Od lewej prof.prof.: Z. Pejsak, G. Grynkiewicz, M. Seweryński,
H. Górecki, J. Jadacki (w zastępstwie M. Przełęckiego)Minister Michał Seweryński, korzystając z możliwości, jakie daje ustawa o finansowaniu nauki, ustanowił Nagrodę Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za wybitne osiągnięcia naukowe i naukowo−techniczne. Uroczyste wręczenie nagród pierwszej edycji odbyło się 20 września w auli starej biblioteki UW.
– Chcieliśmy uhonorować najważniejsze osiągnięcia uczonych i podkreślić, że badania naukowe służą rozwojowi gospodarczemu i cywilizacyjnemu naszego kraju. Stąd nagrody przyznawane są nie w tradycyjnych kategoriach odpowiadających dziedzinom nauki, lecz w kategoriach: badania na rzecz rozwoju nauki, badania na rzecz rozwoju społeczeństwa i badania na rzecz rozwoju gospodarki – mówił minister Seweryński, objaśniając ideę nagrody. Kandydatów zgłaszały rady naukowe instytutów, rady wydziałów uczelni, towarzystwa naukowe, organizacje gospodarcze i społeczne. Przyjęto, że ważne są wszystkie wybitne osiągnięcia kandydatów niezależnie od czasu, kiedy powstały. Spośród zgłoszonych kandydatur grono nominowanych wyłonił zespół pod przewodnictwem prof. Henryka Góreckiego, wiceprzewodniczącego Rady Nauki. Nagroda ma także znaczący wymiar finansowy – laureaci otrzymali po 56 tys. zł.
W trakcie uroczystości, którą prowadził znany popularyzator nauki red. Krzysztof Michalski z Polskiego Radia, jego były prezes, w krótkich prezentacjach multimedialnych ukazano sylwetki nominowanych. Napięcie towarzyszyło zainteresowanym oraz ponad 200 gościom do ostatniej chwili, ponieważ nazwiska zwycięzców zostały ujawnione dopiero w momencie wręczania nagród. Uroczystość miała też oprawę artystyczną – w minirecitalach wystąpiły studentki warszawskiej AT Katarzyna Dąbrowska i Monika Węgiel.
W kategorii badań na rzecz rozwoju nauki nagrodę otrzymał prof. Grzegorz Grynkiewicz (nominowani to także prof. Stanisław Gajda i prof. Krzysztof Wódkiewicz), w kategorii badań na rzecz rozwoju społeczeństwa prof. Marian Przełęcki (nominacje: prof. Henryk Skarżyński, prof. Edmund Wnuk−Lipiński), a w kategorii badań na rzecz rozwoju gospodarki prof. Zygmunt Pejsak (nominacja: prof. Andrzej Chmielewski).
Prof. Grzegorz Grynkiewicz, rocznik 1939, jest z urodzenia częstochowianinem. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Obecnie jest pracownikiem Instytutu Farmaceutycznego w Warszawie. Wybitny specjalista w dziedzinie chemii organicznej. Należy do Polskiego Towarzystwa Chemicznego, Stowarzyszenia Polskich Wynalazców i Racjonalizatorów, American Chemical Society oraz Drug Information Association. Ostatnio z grupą naukowców Uniwersytetu Gdańskiego bierze udział w opracowywaniu pierwszej na świecie metody leczenia genetycznej choroby Sanfilippo. Uczestniczył w opracowaniu dwu innowacyjnych rozwiązań stosowanych dziś powszechnie w biologii, fizjologii i medycynie – tzw. fluorescencyjnych indykatorów do pomiaru wewnątrzkomórkowych stężeń jonów wapniowych oraz metody wprowadzenia do komórek wielofunkcyjnych kwasów karboksylowych. Jest jednym z najczęściej cytowanych w literaturze światowej polskich naukowców.
Prof. Marian Przełęcki urodził się w Katowicach w 1923 r., maturę zdał w czasie wojny. Razem z nim filozofię w nowo otwartym Uniwersytecie Łódzkim studiowali: Ija de Lazari−Pawłowska, Klemens Szaniawski i Leszek Kołakowski. Uczył się u wybitnych przedstawicieli szkoły lwowsko−warszawskiej: Marii Ossowskiej oraz Janiny i Tadeusza Kotarbińskich. Jest pionierem badań nad semantycznymi podstawami nauk empirycznych, a jego The Logic of Empirical Theories stała się pozycją klasyczną. Jest też autorem Lektur platońskich, Chrześcijaństwa niewierzących i Intuicji moralnych. Uważa się za dziedzica szkoły lwowsko−warszawskiej, ale nie jej przedstawiciela.
Prof. Zygmunt Pejsak pochodzi z Tarnowskich Gór, gdzie urodził się w 1948 roku. Po studiach w Wyższej Szkole Rolniczej we Wrocławiu przez 5 lat był czynnym lekarzem weterynarii, a potem dyrektorem największej w Polsce fermy trzody chlewnej. Odbył staże w najlepszych weterynaryjnych ośrodkach naukowych w Stanach Zjednoczonych, Czechach, Danii, Francji, Niemczech, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Od 1980 związany z Państwowym Instytutem Weterynaryjnym w Puławach. Wypromował 8 doktorów, a wśród jego uczniów jest też 4 doktorów habilitowanych. Zasiada w Komitecie Nauk Weterynaryjnych i Komitecie Biotechnologii PAN. Otrzymał doktorat honorowy Akademii Rolniczej w Lublinie. Jest niekwestionowanym autorytetem światowej hyopatologii i twórcą znanej szkoły naukowej ochrony zdrowia świń. Jest autorem lub współautorem 170 publikacji oraz 7 podręczników. W Puławach kieruje Zakładem Chorób Świń, w którym opracowano i wdrożono do produkcji m.in. szczepionkę zapobiegającą bezmleczności poporodowej u loch, zestaw diagnostyczny do wykrywania przeciwciał zwalczających wirusa pomoru klasycznego świń oraz preparat dla prosiąt ssących.
Naukowcy z Centrum Badań Kosmicznych PAN R. Marcinkowski i M. Denis oraz T. Bulik z Centrum Astronomicznego im. M. Kopernika PAN są głównymi autorami pracy poświęconej nowej metodzie detekcji błysków promieniowania gamma za pomocą satelity Integral – kosmicznego laboratorium wysokich energii Europejskiej Agencji Kosmicznej, które od października 2002 r. krąży wokół Ziemi. Część aparatury i oprogramowania satelity Integral powstały w Centrum Badań Kosmicznych PAN, a w ustalaniu jego programu naukowego uczestniczyło Centrum Astronomiczne im. M. Kopernika PAN.
