzom i wychowawcom. Piekorz ukończyła studia na Wydziale Radia i Telewizji im. K. Kieślowskiego. Jest autorką filmów dokumentalnych, najbardziej znane spośród nich to: Dziewczyny z Szymanowa, Franciszkański spontan, Przybysze, Znaleźć, zobaczyć, pochować, Labirynt. Pręgi są jej pierwszym filmem fabularnym. Laureatka wielu prestiżowych nagród, w tym Złotych Lwów, głównej nagrody 29. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w roku 2004. Wojciech Kuczok, absolwent kulturoznawstwa na Wydziale Filologicznym, jest cenionym poetą, prozaikiem, krytykiem filmowym oraz autorem filmowego scenariusza. Opublikował tom opowiadań Opowieści słychane, nominowany do Nagrody Literackiej Nike i nagrodzony przez Polskie Towarzystwo Wydawców Książek w roku 2000, zbiór opowiadań Szkieleciarki oraz tom poezji Opowieści samowite. W 2003 roku ukazała się jego powieść Gnój, uznana za Książkę Wiosny 2003 Poznańskiego Przeglądu Nowości Wydawniczych, nagrodzona Paszportem „Polityki” w dziedzinie literatury. W 2004 roku za Gnój pisarz otrzymał najbardziej prestiżową polską nagrodę literacką – Nike.

Tradycja Wieczorów Akademickich została zapoczątkowana w UŚ w 1997, za kadencji rektorskiej prof. Tadeusza Sławka i jest kontynuowana przez jego następcę – prof. Janusza Janeczka. Gośćmi Wieczorów byli m.in.: Ryszard Kapuściński, prof. Jerzy Stuhr, prof. Jan Miodek, ks. Adam Boniecki, senator Kazimierz Kutz, przeor Klasztoru na Skałce prof. Andrzej Napiórkowski. Prelekcja, niezależnie od tematu, zawsze jest oprawiona programem artystycznym. Wieczory odbywają się raz lub dwa razy do roku. Nie mają stałego terminu – zależy on od tego, kiedy goście znajdą czas na spotkanie. Publicznością są pracownicy, studenci i przyjaciele uniwersytetu.

Jolanta Talarczyk
Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Urodzaj doktorów

Aż 202 osoby odebrały dyplomy doktorskie podczas tegorocznego Święta Uczelni, które Uniwersytet Mikołaja Kopernika obchodził 19 lutego, w dniu 533. rocznicy urodzin swojego patrona. Dyplomy doktora habilitowanego otrzymało 27 osób.

UMK posiada uprawnienia do prowadzenia studiów doktoranckich w 23 dyscyplinach, sytuując się w czołówce polskich uniwersytetów. Obecnie na studiach trzeciego stopnia kształci się tam ponad 600 osób. Przymierzając się do realizacji Deklaracji Bolońskiej, UMK zamierza w ciągu najbliższych lat podwoić tę liczbę. Sto dodatkowych miejsc przybędzie od nowego roku akademickiego, wzrośnie także liczba miejsc dla doktorantów nie objętych systemem pomocy stypendialnej. Zmianie ulec ma także program studiów doktoranckich. Tylko niektóre wydziały bowiem proponują doktorantom zajęcia dydaktyczne. Większość oczekuje od nich jedynie pracy dyplomowej. Władze uczelni zastanawiają się także, jak podzielić miejsca na studiach doktoranckich między wydziały. Obecnie podział ten uzależniony jest od liczby zatrudnionych na wydziale samodzielnych pracowników naukowych. Jednak na niektórych wydziałach duża liczba takich pracowników nie oznacza dużej liczby studentów.

(kin)
Centrum Promocji Informatyki

Skuteczna informatyzacja uczelni

Jak usprawnić proces informatyzacji uczelni? Jaki system wybrać? Jak uzyskać maksymalne korzyści z wdrożenia? Na te pytania odpowiadali uczestnicy III edycji konferencji Informatyczne wspomaganie zarządzania uczelnią – przegląd praktycznych rozwiązań, która odbyła się 28 lutego w Warszawie. Organizatorem spotkania było Centrum Promocji Informatyki.

