ul. Tomasza Zana 38 a, 20-601 LUBLIN
tel. (0-81) 524-02-55, 528-08-22
fax (0-81) 525-91-51
e-mail: redakcja@forumakad.pl
To jest stara wersja serwisu. Nie jest ona aktualizowana od maja 2010 roku.
Zachęcamy do odwiedzenia nowej wersji!


Fundacja Rektorów Polskich

IV Szkoła Letnia

W dniach 12−20 lipca, w obiektach i przy wsparciu Uniwersytetu Warmińsko−Mazurskiego w Olsztynie, odbyła się zorganizowana przez Fundację Rektorów Polskich IV Szkoła Letnia Zarządzania Strategicznego. Była ona przeznaczona dla rektorów elektów kadencji 2008−12. Szkolenie to jest jednym z elementów Programu stałych przedsięwzięć w systemie doskonalenia kadr kierowniczych szkół wyższych, w ramach partnerstwa strategicznego KRASP−FRP. Wykład inauguracyjny wygłosiła prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego.

Swój akces do udziału w szkole zgłosiło 30 uczelni, które zarezerwowały 38 miejsc dla swoich przedstawicieli. W poszczególnych sesjach udział wzięło łącznie 60 uczestników – rektorów lub prorektorów rozpoczynającej się kadencji. Włączając liczne grono gości, którzy przedstawili swoje wystąpienia, a także wykładowców oraz panelistów, w olsztyńskich obradach uczestniczyło w sumie ok. 90 osób.

Na program szkoły złożyło się osiem modułów o następującej tematyce: Ramy systemowe działania szkół wyższych; Świat wartości i kultura instytucjonalna uczelni na tle dziedzictwa uniwersytetu; Kodeks dobrych praktyk szkół wyższych; Zarządzanie i nowoczesne rozwiązania w szkolnictwie wyższym; Finanse i planowanie strategiczne w szkole wyższej; Badania naukowe i innowacyjność w polskich uczelniach – nowe wyzwania; Zaawansowane metody zarządzania, własność intelektualna i benchmarking w szkolnictwie wyższym; Trendy i nowe przedsięwzięcia w szkolnictwie wyższym z europejskiej i krajowej perspektywy; Polskie uczelnie na progu XXI w. – wymagania rozwojowe.

W programie znalazło się łącznie 19 sesji wykładowych, 5 debat panelowych oraz debata końcowa. Wśród gości, obok minister Kudryckiej, znaleźli się m.in.: prof. R. Legutko, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP i przewodniczący Rady ds. Edukacji i Badań Naukowych przy Prezydencie RP, Z. Pacelt, sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki, prof. G. Prawelska−Skrzypek, podsekretarz stanu w MNiSW, prof. Z. Marciniak, podsekretarz stanu w MEN, senatorowie RP: prof. R. Górecki, rektor UWM i prof. J. Rachoń, rektor PG, przewodniczący Rady NCBiR, a także prof. J. Błażejowski, przewodniczący RGSW.

Ocena ogólna IV Szkoły Letniej, uśredniona na podstawie wypełnionych przez uczestników formularzy ewaluacyjnych, wyniosła 4,6 (w skali 1−5). Uczestnicy z uznaniem odnieśli się też do strony organizacyjnej, w tym do poziomu obsługi administracyjnej szkoły. Rektorzy jednomyślnie opowiedzieli się za kontynuowaniem przedsięwzięć szkoleniowo−dyskusyjnych realizowanych przez FRP. Zgodnie z przedstawionymi przez nich wnioskami, fundacja powinna przyspieszyć swoje najbliższe większe przedsięwzięcie planowane na 2009 r., tj. Szkołę dla kanclerzy, a także powinna zorganizować konferencję tematyczną z udziałem rektorów, dotyczącą kondycji i roli nauk humanistycznych, w szczególności w kontekście planowania rozwoju uczelni akademickich.

(nn)

Nagroda Artura Rojszczaka 2008

Klub Stypendystów Zagranicznych FNP rozstrzygnął konkurs o Nagrodę im. Artura Rojszczaka za rok 2008. W tym roku członkowie klubu zgłosili do nagrody 11 kandydatów. Trójka z nich została zakwalifikowana do finału: dr Iwona Jelonek, geolog z Uniwersytetu Śląskiego, dr Wojciech Kulesza, psycholog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie oraz dr Elżbieta Masiak, psycholog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Laureatką nagrody została dr Elżbieta Masiak z KUL.

