System finansowania wszystkich szkół wyższych na jednakowym poziomie (...) jest na dłuższą metę nie do utrzymania. Koszty kształcenia są różne, bo prowadzenie działalności naukowej na najwyższym poziomie przecież kosztuje. (...) Wszystkie kraje, jeżeli chcą kształcić pewną grupę na najwyższym poziomie, to finansują dobrze szkoły, które takie wykształcenie gwarantują. (...) Nie powinno się to odbywać kosztem innych uczelni, ale jeśli nakłady na szkolnictwo wyższe i naukę mają wzrastać, to bez sensu byłoby dzielić je wszystkim po równo. W nauce zdecydowaliśmy, że są instytuty kategorii A, B, C i D, a tak samo jest przecież w edukacji. Czas spojrzeć prawdzie w oczy. Algorytm musi brać to pod uwagę.
(...) dla wielu pracowników uczelni i instytutów uświadomienie sobie, że istnieje cały rozbudowany system stopni i tytułów naukowych (...) staje się poważnym problemem, z którym nie potrafią sobie poradzić. Z czego to się bierze? Otóż, jak już wspomniałem, kariera, rozwój, sukces, awans są obecne w każdej działalności ludzkiej. Każda organizacja, każda profesja wiąże się zawsze z tym, że ludzie (...) chcą mieć przed sobą jakąś drogę kariery. Chcą dostrzegać wyraźnie zarysowane cele, do których dążąc, będą się realizowali ambicjonalnie i spełniali zawodowo. Model awansu naukowego jest jednak szczególnie złożony, dlatego że splata się tu, jak w ognisku soczewki, wiele sfer motywacyjnych i wiele w związku z tym narosłych emocji.
Rozwój miast zmienił zupełnie charakter zlewni, czyli powierzchni, po której woda deszczowa spływa. Coraz bardziej ją uszczelniamy. Pokrywając ziemię betonem, a wycinając zieleń, zmniejszamy jej zdolności do transpiracji. To ogranicza drastycznie naturalne zdolności zatrzymywania wody w zlewni. Cała woda opadowa wlewa się zatem w krótkim czasie do sieci ściekowej, a ta, zbudowana sto lat temu, jest za mało wydolna. Miasta przedwojenne były tak projektowane, że nawet w ich środku utrzymywano skwery i te skwery miały zagłębienia, w których zbierała się woda opadowa i powoli wsiąkała. (...) Teraz wszystkie zostały zabudowane, powstało wiele dużych parkingów i zlewnia miejska diametralnie się zmieniła.
Art. 94. ust. 1 (Prawa o szkolnictwie wyższym – red.) określa przeznaczenie dotacji od roku 2007 – tylko na studia stacjonarne. Natomiast art. 99 ust. 2 ogranicza wysokość pobieranych opłat za świadczone usługi edukacyjne od studentów studiów niestacjonarnych do wysokości ponoszonych kosztów. Dotacja podmiotowa zamieni się w dotację przedmiotową. Na podstawie zapisów wymienionych artykułów możemy stwierdzić, że studia niestacjonarne nie mogą przynosić zysków, a studia stacjonarne finansowane będą z dotacji resortowej. Co należy uczynić, jeżeli otrzymana dotacja nie pokryje w całości kosztów kształcenia na studiach stacjonarnych, skutkując na koniec roku finansowego stratą lub odwrotnie, gdy koszty będą niższe i uczelnia wykaże zysk?