Droga Mleczna powstała z chmury wodoru i helu ok. 12 mld lat temu i dotychczas jest wzbogacana stopniowo przez cięższe pierwiastki, m.in. glin i żelazo. Radioaktywny glin występuje w całej Galaktyce. Rozpadając się i przekształcając w magnez, wydziela równocześnie promieniowanie gamma o długości tzw. linii 1809 keV. Badanie tego promieniowania przez satelitę Integral umożliwia m.in. określenie, czy glin wytwarzany jest przez pojedyncze obiekty kosmiczne, czy też przez przypadkowe oddziaływanie wielu takich obiektów.
Astronomowie uważają, że najbardziej prawdopodobnym źródłem glinu są wybuchy supernowych. Czas tzw. półrozpadu glinu wynosi ok. 1 mln lat, co w skali wszechświata jest okresem stosunkowo krótkim. Badania kosmicznego laboratorium wykazują, iż w tym okresie musiało wybuchnąć wiele gwiazd, a podczas takiego wybuchu razem z glinem powstawało żelazo. Wykazanie tej zależności pozwoli stwierdzić, czy rzeczywiście większość glinu powstaje w wyniku wybuchu supernowych.
Dzięki kosmicznemu laboratorium sporządzana jest swoista „mapa” Drogi Mlecznej w promieniowaniu gamma. Ma ona dostarczyć astronomom najbardziej zgodnego z rzeczywistością obrazu niedawnych – w skali astronomicznej – zmian w składzie chemicznym naszej Galaktyki. Integral bada też ilość tajemniczej antymaterii produkowanej w centrum Drogi Mlecznej.
Istotą nowej metody jest możliwość określenia pozycji na niebie i rejestracji widma silnych błysków gamma także wtedy, gdy zachodzą poza obszarem znajdującym się w polu widzenia instrumentów Integrala, tzn. niezależnie od aktualnej orientacji satelity. Skuteczność tej metody została zweryfikowana na przykładzie wybuchu GRB030406, który miał miejsce w odległości prawie 37ş od kierunku głównej osi detektora.
Fundacja na rzecz Nauki Polskiej dołączyła do programu EURYI (European Young Investigator Award) – Europejskiej Nagrody dla Młodego Naukowca.
Została ona stworzona w 2003 r. z inicjatywy European Heads of Research Councils we współpracy z European Science Foundation (ESF). Celem przedsięwzięcia jest zachęcenie wyjątkowo uzdolnionych młodych uczonych do pracy na rzecz rozwoju naukowego Europy. Nagroda przyznawana jest corocznie 25 wyróżniającym się młodym uczonym, których prace badawcze mają zasięg międzynarodowy. Ma im umożliwić poświęcenie się w pełni niezależnej pracy naukowej lub stworzenie samodzielnego zespołu badawczego.
W tegorocznej edycji nagrody, obok FNP, bierze udział 20 czołowych europejskich organizacji finansujących naukę. Nagroda umożliwia 5−letnie finansowanie projektu badawczego realizowanego przez laureata. Całkowita jej wartość może wynosić do 1 250 000 euro, wypłacanych w rocznych ratach. Konkurs adresowany jest do młodych naukowców (2−8 lat po doktoracie, z możliwością uwzględnienia uzasadnionych przerw w karierze naukowej). Jednym z głównych założeń programu jest warunek, że laureaci po otrzymaniu nagrody poświęcą się wyłącznie nagrodzonemu projektowi.
Fundacja, jako pierwsza polska instytucja finansująca naukę, dołączyła do grona organizacji zrzeszonych w programie EURYI, dając tym samym szansę wybitnym młodym naukowcom z całego świata ubiegania się o nagrodę, która umożliwia realizację projektu badawczego w jednym z polskich ośrodków naukowych. – Dzięki EURYI o pracę w Polsce będą mogli się starać najzdolniejsi młodzi naukowcy z całego świata, w tym Polacy – mówi prof. Maciej Żylicz, prezes FNP. – Liczymy na pomoc polskich badaczy w upowszechnieniu idei programu. Chcemy namówić młodych zdolnych ludzi, z którymi naukowcy pracujący w uczelniach i instytutach mają kontakty, do powrotu lub też przyjazdu do Polski w celu realizacji projektu. Musimy wspólnie przekonać potencjalnych kandydatów, że realizacja nagrodzonego projektu w Polsce wiąże się nie tylko z godnymi warunkami finansowymi, ale daje im możliwości rozwoju naukowego.
Rola fundacji w programie polega na przeprowadzeniu pierwszego etapu selekcji kandydatów zamierzających realizować swoje badania w Polsce. Następnie wyselekcjonowane przez FNP kandydatury zostaną przekazane do ESF, która dokonuje ostatecznego wyboru laureatów. Przy ocenie kandydatów do nagrody najistotniejsze są następujące kryteria: jakość prowadzonych przez kandydata badań, przełomowy charakter projektu oraz jego potencjał w kontekście wzmocnienia pozycji europejskich badań na forum światowym.
Wnioski na konkurs można składać do 30 listopada 2006 w FNP. Lista laureatów obecnej edycji programu zostanie ogłoszona na przełomie sierpnia i września 2007.
(mit)
30 lipca Uniwersytet Wrocławski sprzedał spółce Womarex technologię na budowę instalacji produkującej z tłuszczów roślinnych i zwierzęcych biokomponenty do paliwa dieslowskiego.
Zakłady Tekstylne Womarex z Giebułtowa (pow. Lwówek Śląski) wybudują wytwórnię estrów etylowych i metylowych wyższych kwasów tłuszczowych o wydajności 10 tys. ton estrów rocznie. Będzie to pierwsza realizacja na skalę przemysłową technologii opracowanej przez zespół prof. Huberta Kołodzieja z Wydziału Chemii UWr. Istniejąca na Wydziale Chemii instalacja ma charakter ćwierćtechniczny i może wytwarzać ok. 600 litrów estrów etylowych na dobę.
Uniwersytet dostarczył Womareksowi kompletną dokumentację, będzie też pełnił rolę konsultanta i sprawował nadzór nad budową instalacji.
Technologia obejmuje zastrzeżone patentami rozwiązania z zakresu oleochemii. Patenty te są współwłasnością twórców: prof. Huberta Kołodzieja, dr. Andrzeja Vogta, inż. Stanisława Strzeleckiego (wszyscy z Wydziału Chemii UWr.), dr. Andrzeja Sowy (PWr.), inż. Jerzego Fałata (konstruktor z Zakładów Urządzeń Przemysłowych w Nysie) oraz Uniwersytetu Wrocławskiego (udział uczelni to 20 proc.).
– Nasza technologia jest najlepsza z dostępnych w Polsce: najtańsza, wykorzystująca surowce odnawialne, bezodpadowa, przyjazna dla środowiska – wylicza prof. Kołodziej.
Bliskie sfinalizowania są rozmowy w sprawie kolejnych umów dotyczących nie tylko budowy wytwórni biokomponentów – jak w przypadku instalacji w Giebułtowie – ale całych centrów paliwowo−energetyczno−chemicznych. Powstaną one w Stalowej Woli, Lublinie, Orzyszu, Stargardzie Szczecińskim, Trzciannem i Skoroszycach. Każdorazowo UWr. otrzyma 20 proc. kwoty ze sprzedaży licencji.