Podczas dorocznej konferencji KSZ FNP kandydaci przedstawili swoje osiągnięcia naukowe oraz pozanaukowe zainteresowania i działalność.

Pasją naukową dr Jelonek jest geneza i zastosowanie węgli w przemyśle oraz wpływ przetwórstwa węgli na zanieczyszczenie środowiska. Jej rozprawa doktorska podaje najbardziej kompleksowe rozwiązanie problemu genezy węgli. Jako osoba niepełnosprawna działa na rzecz osób niewidomych i niedowidzących. Odkryła i reaktywowała na Wydziale Nauk o Ziemi UŚ istniejący, lecz zapomniany i niestosowany od dawna, system wspierania studentów niepełnosprawnych. Jako wolontariuszka prowadzi obserwacje skutków oddziaływania narciarstwa zjazdowego na ekosystem KPN oraz składowiska węglowe pod kątem zanieczyszczenia atmosfery pyłem węglowym z nich wywiewanym.

Wykorzystując zaprojektowane przez siebie nowoczesne programy komputerowe, dr Kulesza przeprowadza dowody eksperymentalne tezy, iż koordynacja gestów i stanów emocjonalnych jest ważnym mechanizmem tworzącym bliskie związki interpersonalne. Zamierza wykazać, że mechanizmy koordynacji są spotykane w szerszym niż tylko w obrębie bliskich związków spektrum społecznym. Dr Kulesza jest inicjatorem pomocy dla biednych rodzin z Tarnowa i domów dziecka. Wspiera założoną przez byłych więźniów Fundację „Wybieram Wolność”.

Zwyciężczyni konkursu, Elżbieta Masiak, jest doktorem psychologii, ale także absolwentką Krakowskiej Szkoły Jazzu i Muzyki Rozrywkowej. Zajmowała się psychologicznymi korelatami przynależności do grup religijnych o różnej proweniencji kulturowej. Jej rozprawa doktorska (Doświadczanie muzyki a obraz siebie u improwizujących i nieimprowizujących muzyków) wypełniła lukę badawczą w polskiej psychologii muzyki, dotyczącą analiz psychologicznych zjawiska improwizacji muzycznej oraz jazzu jako swoistego fenomenu psychologicznego. Stanowi też istotny wkład do dyskusji dotyczącej ewolucji polskiego systemu edukacji muzycznej w kierunku standardów wspierających kształtowanie postaw i aktywności twórczych (a nie jedynie wykonawczych i odtwórczych). Dr Masiak prowadzi muzykoterapię z pacjentami Kliniki Psychiatrii Akademii Medycznej w Lublinie. Jest autorką koncepcji aplikacji technik logoterapeutycznych w muzykoterapii improwizacyjnej, publikowanej i referowanej podczas 7th European Music Therapy Congress w Eindhoven. Dr Masiak założyła muzyczny zespół integracyjny, skupiający osoby po hospitalizacji psychiatrycznej, terapeutów oraz wolontariuszy. Założeniem tej działalności jest stawianie prawdziwych artystycznych wyzwań, a nie terapeutyczna „zabawa w sztukę”, która – wbrew intencjom – może prowadzić do pogłębienia stygmatyzacji osób niepełnosprawnych. Dlatego też zespół stawia sobie wysokie poprzeczki artystyczne – gra koncerty na prawdziwych scenach dla prawdziwej publiczności.

Nagroda nosząca imię tragicznie zmarłego dr. A. Rojszczaka, członka KSZ FNP, przyznawana jest młodym, wyróżniającym się uczonym, których postawę charakteryzują humanizm, szerokie horyzonty intelektualne i umiejętność przekraczania ram wąskich specjalizacji naukowych. Nagrodę fundują w połowie członkowie KSZ FNP, a w połowie sama fundacja.

(rat)

Konferencja Rektorów Uczelni Przyrodniczych i Rolniczych

Więcej dla administracji!