Obrady rozpoczął wykład prof. Jerzego Weresa, pełnomocnika rektora Akademii Rolniczej w Poznaniu ds. sieci i systemów informatycznych. Przedstawił on wyniki doświadczeń z funkcjonowania systemu informatycznego w swojej uczelni. Mówił o autorskim projekcie uczelni wprowadzonym w 1990 oraz o wdrożeniu przez firmę zewnętrzną nowego systemu informatycznego. Niepełny sukces we wdrożeniu pierwszego systemu spowodowany był obawami pracowników o zwolnienia, niedostateczną liczbą szkoleń dla wykonawców i przyszłych użytkowników systemu oraz słabym umotywowaniem użytkowników. Nowy model daje możliwość odwzorowania statycznej i dynamicznej struktury uczelni oraz odwzorowania obiegu dokumentów. Jedną z zalet nowego systemu była możliwość utrzymania i rozwoju już używanego systemu informatycznego. Dzięki niemu organizacja toku studiów jest łatwiejsza, następuje m.in. automatyczne układanie rozkładu zajęć, dostępności sal. Zdaniem referenta, wdrożenie systemu informatycznego w uczelni wymaga kompetentnego i doświadczonego zewnętrznego dostawcy.

Rozwiązania informatyczne dla szkół wyższych zaprezentowali przedstawiciele firm teleinformatycznych: Maciej Czerna – CSF Polska Sp. z o.o., Grzegorz Kaliński – Kala Soft, Waldemar Rokicki – Emax oraz Michał Siedlecki – Simple S.A.

Dr inż. Mirosław Będzak z Politechniki Szczecińskiej pokazał przykład hakerskiego ataku na pocztę elektroniczną i przeglądarkę www. Zaznaczył, że niewłaściwe postępowanie, czyli brak wiedzy i umiejętności posługiwania się bezpiecznymi technologiami internetowymi, może nie tylko opóźnić upowszechnienie się w Polsce społeczeństwa informacyjnego, ale także skompromitować rozwiązania informatyczne wspomagające np. rozwój e−uczelni. Stwierdził, że należy zadbać o właściwe przygotowanie polskich studentów do prowadzenia bezpiecznego e−biznesu.

Radca prawny mec. Bohdan Aljewicz przedstawił specyfikacje istotnych warunków zamówienia (SIWZ), osadzoną w realiach szkoły wyższej. Dr inż. Tomasz Wojdyński (Wyższa Szkoła Zarządzania i Bankowości w Krakowie) omówił elektroniczny system obiegu dokumentów (ESOD) oraz jego funkcje i miejsce w zarządzaniu uczelnią. Jarosław Żeliński (It Konsulting) podkreślił, że rentowność inwestycji w nowe technologie jest tym większa, im bardziej ich wdrożenie przełoży się na usprawnienie pracy i wzrost postrzeganej wartości uczelni dla studenta.

IV edycja konferencji odbędzie się 28 września br. w Warszawie.

(makom)
Wyższa Szkoła Europejska im. J. Tischnera w Krakowie

Kogut na patyku

Krakowscy studenci mieli spontanicznie i współczująco demonstrować solidarność ze studentami protestującymi we Francji przeciwko liberalizacji rynku pracy, ale deszcz ostudził ich zapał. Pod francuskim konsulatem w Krakowie zebrała się tylko kałuża wody.

O Francji i jej problemach o wiele lepiej dyskutuje się w ciepłej auli byłej ambasady Związku Radzieckiego. Na brak frekwencji nie mogła narzekać prof. Chantal Delsol, na której wykład o Republice francuskiej w ogniu próby przyszło tak wielu studentów, że musiano zmieniać sale wykładowe na reprezentacyjną aulę. Spotkanie odbyło się 10 kwietnia, w ramach współpracy między Wyższą Szkołą Europejską im. J. Tischnera a Université de Marna La−Vallée.