– W tej chwili nie aspekt finansowy przedsięwzięcia jest dla nas najważniejszy, ale zwrócenie uwagi na fakt, że w Uniwersytecie Wrocławskim pracują uczeni nie tylko prowadzący badania podstawowe, ale także umiejący współpracować z praktykami i tworzyć kompletne rozwiązania technologiczne – mówi prof. Leszek Pacholski, rektor UWr.
Katedra Mikroelektroniki i Technik Informatycznych PŁ (Department of Microelectronics and Computer Science – DMCS) powstała w 1996 r. z przekształcenia utworzonego w 1991 zakładu o tej samej nazwie. Jej twórcą i kierownikiem jest prof. Andrzej Napieralski. Oprócz niego jednostka zatrudnia 2 profesorów, 17 doktorów i 11 magistrów.
W minionym dziesięcioleciu katedra uczestniczyła w 7 programach TEMPUS, w programie ESPRIT−BARMINT, w kilku projektach COPERNICUS i grantach NATO oraz 2 programach 5.PR UE. Aktualnie uczestniczy w 2 programach 6.PR oraz współpracuje z wieloma firmami (Motorola, Atmel, Kinectrics, CFDRC, TRITEM Technologies). Pracownicy katedry uczestniczyli w 38, a aktualnie realizują 6 projektów badawczych KBN/MNiSW.
Pracownicy katedry byli autorami 5 książek, 20 rozdziałów w książkach krajowych i zagranicznych, 82 artykułów w czasopismach krajowych i zagranicznych i aż 545 artykułów na konferencjach, w tym 365 na konferencjach międzynarodowych. W katedrze opracowano 3 patenty, wydano 15 skryptów, obroniono 17 prac doktorskich, z których większość otrzymała nagrody i wyróżnienia. Dwie osoby uzyskały stopień naukowy doktora habilitowanego.
Największym projektem realizowanym obecnie przez katedrę jest projekt Europejskie koordynowane badania i rozwój technologii akceleratorów cząstek elementarnych, realizowany w ramach 6.PR przy ścisłej współpracy z DESY w Hamburgu. Od wielu lat katedra współpracuje z Ontario Hydro Technologies z Kanady w dziedzinie monitoringu kabli olejowych zasilających duże miasta w USA i Kanadzie.
Najważniejszą dziedziną prac naukowych prowadzonych w DMCS jest projektowanie układów i systemów scalonych. Katedra realizuje zlecenia komercyjne dla największych firm z branży mikroelektroniki.
Aktualnie katedra współpracuje ściśle z 5 partnerami w USA i Kanadzie oraz z ponad 40 w Europie. Jej studenci wyjeżdżają w ramach programu Socrates do kilkunastu ośrodków w 7 krajach. Ostatnio rozwija się bardzo intensywna współpraca z Uniwersytetem w Nantes (Francja). Placówka uczestniczy w 3 wspólnych programach, a w 2006 podpisano umowę o podwójnych dyplomach.
Katedra jest głównym organizatorem międzynarodowej konferencji MIXDES (Mixed Design of Integrated Circuits and Systems) poświęconej projektowaniu, modelowaniu i wytwarzaniu układów VLSI, mikrosystemów i układów mocy oraz nowoczesnym technologiom.
Nowa siedziba Wydziału Budownictwa Wydziału Inżynierii Lądowej i Środowiska UZ została oddana do użytku 2 października. Obiekt pomieścił także Instytut Biotechnologii i Ochrony Środowiska, salę Rady Wydziału oraz dziekanat i pomieszczenia administracji WILiŚ.
W siedmiokondygnacyjnym budynku znajdują się laboratoria naukowe i dydaktyczne, sale seminaryjne, sale wykładowe i kreślarnie. Najwyższe kondygnacje przeznaczono na pokoje pracownicze. W nowo oddanym budynku znajduje się też Hala Laboratoryjna przeznaczona na cele badawcze wielkogabarytowych elementów konstrukcyjnych. Obiekt zostanie wyposażony w suwnicę o udźwigu 50 kN.
Nowy budynek powstał przy starym laboratorium instytutu, które zmodernizowano i teraz mieszczą się tam ponownie laboratoria i część pomieszczeń administracyjnych.
W obiekcie będzie się kształciło 600 studentów stacjonarnych i 290 niestacjonarnych. W budynku mieści się: 10 sal seminaryjnych, 8 laboratoriów (+ Hala Laboratoryjna), 2 kreślarnie, 5 sal dydaktycznych i 4 sale wykładowe (2 sale 80−osobowe, 1 sala 120−osobowa i 1 sala 150−osobowa). Dla pracowników naukowych przeznaczono 60 pokoi, które znajdują się na najwyższych kondygnacjach w tzw. strefie ciszy.
Budynek jest w całości dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych.
Powierzchnia użytkowa budynku wynosi 9975,2 m2, a powierzchnia całkowita 11 799,9 m2. Kubatura obiektu to 45 363,6 m3 (część modernizowana: 5050,0 m3, część laboratoryjno−dydaktyczna: 35 689,5 m3, hala laboratoryjna: 4624,1 m3). Autorem projektu jest Autorska Pracownia Architektoniczna „PROJEKT” z Zielonej Góry, a wykonawcą – Mostostal Warszawa S.A.
Cała inwestycja (z pierwszym wyposażeniem) będzie kosztowała prawie 31 mln zł. Z tego Ministerstwo Edukacji przekazało 4,8 mln zł, KBN 5,0 mln zł, a samorząd, czyli Miasto Zielona Góra dofinansuje inwestycję w kwocie 6 mln zł.
6 września w Instytucie Fizyki Doświadczalnej UwB otwarto Laboratorium Mikroskopii Skaningowej AFM/MFM/STM. Zainstalowane w nim urządzenia – mikroskop z wyposażeniem – umożliwiają prowadzenie unikatowych w skali europejskiej badań nanostruktur magnetycznych. Mikroskop skaningowy umożliwia pracę w próżni, w cieczach, w różnych temperaturach i przy różnych konfiguracjach pola magnetycznego. – Jednym z celów podejmowanych badań będzie analiza wpływu rozmiarów poprzecznych nanostruktur na uporządkowanie magnetyczne, co przewidywaliśmy w naszych pracach teoretycznych – powiedział prof. Andrzej Maziewski, dyrektor Instytutu Fizyki Doświadczalnej. Dodał, że warto zajmować się nanonauką, czego przykładem są kariery jego dwóch doktorantów: dr. hab. Marka Kisielewskiego, który w pracy habilitacyjnej wykazał, że właściwości magnetyczne ultracienkiej warstwy magnetycznej (np. kobaltu) mogą być modyfikowane przez rodzaj i grubość niemagnetycznej warstwy przykrywającej (np. złoto, srebro) i dr. Andrzeja Stankiewicza, który pracuje obecnie w firmie Seagate (USA), wytwarzającej dyski magnetyczne.