W dniach 23−24 czerwca w Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie spotkali się kończący kadencję i nowo wybrani rektorzy uczelni przyrodniczych i rolniczych. – Jedną z pierwszych decyzji dotychczasowej Konferencji Rektorów Uczelni Rolniczych była zmiana nazwy na Konferencja Rektorów Uczelni Przyrodniczych i Rolniczych – mówi prof. Zdzisław Targoński, gospodarz spotkania, rektor lubelskiego UP i dotychczasowy przewodniczący KRUR. Przewodniczącym konferencji pod nową nazwą został prof. Alojzy Szymański, rektor elekt SGGW w Warszawie. W ostatnim roku większość akademii rolniczych uzyskała status uniwersytetów przyrodniczych, a krakowska AR została Uniwersytetem Rolniczym. Starą nazwę nosi jeszcze Akademia Rolnicza w Szczecinie, która jednak przymierza się do uzyskania statusu uniwersytetu przez połączenie z Politechniką Szczecińską – z tej fuzji ma powstać Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny. Z dotychczasowych rektorów tej grupy uczelni dwaj – prof. Janusz Żmija z Krakowa i prof. Jan Dawidowski ze Szczecina – będą kontynuować zarządzanie uczelniami w nowej kadencji.

Podczas lubelskiej konferencji rektorzy zaprezentowali swoje uczelnie, zwracając uwagę m.in. na zmniejszanie się liczby studentów niestacjonarnych (AR Szczecin i UP Wrocław), za czym idą zmniejszające się wpływy do budżetów uczelni oraz wzrost liczby kierunków kształcenia, co pociąga za sobą dodatkowe koszty. Rektorzy wyrazili zaniepokojenie niskimi płacami pracowników, którzy nie są nauczycielami akademickimi. – To grupa, od której wymaga się coraz wyższych kwalifikacji, np. językowych i informatycznych, jej wynagrodzenia zaś nie rosną odpowiednio i są znacząco niższe niż nauczycieli akademickich, ocierając się często o minimum płacowe – mówi prof. Targoński. Powoduje to problemy z utrzymaniem pracowników w uczelniach, dotyczy to m.in. informatyków (a jest to czas, gdy myśli się o wprowadzaniu kompleksowych zintegrowanych systemów zarządzania uczelniami), pracowników odpowiedzialnych za zamówienia publiczne i projekty międzynarodowe (to szczególnie ważne obszary dla funkcjonowania uczelni z powodów finansowych, np. uzyskiwania środków z funduszy unijnych) oraz prawników (a problemy prawne na wielu polach coraz częściej wymagają wyspecjalizowanej kadry). Rola tych grup pracowników znacząco wzrasta i należałoby przynajmniej uelastycznić system ich wynagrodzeń, tak, by rektorzy mogli zaoferować płace odpowiednie do kwalifikacji i roli w uczelni przynajmniej najbardziej niezbędnym z nich. – Utrata wysoko kwalifikowanych pracowników administracji może narazić uczelnie na duże straty finansowe – konkluduje rektor Targoński.

Od czasu do czasu pojawiają się problemy z majątkiem uczelni rolniczych. Większość spraw własnościowych została już rozwiązana. Jednak uczelnie nadal nie dysponują swym majątkiem swobodnie. Problem zasygnalizował prof. Tomasz Borecki, rektor SGGW. Realizacja zatwierdzonej przez Senat strategii rozwoju uczelni stanęła pod znakiem zapytania wobec braku zgody ministra skarbu na sprzedaż jednej z nieruchomości należących do uczelni, nie mającej już znaczenia z badawczego i dydaktycznego punktu widzenia.

Ponownie podniesiono sprawę kwalifikacji niektórych członków Państwowej Komisji Akredytacyjnej (problem był wcześniej sygnalizowany na spotkaniach KRASP i KRPUT). Powróciła kwestia jednoetatowości. Rektorzy proponowali, aby wykładowcy, którzy zadeklarują pozostawanie tylko na jednym etacie, mogli uzyskiwać znacząco wyższe wynagrodzenie od tych, którzy pracują także poza macierzystą uczelnią. Rektorzy uznali, że należy utrzymać habilitację, lecz jej uzyskanie uzależnić od prezentacji dorobku badawczego, a nie od obowiązku przedstawienia dysertacji.