– Francja jest złym przykładem dla Europy, bo nie zgadza się na wprowadzenie konkurencji i rozprzestrzenienie myśli liberalnej – mówiła prof. Delsol, podkreślając nieustannie swój patriotyzm i krytycyzm. Filozofka ma nadzieję na wprowadzenie pokojowych rozwiązań w kraju, który nie tylko jest pierwszą córką Kościoła, ale i rewolucji. Jej opinie i sądy o aktualnej sytuacji we Francji wzbudziły u zebranych milczącą akceptację.

– Jak pani wytłumaczy powiązanie laickości struktur państwowych z despotyzmem oświeceniowym? – pyta gwałtownie student lingwistyki stosowanej w WSE. – To konsekwencja postępu oświeceniowego. Z religią nie wolno wychodzić na zewnątrz, poza podwórko swojego domu – pada krótka odpowiedź.

Przez szum francuskojęzycznych pytań przedziera się nagle mocny męski głos: – Czy wie pani, dlaczego kogut jest symbolem Francji? I po znaczącym milczeniu, dopowiada: – Bo to jedyny ptak, który potrafi śpiewać powieszony nogami do góry. O podobieństwach Francji do innych zwierząt nie mówiono, ale wciąż słychać było odgłosy oburzenia na zachowanie i postępowanie Francji w stosunku do Polski.

– Byłam oburzona pretensjonalnością wypowiedzi szefa naszego rządu, ale oprócz mówienia prawdy nic innego nie mogę zrobić – powiedziała na zakończenie wykładu francuska uczona. Aplauz studentów nie miał końca. Ich ucho pieszczone było prawdą. Nie wiadomo tylko, którą. Kogut jest uznawany za jeden z symboli Francji, bo w okresie rzymskim bawiono się słowami i wyraz gallus w języku łacińskim oznaczał zarówno koguta, jak i Celta. Wykład prof. Chantal Delsol nie krył w sobie żadnej dwuznaczności.

Jola Workowska
Politechnika Częstochowska

ÖKOPROFIT International

W ramach Europejskiego Programu Współpracy Międzyregionalnej INTERREG IIIC Instytut Maszyn Cieplnych Politechniki Częstochowskiej uczestniczy w projekcie ÖKOPROFIT International. Jego celem jest rozwój metod zarządzania lokalną gospodarką, ze szczególnym uwzględnieniem ochrony środowiska. W projekcie biorą udział partnerzy z sześciu regionów Unii Europejskiej. W skład sieci partnerskiej weszły, reprezentowane przez administrację lokalną, miasta: Graz (Austria), Maribor (Słowenia) i Pecs (Węgry) oraz prowincja Modena z Włoch. Wsparcie naukowe sieci stanowią, poza PCz., uniwersytety w Grazu, Mariborze i Modenie oraz Instytut Leibniza Ekologicznego Rozwoju Regionalnego w Dreźnie. Partnerem wiodącym całej operacji jest Wydział Środowiska Urzędu Miasta Graz.

– Zadania Politechniki Częstochowskiej w projekcie ÖKOPROFIT International obejmują, między innymi, opracowanie koncepcji rozwiązań problemów miasta/regionu związanych z poprawą efektywności technologii wykorzystywanych przez lokalne podmioty gospodarcze oraz rozpowszechnianie wiedzy przydatnej w tworzeniu zintegrowanej strategii wzmocnienia lokalnej gospodarki przy jednoczesnej poprawie sytuacji ekologicznej – mówi dr inż. Elżbieta Moryń−Kucharczyk, członek Komitetu Sterującego Projektu.

– Nasza rola jako partnera koncentruje się wokół problemów lokalnego planowania energetycznego, w którym duży nacisk kładzie się na wykorzystanie miejscowego potencjału energetycznego zarówno w zakresie źródeł energii odpadowej, jak i odnawialnej – dodaje dr hab. inż. Alicja Jarża, prof. PCz., koordynator zadań Politechniki Częstochowskiej.