Mikroskop będzie służył głównie fizykom. Podjęta też została współpraca z chemikami (z zakresu elektrochemii, badań polimerów) oraz z naukowcami z Politechniki Białostockiej zajmującymi się materiałami medycznymi. Trwają rozmowy z biologami z Doniecka (Ukraina) na temat wspólnych badań bakterii magnetycznych.
Otwarcie laboratorium zainicjowało międzynarodowe warsztaty NANOMAG−LAB: Workshop on Properties of ultrathin magnetic films (7−9 września, Białowieża). W warsztatach, obok autorytetów z dziedziny fizyki doświadczalnej i teoretycznej, wzięli udział doktoranci i studenci zainteresowani nanonauką. W pamięć uczestników zapadły szczególnie wystąpienia: prof. A. Kirilyuka (Radboud University Nijmegen, Holandia) sygnalizujące nowy kierunek badań – optomagnetyzm (badanie oddziaływań femtosekundowych, ultrasilnych impulsów światła na uporządkowanie magnetyczne materiałów); ilustrujące wykorzystanie promieniowania synchrotronowego do badania magnetycznych nanostruktur, np. przy pomocy mikroskopii elektronów fotoemisyjnych PEEM (prof. S. Pizzini, Laboratoire Louis Néel CSRS, Grenoble, Francja); na temat poprzecznie ograniczanych metalicznych nanostruktur (prof. J. Ferre, Laboratoire de Physique des Solides, Université Paris−Sud, Orsay, Francja) czy magnetycznych półprzewodników (prof. K. Edmonds, University of Nottingham, Wielka Brytania, dr M. Sawicki, Warszawa, Polska); pokazujące możliwości wykorzystania magnetycznych nanostruktur jako elementów logicznych (prof. N. Vernier, Laboratoire de Physique des Solides, Université Paris−Sud, Orsay, Francja). Warsztaty są częścią realizowanego w latach 2004−08 projektu Marie Curie Host Fellowships for Transfer of Knowledge Combined study of nanostructured magnetic materials. Koordynatorem projektu jest prof. A. Maziewski.
Wzrastająca w uczelni liczba pracowników uzyskujących stopnie i tytuły naukowe w dziedzinie nauk biologicznych, a także coraz częściej podejmowana tematyka badawcza z zakresu nauk biologicznych przez pracowników reprezentujących inne dziedziny naukowe stwarzały konieczność integracji ich działalności. Dlatego Senat Akademii Rolniczej we Wrocławiu powołał Międzywydziałowy Instytut Nauk Przyrodniczych. Sukcesy związane z hodowlą roślin i zwierząt, produkcją roślinną i zwierzęcą, a także przetwarzaniem tych produktów na zdrową i wysokiej jakości żywność, są ściśle powiązane z rozwojem i osiągnięciami nauk biologicznych. Produkcja zdrowej żywności zależy od dobrze zachowanego i właściwie chronionego środowiska rolniczego, a duże znaczenie dla zdrowia ludzi i zwierząt ma odpowiednio ukształtowany krajobraz rolniczy. We wszystkich tych obszarach wykorzystywane są wyniki badań i postęp nauk biologicznych.
Celem nowej placówki będzie: koordynacja działalności naukowej i podejmowanie badań interdyscyplinarnych, działalność dydaktyczna na rzecz różnych kierunków studiów, prowadzenie studiów doktoranckich i podyplomowych w ramach dyscyplin wchodzących w zakres nauk biologicznych oraz działalność upowszechnieniowa i wdrożeniowa. Instytutem pokieruje dyrektor wybierany spośród członków rady naukowej, a w skład instytutu wejdzie 16 pracowników naukowych, w tym 10 z tytułem lub stopniem doktora habilitowanego.
W dniach 13−15 września odbyła się ogólnopolska konferencja katedr finansów Instytucje, instrumenty i strategie finansowe w dobie integracji gospodarczej, zorganizowana przez pracowników Wydziału Ekonomicznego UMCS. Obrady rozpoczęło wystąpienie prof. Teresy Lubińskiej z Uniwersytetu Szczecińskiego, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Przedstawiła ona program Wędka technologiczna. Debaty odbywały się w 5 sesjach tematycznych: rynki finansowe, finanse publiczne, bankowość, finanse przedsiębiorstw oraz ubezpieczenia.
Ważnym punktem konferencji było doroczne spotkanie kierowników katedr finansów. Prof. Jerzy Węcławski, prorektor UMCS ds. rozwoju i kierownik Zakładu Bankowości na Wydziale Ekonomicznym, za jedną z ważniejszych inicjatyw przedstawicieli katedr finansów uważa wystąpienie do PAN z wnioskiem o utworzenie komitetu nauk finansowych. Opracowaniem koncepcji działania tego komitetu i stosownego wniosku zajmuje się prof. Andrzej Gospodarowicz, prorektor Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu.
Środowisko uznało swego czasu, że dotychczasowy kierunek bankowość i finanse powinien nosić nazwę bankowość. – Taka zwięzła, ale pojemna nazwa byłaby najlepsza – uważa prof. Węcławski. Przygotowano nawet standardy kształcenia dla tak określonego kierunku. W rozporządzeniu ministra edukacji pojawiła się jednak nazwa kierunku finanse i rachunkowość, w związku z czym przygotowane już standardy kształcenia zostały odrzucone. – Musimy teraz tę nową nazwę wypełnić treścią – mówi prof. Węcławski. Kierownicy katedr finansów uznali, że należy powołać zespół roboczy przy Radzie Głównej Szkolnictwa Wyższego, którego zadaniem byłoby zaproponowanie standardów kształcenia dla kierunku finanse i rachunkowość. Tę inicjatywę ma pilotować prof. Małgorzata Zaleska z SGH.
Kolejnym punktem lubelskiego spotkania specjalistów nauk finansowych było Walne Zgromadzenie Członków Polskiego Stowarzyszenia Finansów i Bankowości. Powstało ono w 2004 r., a dziś skupia 150 członków, specjalistów od finansów i bankowości z kręgów akademickich i gospodarczych. Prezesem PSFiB jest prof. Krystyna Piotrowska−Marczuk z UŁ. Stowarzyszenie wydaje „Studia Finansów i Bankowości”, przygotowuje się też do opracowania Złotej Księgi Finansów, w której zamierza zaprezentować sylwetki wszystkich samodzielnych pracowników naukowych zajmujących się bankowością i finansami. Koordynatorem tego projektu jest dr hab. Danuta Dziawko z UMK.
Kolejna konferencja katedr finansów odbędzie się za rok w Uniwersytecie Łódzkim.
