Pierwotny pomysł zmiany kryteriów oceny parametrycznej na promujące najlepszych był dobry, ale zabrakło przewidywania co do szczegółowych konsekwencji różnych rozwiązań. Na przykład, dwie jednostki mające po 100 pracowników przedstawiają – zgodnie z zasadą 2n – po 200 najlepszych publikacji w czasopismach z listy filadelfijskiej. Ale jedna z nich ma w całym swoim dorobku 200 takich publikacji, a druga 800, z których 600 w tej sytuacji się nie liczy. A zatem spłaszczamy ocenę, a nie różnicujemy. (...) Tu musi zadziałać zdrowy rozsądek. Problemów jest zresztą więcej – rozporządzenie mówi o przyznanych patentach, a jednostki przedstawiają zgłoszenia patentowe. Wszystko to musi zostać jeszcze raz sprawdzone.
Zdaniem naszym (...), mobilność kadry zmusi młodych kandydatów do kariery naukowej, do samodzielności, powinna usunąć patologie, o których wspomnieliśmy. Konieczność zdobycia grantu habilitacyjnego, a potem chęć zwiększenia szans w konkursie o stanowisko profesora w dobrym miejscu, uruchomi aktywność naukową i kreatywność kandydatów. Równocześnie będzie można równomiernie obsadzać wartościowymi ludźmi wszystkie krajowe szkoły wyższe. Mobilność kadry powinna uaktywnić całe środowisko szkół wyższych i instytutów badawczych, usprawnić przepływ informacji naukowej, a także ograniczyć wieloetatowość. Naukowcy, którzy nie potrafią samodzielnie zaproponować projektu badawczego, a działają znakomicie, jeśli ich program badawczy został wytyczony przez kogoś innego, znajdą się w laboratoriach przemysłowych (...).
Projekt Błękitnej Wioski był w drugiej połowie ubiegłego roku przedmiotem szerokiej konsultacji społecznej. Okazało się, że wzniecił niemałe emocje. (...) Największe emocje budzi projekt morświnarium. Wielu rybaków obawia się, że zamknięta zostanie Zatoka Pucka. W związku z tym stosowne apele zostały przez rybaków wysłane do Ministerstwa Środowiska, Ministerstwa Edukacji i Nauki, nadto do władz regionalnych i lokalnych. Spór, do którego wmieszały się też władze pobliskiej Jastarni, trwa. Rybacy są niespokojni. Można mieć nadzieję, że nim ruszy realizacja zamierzeń inwestycyjnych związanych z budową Błękitnej Wioski, emocje opadną, a strony dojdą do porozumienia. (...) Przyszła Błękitna Wioska będzie inkubatorem wiedzy ekologicznej, swoistą ambasadą Bałtyku.
Mimo oczywistych korzyści wynikających z tworzenia takich struktur, niektórzy potencjalni ich uczestnicy mają i zapewne będą mieli w przyszłości obawy i wątpliwości. Wynikają one z braku wzajemnego zaufania i obaw, czy porozumienie nie ograniczy jednak ich samodzielności i nie spowoduje zbyt głębokiego zaglądania przez partnerów do źródeł ich osiągnięć dydaktycznych i finansowych. Pokutuje też skłonność do działania na rynku w samotności i podchodzenia z nieufnością do innych, zwłaszcza konkurencyjnych podmiotów. (...) Komercyjna płaszczyzna działania niepaństwowych szkół wyższych powoduje, że niektórzy założyciele (...) traktują utworzoną szkołę wyższą jak przysłowiową fabrykę makaronu (...)