Realizacja projektu trwa od lutego 2004 i zakończy się we wrześniu br. Jego całkowity budżet to 1 411 340,80 euro, przy czym dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego wynosi 868 125,50 euro.

(daku)
Akademia Rolnicza w Lublinie

20 lat stacji w Sosnowicy

Łąkarska Stacja Dydaktyczno−Badawcza w Sosnowicy, podlegająca Katedrze Łąkarstwa i Kształtowania Zieleni lubelskiej AR, powstała w 1986. Służy studentom i pracownikom naukowym AR, kadrom ośrodków doradztwa rolniczego oraz uczniom szkół rolniczych i praktykom rolnikom. Ośrodek posiada 20,2 ha użytków zielonych, w tym 11,7 ha łąk i 8,5 ha pastwisk. Na łąkach znajduje się stacja lizymetryczna i Automatyczna Stacja Meteorologiczna typu „Klimat” z automatycznym pomiarem najważniejszych parametrów pogody. W stacji prowadzone jest dwukierunkowe użytkowanie zbiorowisk trawiastych: kośne (łąkowe) i pastwiskowe z wypasem stada krów rasy mięsnej limousine (własność RZD Uhrusk), połączone z badaniami naukowymi. W stacji odbywają się zajęcia ze studentami z zakresu łąkarstwa i kształtowania zieleni, chowu bydła oraz badania związane z pracami magisterskimi.

Pracownicy Katedry Łąkarstwa i Kształtowania Zieleni, której kierownikiem jest prof. Ryszard Baryła, prowadzą tam badania z zakresu: biologii rozwoju i wzrostu traw oraz roślin motylkowatych w zróżnicowanych warunkach glebowych, oceny plonowania i trwałości różnych gatunków traw w zależności od sposobu użytkowania i warunków glebowych, wpływu udziału roślin motylkowatych na ograniczenie nawożenia azotem zbiorowisk trawiastych, wpływu różnych metod regeneracji zdegradowanych zbiorowisk trawiastych w siedliskach pobagiennych na plonowanie i wartość paszy oraz właściwości fizykochemiczne gleb, oceny przydatności nowych gatunków traw kompleksu Lolium x Festuca do różnych warunków siedliskowych i sposobu użytkowania, porównania naturalnego wypasu z tzw. użytkowaniem pastwiskowym symulowanym na plonowanie i skład gatunkowy zbiorowisk trawiastych, wpływu sposobu użytkowania (koszenie, wypas) na właściwości fizykochemiczne gleb organicznych, oceny różnych gatunków i odmian traw gazonowych do zadarnienia nawierzchni w warunkach zróżnicowanej intensywności użytkowania. Część prac realizowano w ramach grantów KBN (7 projektów). Najważniejsze osiągnięcia uzyskane w stacji w Sosnowicy to opracowanie nowej technologii regeneracji zbiorowisk trawiastych z zastosowaniem siewników do siewów bezpośrednich, określenie optymalnych poziomów nawożenia azotem łąk w różnych prognostycznych kompleksach wilgotnościowo−glebowych oraz określenie optymalnych poziomów nawożenia azotem zbiorowisk o zróżnicowanym udziale roślin motylkowatych.

Wiele projektów w Stacji Dydaktyczno−Badawczej realizowanych jest we współpracy z jednostkami AR (Katedrą Hodowli Bydła, Katedrą Mikrobiologii Rolniczej i Katedrą Melioracji i Budownictwa Rolniczego) oraz innych uczelni (Zakładem Meteorologii i Klimatologii UMCS, Instytutem Przyrodniczych Podstaw Melioracji SGGW), a także Stacją Hodowli Roślin Szelejewo, Instytutem Genetyki PAN w Poznaniu, Centralnym Ośrodkiem Badania Odmian Roślin Uprawnych w Słupi Wielkiej.