Zespół autorski, od lewej: dr inż. Kazimierz Grabas, dr inż. Mieczysław Steininger, mgr Maria Pawlik, dr hab. Barbara Kołwzan, dr inż. Adam Pawełczyk
Znaleziono konsumentów zanieczyszczeń ropopochodnych. Są łatwo dostępni, nieszkodliwi dla otoczenia, w sprzyjających warunkach znakomicie się rozmnażają i pożerają węglowodory. Należy jedynie dać im coś na apetyt. Lubią się napić. Tak w uproszczeniu można przedstawić osiągnięcie zespołu z Politechniki Wrocławskiej, które uhonorowano nagrodą Wrocławskiej Rady Federacji Stowarzyszeń Naukowo−Technicznych NOT za 2005 r.
Zespół kierowany przez dr hab. Barbarę Kołwzan tworzą pracownicy Wydziału Inżynierii Środowiska i Wydziału Chemicznego PWr.: dr Kazimierz Grabas, dr Adam Pawełczyk, dr Mieczysław Steininger oraz uczestnicząca w pracach mikrobiologicznych mgr Maria Pawlik. Opracowali oni i wdrożyli Technologie bioremediacji środowisk gruntowo−wodnych skażonych węglowodorami i ich pochodnymi. Pozwalają one skutecznie eliminować zanieczyszczenia naftowe ze środowisk gruntowo−wodnych. Mogą być stosowane na terenach skażonych produktami naftowymi lub węglowodorami przemysłowymi i ich pochodnymi (np. w bazach lotniczych, magazynach paliw, na poligonach, przy rurociągach przesyłowych paliw i rampach przeładunkowych, na stacjach benzynowych itp.).
Naukowcy zastosowali do oczyszczania skażonych gruntów mikroflorę autochtoniczną. Mikroorganizmy zdolne do aktywnego rozkładu zanieczyszczeń ropopochodnych izolowane są bezpośrednio z zanieczyszczonego gruntu. Węglowodory wchodzące w skład zanieczyszczeń naftowych są dla nich substratem pokarmowym. Innowacyjnym i niezwykle istotnym czynnikiem jest właściwa stymulacja aktywności degradacyjnej drobnoustrojów. Osiąga się ją tworząc optymalne warunki rozwoju mikroorganizmów w skażonym środowisku i zapewniając im maksymalny dostęp (biodostępność) do substratu. Stosowane biopreparaty są bezpieczne dla człowieka i środowiska. Każdorazowo ich zastosowanie jest poprzedzone procedurą uzyskania atestu Państwowego Zakładu Higieny. Opracowany układ technologiczny działa niezawodnie w zamkniętym obiegu wodnym (ciągłym lub okresowym). Znaczne obniża to zużycie wody niezbędnej do utrzymania odpowiedniego poziomu wilgotności oczyszczanego gruntu, eliminuje niebezpieczeństwo wtórnego skażenia środowiska i pozwala na wykorzystywanie odcieków z pryzmy i wód podziemnych do namnażania mikroorganizmów.
Zaletą tej technologii jest łatwość modyfikacji procesu i dopasowania szczegółowych rozwiązań do rodzaju i zasięgu zanieczyszczenia, budowy geologicznej terenu i warunków hydrogeologicznych.
Technologia bioremediacji została wdrożona i zrealizowana wspólnie z firmą SEGI AT sp. z o.o. z Warszawy w jednostce wojskowej w Królewie Malborskim, którą przystosowywano do standardów NATO (w 2005 r. oczyszczono tam ok. 5000 m3 skażonej gleby i gruntu metodą ex situ, a na 2006 r. przewidziano oczyszczenie ok. 4000 m3), oraz w rejonie dworca kolejowego Warszawa Gdańska – na terenie budowy centrum handlowego ARKADIA (oczyszczenie ok. 7000 m3 skażonej gleby i gruntu metodą ex situ).
Pierwsze akwaria w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Wrocławskiego powstały 50 lat temu. Dziś dział roślin wodnych eksponuje swoją kolekcję w 29 zbiornikach o pojemności 1200 litrów. Od 1956 do 1969 roku w ogrodzie powstało 26 akwariów o pojemności 450 litrów. Pod koniec lat 70. dokonano pierwszej przebudowy działu. Stanęło w nim wtedy m.in. 6 dużych akwariów 1100−litrowych.
Obecnie dział roślin wodnych i błotnych – obejmuje on także roślinność półnaturalnego stawu, basen z kolekcją grzybieni (Nymphaea) i kilka mniejszych zbiorników na wolnym powietrzu – ma 29 akwariów o pojemności 1200 l każde. Znajdują się one w Pawilonie Natury i pozwalają w pełni docenić piękno, różnorodność kształtów i barw roślin podwodnych.
Okazy prezentowane są w układzie geograficznym. Wnętrza akwariów udekorowano korzeniami i skałami. Dodatkową atrakcją, zwłaszcza dla najmłodszych gości, są żyjące w akwariach ryby występujące w tych samych siedliskach, co eksponowane gatunki roślin. Zwiedzającym towarzyszą objaśnienia lektora, a numeracja roślin wewnątrz zbiorników pozwala na łatwą ich identyfikację. Zwiedzanie trwa 25 minut.
Dumą uniwersyteckiego Ogrodu Botanicznego jest największy w Europie zbiór żabienic (Echinodorus) oraz wyjątkowo bogate kolekcje chętnie hodowanych w amatorskich akwariach: zwartek (Cryptocoryne), limnofili (Limnophila) i wywłóczników (Myriophyllum). Na szczególną uwagę zasługuje kolekcja afrykańskich roślin z rodzaju Anubias, zawierająca wszystkie znane gatunki i odmiany.
9 września, z okazji jubileuszu, w OB UWr. spotkali się akwaryści z Danii, Czech, Niemiec i Polski. Dr Ryszard Kamiński, kurator działu roślin wodnych i błotnych, przedstawił historię i stan kolekcji. Dr Krzysztof Grzegorczyk z firmy „Ogrody Wodne” wygłosił prelekcję Rośliny wodne w życiu naszych przodków. Goście zagraniczni przedstawili placówki, które reprezentowali.
Wieczorne spotkanie towarzyskie było okazją do degustacji specjałów przygotowanych z roślin wodnych i błotnych, m.in. z: ciapaty z uszycy, warstwowca kotewkowego, karczku zdobionego kandyzowaną gałgą, dzikiej kiełbasy z czerotem, kotwiczek w boczku, klukwy na słodko w zalewie miodowo−spirytusowej oraz ciasteczek upieczonych z mąki otrzymanej z kłączy łączenia baldaszkowatego i pałki wąskolistnej oraz bulw strzałki szerokolistnej.
(por)
Odbywające się w dniach 4−8 września w Uniwersytecie Gdańskim Forum Matematyków Polskich, zorganizowane przez Polskie Towarzystwo Matematyczne, stanowiło kontynuację tradycyjnych dorocznych zjazdów towarzystwa. Nowa nazwa podkreśla otwartość na całe środowisko matematyczne, a podtytuł spotkania Badania, zastosowania, edukacja, popularyzacja pokazuje szeroki zakres zainteresowań matematyków. Znamienne, że obrady zainaugurował dr Marek Legutko, dyr. CKE, wykładem Matematyka i egzaminy.
