W przypadku działalności Centralnej Komisji deklaruję pełną jawność. Wszystko, co możliwe, będzie dostępne. To nie dotyczy dokładnie wszystkich obszarów, ponieważ na przykład dla dobra sprawy i uniknięcia nacisków nazwiska recenzentów muszą pozostać tajne do chwili podjęcia decyzji. Zdarzają się tu przypadki naprawdę niepokojące, a wręcz zasmucające (...) Chcemy także umieścić na naszej stronie internetowej najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi na nie oraz sprawić, by każdy mógł zadać dodatkowe pytanie. Będą też dostępne zasady sporządzania recenzji i opinii, referowania wniosków i innych reguł postępowania.
Usiłowałem dociec, skąd się taka elita młodych uczonych bierze (...) Członkowie panelu zadawali im często pytanie: jaki ośrodek w świecie reprezentuje najwyższy poziom w dziedzinie przez nich uprawianej i jakie widzą możliwości wygrania konkurencji z tym ośrodkiem? I nagle uświadomiłem sobie, że (...) w naszym kraju nigdy takiego pytania nie słyszałem. Nikt nie wymaga, aby kandydat na doktora habilitowanego, profesora lub kierownika zakładu znał najlepszy ośrodek ze swej dziedziny w świecie i planował go swymi badaniami przewyższyć. Wszyscy się cieszą, gdy mają kandydata znającego osobiście kogoś w Lipsku lub Amsterdamie, kandydata, który spędził rok w Berkeley lub w Oxfordzie, publikuje czasem w pismach z listy filadelfijskiej i uchodzi w Polsce za światowej sławy uczonego.
Wytrzymałość na rozciąganie nanorurek jednościennych jest 10−krotnie wyższa od stali. Jest to wprost idealny przykład włókna cząsteczkowego. Z tego też względu nanorurki, czyli zwinięte grafeny, to wielce obiecujące składniki materiałów kompozytowych. Firma Nissan już wykroiła do swoich prototypowych samochodów zderzaki z takiego kompozytu. A obecnie trwa „wyścig zbrojeń”, przy czym chodzi nie tylko o zbrojenie betonów plastikowych… Ja zaś, jako zawodnik tego wyścigu, chciałbym stworzyć „molekularne sito” do gazów, oparte właśnie na wysoce wytrzymałych nanorurkach węglowych.
Nauczyciele akademiccy czynią wiele dla unifikowania potrzeb informacyjnych studentów, zniechęcając ich tym samym do korzystania z dzieł oryginalnych. Kwitnie produkcja skryptów, przewodników, poradników i tym podobnej „uzdatnionej” informacji, gdzie wiedza jest skompilowana według schematu: „jedynie słuszne pytania – jedynie słuszne odpowiedzi” i nie chodzi tu bynajmniej o jakieś formy jej cenzurowania. Rzecz w tym, aby procesu przyswajania wiedzy nie zaburzały dylematy czy wątpliwości. Opracowuje się jednolite, często rygorystycznie przestrzegane, instrukcje pisania prac semestralnych czy dyplomowych. W dydaktyce akademickiej nie ma już prawie miejsca na dyskusję (...)