Ryszard Baryła, Ireneusz Jarnicki
Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Kwaśny papier

Kwaśny papier. Ratowanie w skali masowej zagrożonych polskich zasobów bibliotecznych i archiwalnych to tytuł konferencji, która odbyła się w dniach 29−31 marca w UMK. Konferencja, w której uczestniczyli przedstawiciele najważniejszych polskich bibliotek, była podsumowaniem badań realizowanych w ramach prowadzonego od 2001 ogólnopolskiego programu Kwaśny papier, dotyczącego opracowania zniszczeń biologicznych polskich zbiorów bibliotecznych i archiwalnych XIX i XX wieku oraz konserwatorskich metod masowej ochrony tych zbiorów. Podczas obrad mówiono m.in.: o zakwaszeniu księgozbiorów bibliotek polskich, zanieczyszczeniach mikrobiologicznych powietrza i powierzchni książek w bibliotekach i archiwach oraz wynikach badań grzybic i alergii u personelu bibliotecznego.

Konferencji, zorganizowanej przez Bibliotekę Główną UMK, towarzyszyła wystawa prezentująca prace konserwatorsko−restauratorskie studentów i pracowników Zakładu Konserwacji Papieru i Skóry Instytutu Zabytkoznawstwa UMK na rzecz Biblioteki Uniwersyteckiej.

kin

Międzynarodowe konkursy

Fikcyjny spór

Studenci Uniwersytetu Mikołaja Kopernika reprezentowali Polskę w ogólnoświatowych finałach prestiżowego konkursu z zakresu międzynarodowego prawa publicznego Philip C. Jessup International Law Moot Court Competition, które odbyły się w dniach 26 marca – 2 kwietnia w Waszyngtonie. Drużyna UMK, w składzie: Agata Bzdyń (IV rok prawa i V rok stosunków międzynarodowych), Wanda Kudrycka, Maciej Żenkiewicz (oboje III rok prawa) oraz Michał Piotr Ziemiak (IV rok prawa), udział w zawodach zapewniła sobie zwyciężając z finałach krajowych, w których pokonała reprezentacje Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Zespołem kierują dr Marcin Kałduński z Katedry Prawa Międzynarodowego oraz mgr Michał Balcerzak z Katedry Praw Człowieka. Philip C. Jessup International Law Moot Court Competition jest jednym z najstarszych (organizowanym nieprzerwanie od 1960) konkursów typu Moot Court, polegających na symulacji rozpraw przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości. Rokrocznie przedstawiany jest spór pomiędzy dwoma fikcyjnymi państwami. Zadaniem drużyn biorących udział w konkursie jest opracowanie zarówno pisemnych memoriałów, jak i wystąpień ustnych, które następnie prezentowane są przed „sądami” złożonymi z wybitnych przedstawicieli doktryny oraz praktyków prawa międzynarodowego z całego świata. Każda drużyna zobowiązana jest do przygotowania argumentacji dla strony wnoszącej skargę, a także odpowiadającej na postawione zarzuty. W tym roku tematyka konkursu dotyczyła m.in. jurysdykcji Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, immunitetu państwa, pracy przymusowej, umów bilateralnych oraz ochrony praw rdzennych ludności. W finałach wzięło udział 90 ekip z całego świata.

(Kin)

Bój o profesora

Jak uczelnie walczą o profesorów i doktorów? Wyższa Szkoła Biznesu – NLU z Nowego Sącza daje więcej wolnego czasu swoim pracownikom, którzy chcą zdobywać naukowe tytuły. Asystent, który robi doktorat, ma o połowę obniżoną liczbę godzin pracy, a doktor, który przygotowuje się do habilitacji, jest z niej zwolniony przez rok. W tym czasie dostają normalną pensję, którą uczelnia traktuje jako stypendium. (...)

Wyższa Szkoła Finansów i Zarządzania w Białymstoku ma inny pomysł na podnoszenie kwalifikacji swojej kadry. Opłaca jej wszelkie koszty zdobycia nowego tytułu naukowego, który uzyskują w państwowych uczelniach.

– Płacimy 8−10 tys. zł na osobę za koszty przewodu habilitacyjnego lub doktorskiego (...) – mówi Józef Szabłowski, rektor WSFiZ (...).