(pk)

Fundacja Edukacyjna Przedsiębiorczości

Zaangażowanie społeczne

Ważne wystąpienie Piotra Glińskiego (IFiS PAN) otworzyło 26 czerwca coroczną łódzką konferencję prof. Jerzego Dietla (FEP) i Fundacji Edukacyjnej Przedsiębiorczości. Tym razem tematem była Rola uczelni w rozwijaniu społeczeństwa obywatelskiego. Prof. Gliński wyliczył przyczyny niskiej aktywności obywatelskiej w Polsce, jako główną wymieniając niechętną społeczeństwu obywatelskiemu postawę polskich elit politycznych, medialnych, biznesowych, kulturalnych i intelektualnych. Czy uniwersytet może kształtować elitę obywatelską? – zastanawiał się ks. prof. Andrzej Szostek (KUL), zauważając, że podstawą formacji obywatelskiej musi być poszukiwanie prawdy. Nie uciekać na zajęciach od aksjologii, angażować się w spór o wartości, stanąć po stronie Castorpa – takie podejście sugerowała dr Ewa Solska (UMCS). Dr Krzysztof Pawłowski (WSB−NLU Nowy Sącz) zaproponował eksperyment: zapytać rektorów, w jaki sposób ich uczelnie budzą aktywność obywatelską. Dyskutant uważał, że rektorzy nic o tym nie wiedzą i nie są w stanie kreować tej roli. – Produkujemy puste konserwy z ładnymi etykietami – mówił prof. Kazimierz Sowa (UJ), proponując zachowanie elitarności pewnych uczelni i tworzenie federacji szkół ze starym uniwersytetem jako rdzeniem. Zwiększmy studentom możliwości dyskusji – apelował ks. Szostek.

Behawiorystyczny nurt w kształceniu ekonomicznym skrytykowała prof. Bożena Klimczak (AE, Wrocław). Obraz człowieka gospodarującego przedstawiany w niektórych podręcznikach nie daje szans na nawiązanie do kontekstu społecznego. Człowiek ten działa na zasadzie bodźca i reakcji. Uczymy wąsko, szerzymy postawy behawioryzmu i manipulowania ludźmi – mówiła referentka. Tymczasem wybory ekonomiczne są przecież wyborami człowieka wolnego, nie reagowaniem na bodźce.

Pojęciem kapitału społecznego zajął się prof. Tomasz Szapiro (SGH), dowodząc niskiego jego poziomu w Polsce i wskazując, w jaki sposób uczelnia może go wytwarzać. Pojęcie wspólnoty scharakteryzowała za Karolem Wojtyłą prof. Ewa Chmielecka (SGH). Za akademickie dobro wspólne uznała etos prawdy. Pytając: Co się stało z akademią? – odpowiadała: Wspólnota przekształciła się w instytucję (cele wyższe są ozdobnikiem, liczą się cele operacyjne). Chciałabym być członkiem jeśli nie wspólnoty, to chociaż społeczności akademickiej – mówiła prof. Klimczak. – Do tego trzeba by uzgodnić podstawowe wartości, co do których nie ma dyskusji.

(fig)

Zachodniopomorski Klub Liderów Nauki

Zachodniopomorskie Noble

W czerwcu po raz ósmy wręczono Zachodniopomorskie Noble. Nagroda przyznawana jest w sześciu dziedzinach przez kapitułę Zachodniopomorskiego Klubu Liderów Nauki, pracującą pod przewodnictwem prof. Aleksandra Wolszczana.

W tym roku po raz pierwszy przyznano artystycznego Zachodniopomorskiego Nobla. Otrzymał go wybitny kompozytor prof. Marek Jasiński z Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. Także po raz pierwszy zdarzyło się, że nagrodą uhonorowano osobę, która już kiedyś była nią nagrodzona. Zachodniopomorskiego Nobla w zakresie nauk medycznych otrzymał dr Cezary Cybulski z Pomorskiej Akademii Medycznej, który wraz z zespołem opracował test do wykrywania genetycznych predyspozycji do raka gruczołu krokowego.

Zachodniopomorskie Noble 2008 otrzymali też: w zakresie nauk podstawowych – dr Ewa Borowiak−Paleń z Politechniki Szczecińskiej, w zakresie nauk technicznych – dr inż. Piotr Myśliński, mgr inż. Adam Gilewicz i mgr inż. Zbigniew Kukliński z Politechniki Koszalińskiej, w zakresie nauk rolniczych – prof. Marek Kmieć z Akademii Rolniczej w Szczecinie, w zakresie nauk humanistycznych – prof. Jan Piskorski z Uniwersytetu Szczecińskiego.Wyróżnieni naukowcy oprócz dyplomów otrzymali granty finansowe w wysokości 2,5 tys. zł, ufundowane przez marszałka województwa.