Wprost z Międzynarodowego Kongresu Matematyków odbywającego się w Madrycie przybył do Gdańska prof. Henryk Iwaniec, rodem z Elbląga, obecnie pracujący w Rutgers University. Jego wykład dotyczył hipotezy Riemanna, jednego z najsłynniejszych klasycznych, wciąż otwartych problemów matematycznych. Pozostałe wykłady plenarne z „czystej” matematyki wygłosili: Czesław Bagiński (PB), Andrzej Dąbrowski (USz.), Adam Parusiński (Université d’Angers), Sławomir Rybicki (UMK). O zastosowaniach matematyki mówili Andrzej Palczewski (UW), który przedstawiał matematyczne problemy rynków finansowych, i Wojciech Okrasiński (UZ), który zastanawiał się, czy matematyka staje się technologią. Forum zakończył wykład Zbigniewa Semadeniego (UW) z pogranicza dydaktyki i filozofii matematyki. Kilku gości zagranicznych wśród mówców plenarnych jest sygnałem otwarcia PTM na polskich matematyków pracujących za granicą.
Atrakcyjną nowością spotkań matematyków okazały się sesje popularne adresowane do uczniów i nauczycieli oraz entuzjastów matematyki. Studenci i doktoranci z Warszawy, Krakowa i Wrocławia przedstawiali referaty i organizowali gry matematyczne. Powodzeniem cieszył się Maraton Matematyczny przygotowany przez wrocławian. Spotkania te miały formę towarzyskiej zabawy moderowanej przez starszych kolegów, a nie oficjalnego wykładu ex cathaedra.
Podczas FMP odbyło się doroczne Walne Zgromadzenie PTM, które uchwaliło nowy statut towarzystwa, dostosowany do wymagań prawa o stowarzyszeniach i umożliwiający PTM ubieganie się o status organizacji pożytku publicznego. Walne Zgromadzenie powołało komitety redakcyjne czasopism, które wydaje PTM: „Wiadomości Matematycznych”, „Dydaktyki matematyki”, „Matematyki Stosowanej”, „Commentationes Mathematicae” oraz „Fundamenta Informaticae”, a także jury nagród PTM w dziedzinie badań naukowych oraz zastosowań i popularyzacji matematyki.
W kuluarach spotkania mówiło się o nowych wyzwaniach stojących przed matematykami. Kilkanaście lat temu studiujący matematykę z reguły nie zadawali naturalnego skądinąd pytania: po co się tego uczymy? Teraz to pytanie pojawia się bardzo często. Matematycy uniwersyteccy zazwyczaj nie widzieli konieczności przygotowania młodego człowieka do konkretnego zawodu (poza, oczywiście, kierunkami nauczycielskimi). Teraz stanęło przed nimi widmo nauczania „do zawodu” i społeczne rozliczenie z tego nauczania. Dyskusje prowadzone podczas forum nie przyniosły rozwiązań zasygnalizowanych problemów, ale pozwoliły na ich zdiagnozowanie.
11 września Studencki Zespół Pieśni i Tańca Uniwersytetu Śląskiego „Katowice” został laureatem nagrody prezydenta Katowic w dziedzinie kultury w roku 2006. To prestiżowe wyróżnienie bardzo ucieszyło Barbarę Urgacz, kierownika zespołu. „Katowice” nagrodzono za pracę artystyczną wśród młodzieży studenckiej, promowanie folkloru poprzez ciekawe kompozycje i aranżacje muzyczne oraz choreograficzne, powołanie i wieloletnią organizację Międzynarodowego Studenckiego Festiwalu Folklorystycznego, który odbył się w tym roku po raz 19.
40−osobowy obecnie SZPiT „Katowice” powstał w 1969 r. z inicjatywy grupy młodzieży akademickiej i nieżyjącego już dzisiaj choreografa Józefa Zieliny. Był to pierwszy studencki zespół folklorystyczny w ówczesnym województwie katowickim. Repertuar od początku był mocno spleciony z tradycją regionu. Roztańczeni i rozśpiewani śląscy żacy 10−lecie działalności swojego zespołu uczcili hucznie, jak na tamte czasy – zaprosili do Katowic zespoły z różnych państw.
Od 1999 roku Studencki Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny odbywa się cyklicznie, co roku. W jego organizacji studentom pomagają władze UŚ i miast, w których odbywają się koncerty oraz Stowarzyszenie Kultury i Folkloru. W sierpniu br. na Śląsku zaprezentowały się zespoły z Węgier, Cypru Tureckiego, Serbii, Rosji, Włoch (Sardynii), Słowacji, Indii i Algierii.
50 lat temu powstał Ośrodek Doświadczalny PG w Iławie. W roku 1955, z inicjatywy prof. Lecha Kobylińskiego, zbudowano 4,5−metrowy wodolot. Od tamtej pory w ośrodku iławskim opracowano i testowano liczne technologie: wodolotów, poduszkowców, jednostek szybkich (ślizgów, statków SWATH, katamaranów tnących fale), techniki badań oporowych i napędowych, właściwości morskie i manewrowe. Badano tam również technologie hydroakustyczne, pracowano nad inżynierią bezpieczeństwa portów oraz wspomagano rozwój zestawów pchanych. Naukowcy ośrodka opracowali też technikę i metodologię szkolenia manewrowego z użyciem symulatorów fizycznych – modeli statków z ludźmi na pokładzie, która do dnia dzisiejszego z powodzeniem stosowana jest w Ośrodku Badawczo−Szkoleniowym Manewrowania Statkami w Iławie−Kamionce (FBŻiOŚ).
Od 25 lat w Iławie kapitanowie szkoleni są w manewrowaniu statkiem. Początkowo tylko na dużych modelach załogowych. Stopniowo jednak ubywało zleceń z przemysłu. Dziś odbywają się tu międzynarodowe obozy studenckie, a iławski ośrodek staje się głównym portem Politechniki Gdańskiej, będącym żeglarską bazą szkoleniową dla studentów. Dotychczas w specjalistycznych kursach wzięło udział blisko 2 tys. uczestników z: Polski, Szwecji, Norwegii, Danii, Finlandii, Belgii, Francji, Wielkiej Brytanii, Rosji, Estonii, Turcji, USA, Australii, Nowej Zelandii, Gwinei, Wybrzeża Kości Słoniowej, Tunisu, Indii i Wietnamu.
Ośrodek Doświadczalny w Iławie należy do grupy 3 najbardziej znanych placówek tego typu w świecie, a przez wielu uważany jest za najlepszy. Ośrodek posiada 8 modeli najczęściej eksploatowanych w żegludze światowej statków. Są to kopie istniejących jednostek, wykonane w skali 1:24 i 1:16. Wszystkie modele napędzane są silnikami elektrycznymi. Odpowiednie systemy sterujące wymuszają na silnikach elektrycznych charakterystyki napędu spalinowego, a na modelach zbiornikowców charakterystyki napędu turbinowego. Sterowanie urządzeniami napędowymi odbywa się tak samo, jak na jednostce rzeczywistej (przy pomocy telegrafu maszynowego). Ster modelu poruszany jest elektryczną maszyną sterową o odpowiednio dobranych stałych czasowych.