– Z zatrudnieniem doktorów nie ma problemu (...) ale brakuje profesorów – ocenia Szabłowski. O nich właśnie w najbliższych miesiącach rozegra się bój. Uczelnie niepaństwowe mogą ich podkupić, oferując wyższe płace. Ale szkoły państwowe też zaczynają się o nich coraz bardziej troszczyć.

Uniwersytet Gdański (...) ufundował specjalne nagrody dla pracowników, którzy szybko robią karierę naukową. Od tego roku akademickiego 25 tys. zł otrzymuje osoba, która w pięć lat po habilitacji zdobędzie tytuł profesora, natomiast 15 tys. zł dostanie każdy, kto uzyska habilitację w ciągu 7 lat od swojego doktoratu. (...)

Największa polska uczelnia, Uniwersytet Warszawski, najlepszym profesorom i doktorom daje tzw. stypendia rektorskie – tysiąc złotych miesięcznie. (Anna Paciorek, Profesora pilnie szukam, „Rzeczpospolita”, 15.03.2006)

Zrobić i zrozumieć

Budynek Centrum Nauki Kopernik zostanie wzniesiony za pieniądze z kasy miasta, a Ministerstwo Edukacji i Nauki sfinansuje ekspozycję. Trwają starania o dotację z funduszy europejskich. (...)

Idea centrów nauki zakłada, że najlepszym tłumaczem będzie samodzielnie przeprowadzone doświadczenie – zgodnie ze starą chińską maksymą: Powiedz mi, a zapomnę. Pokaż mi, a zapamiętam. Pozwól mi to zrobić, a zrozumiem. W pierwszych centrach królowała fizyka – urządzenia ułatwiały zrozumienie praw mechaniki, optyki, elektryczności. Z czasem ofertę poszerzano o nauki przyrodnicze, medycynę, psychologię. Kopernik w Warszawie chce pokazać jeszcze więcej – będą tu unikatowe w skali Europy stanowiska prezentujące nauki społeczne i humanistyczne (ekonomię, socjologię, politologię), duży dział poświęcony archeologii i interaktywne urządzenia dotyczące najnowszych dziedzin nauki: biotechnologii, fizyki półprzewodników, robotyki a także multimedialne planetarium. (...)

Z większości stanowisk goście Kopernika korzystać będą w ten sposób, że zapoznają się z krótką instrukcją, po czym uruchomią jakiś proces i będą kontrolować jego przebieg. Będą obserwować wynik swoich działań (zgodny z przewidywaniami lub nie), a komentarz towarzyszący stanowisku pozwoli im zrozumieć istotę badanego zjawiska i poznać jego konsekwencje, na przykład zastosowania w codziennym życiu. (...)

Kopernik to (...) także wystawa objazdowa odwiedzająca szkoły i domy kultury w Polsce, to spotkania z wybitnymi naukowcami z kraju i zagranicy, to wystawy, koncerty i przedstawienia. To również laboratoria i pracownie, w których organizowane będą zajęcia dla grup (głównie szkolnych). (Piotr Kossobudzki, Proszę dotykać!, „Polityka”, 1.04.2006)

Samodzielność i satysfakcja

Skończyłam anglistykę w Szczecinie i pojechałam robić magisterkę na University of Westminster w Londynie, kierunek: MA Bilingual Translation. (...) A że tłumacz musi znać co najmniej dwa języki, dziś uczę się niemieckiego w Berlinie.

Uczestniczę w tylu zajęciach, ilu jestem w stanie podołać. Trudno się przestawić na tę samodzielność. W Polsce traktują cię jak ucznia w szkole, ciągle sprawdzają wiedzę na kolokwiach. Tu jest twoją sprawą, czy się uczysz. Lepsze wydaje mi się na Zachodzie przygotowanie profesorów do zajęć. Łatwiej też można się z nimi dogadać. (...) Inny plus berlińskiej uczelni to tzw. studienberatung: starsi studenci doradzają młodszym, jak zaplanować naukę. Tu dba się o studentów – dobry obiad w stołówce to 1−2 euro, a dostęp do Internetu – 10 euro. W porównaniu z Polską akademik jest drogi – 145 euro za miesiąc. Ale warunki są komfortowe. (Marta Gromysz, Za granicą wyrosły mi skrzydła, „Newsweek”, 23.04.2006)