Akweny szkoleniowe zostały zaprojektowane tak, by wiernie oddawały trudne sytuacje manewrowe spowodowane geometrią akwenu lub wpływem wiatru i prądu. Ich charakterystyki geometryczne zostały dobrane dla uwypuklenia konkretnego zjawiska fizycznego wpływającego na zachowanie statku, np.: efekt ściany, osiadanie, dryf wiatrowy itp. Na specjalne zamówienie odwzorowywane są dla osób ćwiczących, istniejące akweny, szczególnie uciążliwe dla żeglugi np.: przejście symulujące fragment Kanału Sueskiego, Africa Pier, symulujący pirs w Kamsarze (Gwinea) lub uproszczone odwzorowanie wybranych nabrzeży w Brisbane.
Politechnika Wrocławska powołała Biuro Porad Psychologicznych dla swoich studentów. Nieodpłatną pomoc specjalisty mogą oni uzyskać zarówno na spotkaniach w cztery oczy, jak i pocztą elektroniczną. Uruchomiono też telefon zaufania, pod którym pełni dyżury psycholog Magdalena Senderowska. Zainteresowanie studentów przeszło oczekiwania osób zaangażowanych w tworzenie placówki. Studenci różnych lat i kierunków zaczęli zgłaszać się, szukając dla siebie wsparcia i pomocy. Celowości przedsięwzięcia dowodzi fakt, że do poradni zgłaszają się również studenci innych wrocławskich uczelni. Dotychczas odbyły się 123 godziny spotkań indywidualnych, podczas których udzielono porad 90 osobom; 70 osób skorzystało z porady psychologa podczas dyżurów, a ok. 150 osób zasięgało porad przez Internet lub telefon.
Do najczęstszych problemów studentów należą kłopoty w relacjach z rówieśnikami: nieśmiałość, trudności w nawiązywaniu kontaktów towarzyskich, lęk i obawa przed negatywną oceną, nieumiejętność odnalezienia się w nowym mieście i środowisku, a także trudności w kontaktach z płcią przeciwną. Osobiste problemy często mają podłoże rodzinne, finansowe, powodowane są przez śmierć kogoś ważnego i bliskiego, czasem przemoc fizyczną lub psychiczną.
Kolejna grupa problemów jest związana z uczelnią i nauką. Problemy narastają podczas sesji, kiedy nieumiejętność radzenia sobie ze stresem skutkuje nerwicami, np.: kłopotami ze snem i apetytem, trudnościami z koncentracją uwagi i zapamiętywaniem, oraz dolegliwościami somatycznymi: nerwobólami, poczuciem ciągłego zmęczenia czy dolegliwościami ze strony układu pokarmowego. Część studentów boryka się z poczuciem rozczarowania studiami lub z niemożnością sprostania wymaganiom uczelni.
Wiele osób przychodzi z nadzieją, że nauczą się, jak sobie radzić z niskim poczuciem własnej wartości i ze stanami depresyjnymi. Szukają pomocy, bo trapią ich liczne obawy i niepokoje, a rozmowa z przyjacielem nie wystarcza. Ale są też osoby, które pragną pracować nad własnym rozwojem lub chcą same siebie lepiej poznać, aby móc pełniej wykorzystywać swoje możliwości.
16 września w Arsenale Muzeum Książąt Czartoryskich otwarto wystawę Grafika ze zbiorów krakowskiej ASP 1946−2006, zorganizowaną przez Akademię Sztuk Pięknych przy współpracy Muzeum Narodowego w Krakowie.
Historia krakowskiej grafiki sięga epoki najstarszych oficyn wydawniczych czasów renesansu. W 1832 r. Alojzy Estreicher, wówczas rektor UJ, w ramach którego działała Szkoła Sztuk Pięknych, wprowadził nauczanie sztycharstwa i litografii. Szkoła Sztuk Pięknych przekształciła się w akademię w 1900 r., dzięki staraniom Jana Matejki, który, dbając o wszechstronny rozwój uczelni, zabiegał również o powiększanie zbiorów do celów dydaktycznych. Gromadzono również zbiory graficzne.
W tamtym okresie krakowska grafika rozwijała się wyjątkowo dobrze. Studenci wystąpili nawet z wnioskiem – popartym manifestacją – o utworzenie pracowni grafiki warsztatowej. Julian Fałat powierzył kierownictwo pracowni Józefowi Pankiewiczowi, który uczył akwaforty i suchorytu. Leon Wyczółkowski prowadził zajęcia z litografii. Od tamtego momentu w pracowniach wybitnych grafików i pedagogów – Weissa, Gardowskiego, Srzednickiego, Chomicza i Wejmana – wykształciło się wielu grafików, którzy potwierdzali swoją klasę na wielu wystawach i konkursach zagranicznych. Jednocześnie środowisko związane z ASP zainicjowało cykliczną imprezę – Międzynarodowe Triennale Grafiki – dzięki której Kraków od lat ogląda znakomite prace graficzne z całego świata.
Zbiory Gabinetu Rycin Biblioteki Głównej ASP pochodzą głównie z darów wychowanków. Na wystawie zaprezentowano m.in. prace: Igora Mitoraja, Włodzimierza Kunza, Mieczysława Wejmana, Jana Pamuły (obecnego rektora ASP), Tadeusza Mysłowskiego, Aliny Kalczyńskiej i Romana Cieślewicza. Ekspozycja pozwala zapoznać się z pracami kilku pokoleń grafików, spajając w jedną całość różne techniki i nurty oraz ukazując, w jaki sposób graficy z krakowskiej ASP współtworzą grafikę współczesną.
Wystawa jest częścią 40. Międzynarodowego Triennale Grafiki Kraków 2006. Będzie czynna do 30 października.
Tym razem to bydgoskie uczelnie, Akademia Techniczno−Rolnicza i Akademia Muzyczna, były gospodarzami XIV Zjazdu Redaktorów Gazet Akademickich. Roli organizatorki spotkania podjęła się, z doskonałym skutkiem, Elżbieta Rudzińska, redaktor „Biuletynu Informacyjnego ATR”.
ATR to uczelnia kształcąca na 11 kierunkach blisko 10 tys. studentów. – Chcemy być uczelnią silną w regionie i liczącą się w kraju. Staramy się obecnie o uzyskanie statusu uniwersytetu technologiczno−przyrodniczego. Trwają już prace parlamentarne nad stosowną ustawą – mówił rektor Zdzisław Skinder, prezentując swoją szkołę. Bydgoska Akademia Muzyczna jest jedną z najbardziej znanych w kraju, co potwierdził m.in. sukces jej studenta Rafała Blechacza, laureata ubiegłorocznego XV Konkursu Chopinowskiego.