Unikalna wiedza

Mój przyjaciel muzyk Mamadou Diouf, stypendysta rządu senegalskiego, (...) zrobił doktorat w SGGW. Konkluzją jego pracy naukowej było stwierdzenie, że w klimacie Afryki ryby najlepiej konserwować soląc je i susząc na słońcu. Równie odkrywcze wnioski wysnuto z wieloletnich badań noblisty Gary’ego Beckera. Odkrył on mianowicie, że dla gospodarki najpożyteczniejszą instytucją jest tradycyjna rodzina. Sztokholmska kapituła rozpoznała w jego pracach tę unikalną wiedzę, która jest oczywistością dla każdej gospodyni z Podhala. (Jan Pospieszalski, Pochwała trwałości, „Ozon”, 5.04.2006)

Złoto i srebro za programowanie

Zespół programistów z Uniwersytetu Jagiellońskiego, w składzie: Arkadiusz Pawlik, Bartosz Walczak i Paweł Walter, zdobył złoty medal na 30. Międzynarodowym Konkursie Programowania Zespołowego – Annual International Collegiate Programming Contest (ICPC) – wspieranym przez firmę IBM. Studenci matematyki i informatyki z Krakowa pokonali ponad 5,5 tys. drużyn z całego świata, przegrywając jedynie z zespołem z Uniwersytetu w Saratowie w Rosji. Spośród 83 drużyn biorących udział w finałach, jedynie rosyjskiemu i polskiemu zespołowi udało się rozwiązać aż 6 z 10 zadań. Finałowy etap konkursu odbył się w San Antonio w Teksasie w dniach 9−13 kwietnia. Wśród najzdolniejszych programistów z całego świata, oprócz zespołu z UJ, znaleźli się także studenci z Uniwersytetu Warszawskiego, którzy zajęli siódme miejsce, zdobywając srebrny medal.

Drużyny uczestniczące w finale w ciągu 5 godzin miały rozwiązać zestaw zadań programistycznych, m.in.: jak najoszczędniej zbudować bezpieczną sieć do przeprowadzania internetowych transakcji B2B oraz jak określić stopień separacji pomiędzy sieciami poszczególnych użytkowników na świecie. Zwycięzcy finałów konkursu otrzymali nagrody ufundowane przez IBM, stypendia, a także prawo do trofeum „najmądrzejszych na świecie”.

30. edycja konkursu zgromadziła 83 zespoły, spośród ponad 5,6 tys. zespołów z 84 krajów, które współzawodniczyły w konkursach regionalnych przeprowadzonych zeszłej jesieni. Tegoroczny sukces Polaków nie jest pierwszym w historii obu uczelni. Drużyna z UW zajęła pierwsze miejsce w konkursie ACM w 2003 oraz zdobyła brązowy medal w 2004. Do finałów konkursu w 2004 zakwalifikował się także zespół z UJ.

Konkurs ICPC, organizowany przez stowarzyszenie Association for Computing Machinery (ACM), a od 1997 sponsorowany przez firmę IBM, jest najstarszą, największą i najbardziej prestiżową inicjatywą dla młodych programistów. Początki konkursu sięgają 1970, gdy po raz pierwszy odbyły się zawody w programowaniu drużynowym. Zasadą konkursu jest promowanie kreatywności, pracy zespołowej i innowacyjnego podejścia w tworzeniu rozwiązań software’owych. Inicjatywa ACM umożliwia młodym programistom sprawdzenie umiejętności pracowania pod presją czasu i w bardzo konkurencyjnym otoczeniu.

(mit)
Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania im. L. Koźmińskiego

Co się w Polsce dzieje?

Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie stała się 7 kwietnia miejscem intelektualnej dysputy wybitnych polskich socjologów oraz studentów socjologii. Panel dyskusyjny Co się w Polsce stało? Co się w Polsce dzieje? Co się w Polsce będzie działo? skłonił uczestników do zastanowienia się nad stanem polskiej rzeczywistości politycznej oraz postrzeganiem jej przez przeciętnego odbiorcę.

Podczas spotkania zaprezentowano wyniki sondażu przeprowadzonego przez młodych adeptów socjologii z „Koźmińskiego”. Okazało się, że większość ankietowanych nie popiera obecnego prezydenta. Co do premiera – głosy za i przeciw rozkładają się równomiernie (z lekką przewagą po stronie poparcia).

Dyskusję socjologów rozpoczął prof. Zdzisław Krasnodębski, mówiąc: – W Polsce nic się nie stało. Zgodnie z konstytucją odbyły się wybory parlamentarne i wygrała je partia, która zdobyła większą liczbę głosów. Jednak borykamy się z faktem, że wygrała partia, której zwycięstwa nikt się nie spodziewał. – To tak, jakby istniała inna Polska, która popiera Kaczyńskiego, gdyż w tej, w której żyjemy, rzadko kto przyznaje, iż jest sympatykiem PiS. Sukces PiS autor książki Demokracja peryferii wyjaśnił ujawnieniem afery Rywingate, która doprowadziła do utraty legitymizacji poprzedniej formacji rządzącej. Prof. Krasnodębski zauważył, iż „program modernizacji Polski, czyli okres III RP, albo się skończył, albo się nie udał”. Świadczy o tym m.in. wysoki odsetek młodzieży, która wyjeżdża za granicę, bo w kraju nie widzi perspektyw własnego rozwoju.

Z tezą, że w Polsce nic się nie stało nie zgodził się prof. Andrzej Rychard, który stwierdził, że zmienił się sposób mówienia o otaczającym nas świecie. Chaos – kreowany przez samych polityków, a nie czynniki ekonomiczne czy społeczne – na postsolidarnościowej scenie politycznej uczony wytłumaczył rozpadem idei solidarności i wolności, które łączyły ruch „Solidarność”. – O sile tamtej „Solidarności” decydowało połączenie elementów modernizacyjnych z tradycją oraz populizmem, co w trakcie ostatnich wyborów zostało zakwestionowane. Postawiono na populizm. Przedwyborcza propaganda opierała się na wizji dwóch przeciwstawnych obozów – Polski liberalnej oraz Polski solidarnościowej – które nie mogą koegzystować. Profesor stwierdził, że podział ten jest wyolbrzymiony, gdyż istnieją liczne pomosty między grupami. Tymi pomostami „są mali i średni przedsiębiorcy, którzy stanowią o sile rozwoju ekonomicznego w naszym kraju”.

Prof. Mirosława Grabowska wskazała na swoistą polaryzację obozu postkomunistycznego i postsolidarnościowego. Prof. Rychard zwrócił uwagę na zjawisko tzw. fetyszyzmu stabilności. Choć nasz kraj bardziej niż stabilizacji potrzebuje impulsu rozwojowego. – Koncentrujemy się na opiece zamiast przeć do przodu, w stronę rozwoju. Zdaniem prof. Włodzimierza Pańkowa, w Polsce panuje bardziej „fetyszyzm reform” aniżeli stabilizacji. Co więcej, żyjemy w kraju o systemie postkomunistycznym, rozumianym jako kontynuacja interesów dawnej nomenklatury. Jesienne wybory 2005 były próbą przełamania tej sytuacji, więc sukces prawicy nie powinien być zaskoczeniem. Prof. Pańków uznał, że inicjatorami transformacji końca lat 80. byli ludzie tzw. warszawki, którzy stworzyli „scenariusz modernizacji, oparty na awangardzie i parciu na zachód Europy, zapominając o ludziach, którzy nie nadążają”...

Po referatach rozgorzała dyskusja, która zakończyła się konkluzją, że społeczeństwo polskie jeszcze nie usłyszało od swych politycznych reprezentantów dobrego słowa na swój temat.

(masz)