Część merytoryczną spotkania redaktorów wypełniły m.in.: wykład dr. Jędrzeja Skrzypczaka z UAM na temat stosowania prawa prasowego i praktyki orzecznictwa sądowego, omówienie rozwoju mediów akademickich w latach 1990−2006 dokonane przez dr .Włodzimierza Chorązkiego, a także dyskusja na temat sztuki i techniki z udziałem autorów wystawianego przez studenckie koło artystyczne The−ART przedstawienia Bezsennik Barnabera.
Największe jednak wrażenie na uczestnikach spotkania zrobił wykład prof. Katarzyny Popowej−Zydroń z Akademii Muzycznej, mistrzyni R. Blechacza, która w niespotykanie wrażliwy i subtelny sposób mówiła, jak pisać o sztuce, a właściwie, jak o niej nie pisać, czyli o swoich nie najlepszych doświadczeniach z dziennikarzami i krytykami muzycznymi. Zbyt często są to osoby bez szerszej wiedzy muzycznej, koncentrujące się nie na sztuce, a na jej powierzchownej otoczce. Nieodległa jest tu chyba analogia do wielu dziennikarzy piszących o nauce i szkolnictwie wyższym. Prof. Popowa−Zydroń podkreślała, że choć sukces jest ważny, bo daje artyście pozycję, to ona wpaja swoim uczniom przede wszystkim koncentrację na jak najlepszym wykonaniu zadania.
Zwieńczeniem spotkania była prowadzona przez dr. Tadeusza Zaleskiego z UG debata na temat Stanu i perspektyw szkolnictwa wyższego i nauki. Wzięli w niej udział profesorowie: Jerzy Błażejowski, przewodniczący RGSzW, Józef Szala, były rektor ATR, Zbigniew Marciniak, szef PKA, Edmund Wittbrodt, senator RP, były minister edukacji, Maciej Żylicz, prezes FNP. Uczestnicy dyskusji mówili o stopniowym porządkowaniu sfery edukacji wyższej i nauki, a także proponowali rozwiązania, które mogłyby się do tego jeszcze bardziej przyczynić. Szczegółowa relacja z debaty na str. 48.
Kolejne spotkanie redaktorów prasy akademickiej we wrześniu 2007 w Białymstoku. Jego organizatorką będzie Danuta Ślósarska z „Medyka Białostockiego”, pisma tamtejszej AM (kontakt e−mail: danka@amb.edu.pl).
Fot. Elżbieta Rudzińska
Ratownicy z AR
Drużyna ratownictwa wodnego przy sekcji pływackiej Akademii Rolniczej w Lublinie działa od 2 lat. Jej trenerem jest Jacek Szyłejko, prezes zarządu WOPR w Lublinie, a trenerem specjalistycznym Krzysztof Wawicz, mistrz świata w ratownictwie. W skład drużyny wchodzi 5 osób: Paweł Dziechcierewicz (III rok, Wydz. Biologii i Hodowli Zwierząt), Wojciech Sadowski (IV rok, Wydz. Rolniczy), Jarosław Mazurek (III rok, Wydz. Inżynierii Produkcji), Wojciech Kot (II rok, Wydz. Rolniczy) i Sebastian Serafin (II rok, Wydz. Rolniczy). Wszyscy pływają od dziecka. Są ratownikami na lubelskich basenach. W wakacje pracują na plażach Morza Bałtyckiego.
Drużyna osiągnęła już liczne sukcesy. Tylko w tym roku zajęła III miejsce w Mistrzostwach Polski w Ratownictwie Wodnym w Łodzi. Jarosław Mazurek zdobył indywidualnie srebrny medal w pływaniu na 100 m i brązowy w holowaniu manekina na 50 m podczas Światowych Igrzysk Sportów Nieolimpijskich w Sewilli. W trójmeczu Łotwa – Litwa – Estonia Wojciech Sadowski, jako reprezentant kraju, zajął I miejsce w pływaniu na 400 m w płetwach po morzu. Na Zawodach Super Ratownik w Sosnowcu Paweł Dziechcierewicz zajął I, a Wojciech Sadowski II miejsce (do konkurencji należały: rzut rzutką ratowniczą do celu, 2 km bieg, 600 m pływanie łódką, 400 m pływanie, 50 m holowanie manekina).
Drużyna marzy o zakwalifikowaniu się, jako reprezentacja Polski, na Mistrzostwa Europy w Ratownictwie Wodnym, które odbędą się na Teneryfie w maju 2007.
W okresie wakacji Polska była organizatorem trzech akademickich mistrzostw świata. Zadebiutowała piłka ręczna kobiet i mężczyzn (1−9 lipca) w świetnym kampusie Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku. Polskie szczypiornistki zdobyły tytuł akademickich mistrzyń świata, wygrywając wszystkie mecze w turnieju. W finałowym spotkaniu akademicka reprezentacja Polski, prowadzona przez dr. Jerzego Cieplińskiego, pokonała zawodniczki z Węgier. Trzecie miejsce wywalczyły Japonki. Wśród mężczyzn najlepsi okazali się Rosjanie przed Białorusią i Czechami. Polacy zajęli dziewiąte miejsce.
W Poznaniu (27 sierpnia – 3 września) odbyły się X Akademickie Mistrzostwa Świata w Futsalu. Polska drużyna, walcząc w gronie 16 najlepszych akademickich reprezentacji narodowych, zajęła 4. miejsce. To najlepszy start w 12−letniej historii udziału polskich studentów w tych rozgrywkach. Klaudiusz Hirsch, student UAM w Poznaniu, został „królem strzelców” mistrzostw. Zwyciężyli Rosjanie, w finale pokonując Brazylię. Trzecie miejsce zajęła Ukraina.
Od 8 do 10 września, znów pod egidą AZS, odbyły się V Akademickie Mistrzostwa Świata w Kajakarstwie Górskim. W Krakowie na jednym z najpiękniejszych torów kajakowych świata – stopniu wodnym „Kościuszko” na Wiśle – walczyło 104 sportowców studentów, którzy reprezentowali 14 państw. W sprintach kajakowych rywalizację pań wygrała Czeszka Michala Mruzkova, a wśród mężczyzn – Jonathan Schofield z W. Brytanii. Potem na starcie stanęli slalomiści. W K1 kobiet zwyciężyła Jana Dukatova ze Słowacji, a wśród panów – Ivan Pisvejc z Czech. W C1 pierwszy był Dawid Florence z Niemiec, a brąz wywalczył Grzegorz Wójs z AZS AWF Kraków. Drugi medal – złoty w C2 – dla Polski zdobyli Paweł Sarna i Marcin Pochwała, studenci AWF Kraków. Nasze panie wśród 19 startujących kajakarek znalazły się w finale, ale poza podium: 5. miejsce zajęła Małgorzata Milczarek, 6. – Agnieszka Stanuch, studentki AWF Kraków.