(rat)

Uniwersytet Warszawski

Badania nad rezydencjami

6 czerwca Samorząd Studentów Instytutu Archeologii UW zorganizował III Konferencję Interdyscyplinarne badania założeń rezydencjonalnych i obronnych. Obrady poświęcono formom, funkcjom i przemianom założeń obronnych oraz zespołów rezydencjonalnych od antyku po I połowę XX w.

Dr Tomasz Scholl (IA UW), otwierając sesję na temat założeń obronnych, zaprezentował wyniki swoich badań w Tanais nad Morzem Azowskim. Niewielkie antyczne miasto, którego powierzchnia nie przekraczała 15 ha, położone było z dala od innych ośrodków greckich, na styku cywilizacji antycznej i plemion stepowych. Lokalizacja Tanais sprawiała, że było ono ważnym punktem wywiadowczym dla Królestwa Bosporańskiego i Cesarstwa Rzymskiego. Prace wykopaliskowe dostarczyły nowych informacji na temat fortyfikacji miasta. Dr Radosław Karasiewicz−Szczypiorski (IA UW) mówił, w jaki sposób analiza materiału budowlanego, w konfrontacji z wynikami badań geologicznych, pozwoliła na odtworzenie kolejnych faz przebudowy i rozbudowy umocnień Chersonezu Taurydzkiego. Dr Agnieszka Tomas (IA UW) zdała sprawozdanie z badań archeologicznych na terenie Novae nad Dunajem. W trakcie wykopalisk odsłonięto kolejny fragment północnego muru obronnego rzymskiej twierdzy I Legionu Italskiego. Tomasz Olszacki (IA UŁ) omówił problem istnienia długich domów murowanych na niżowych zamkach Kazimierza III Wielkiego (m.in. Kalisz, Koło, Pyzdry, Konin, Wieluń, Złotoryja), dowodząc na podstawie badań archeologicznych braku jednoznacznych przesłanek do ich rekonstrukcji jako standardowego elementu zabudowy zamkowej. Piotr Lasek (ISz PAN) przybliżył dzieje i zaprezentował stan badań nad dworem obronnym rodziny Bąków w Bąkowej Górze. Polemizując z wcześniejszymi badaczami, zaprezentował rekonstrukcję formy średniowiecznego obiektu na podstawie wzorców węgierskich (a nie północnoeuropejskich). Następnie Anna Lipiec (UKSW) mówiła o możliwości wykorzystania zdjęć lotniczych w badaniach nad architekturą założeń rezydencjonalnych i obronnych, na przykładzie rezydencji Sapiehów w Dubnie. Przemysław Maćkowiak (ISz PAN) omówił XIX− i XX−wieczne fortyfikacje na terenie Wielkopolski.

Sesję dotyczącą założeń rezydencjonalnych rozpoczął dr Tadeusz Bernatowicz (IHS UW), który przedstawił problem siedzib neogotyckich w Polsce. Patrycja Kubiak (IHS UW) mówiła o recepcji stylu doryckiego w redakcji greckiej w architekturze polskiej na przełomie XVIII i XIX w., a Przemysław Czernek (IHS UW) o zastosowaniu motywu okna termalnego w architekturze Warszawy. Piotr Sypczuk (IHS UW) przybliżył historię posiadłości filialnej w dobrach wilanowskich Gucin−Gaj, a także podjął próbę odczytania programu ideowego tego założenia parkowego, zwracając szczególną uwagę na wątki obywatelsko−patriotyczne. Piotr Jaworski (IA UW) przedstawił stan badań oraz program dalszych prac na terenie rezydencji w Dylewie, gdzie podczas wykopalisk w 2002 r. dokonano spektakularnego odkrycia rzeźb autorstwa Adolfo Wildta. Trwające obecnie prace konserwacyjne nad materiałem pochodzącym z wykopalisk, mają zrekonstruować zarówno obraz kolekcji dzieł sztuki rodziny Rose, jak i życie codzienne w szlacheckiej rezydencji na przełomie XIX i XX w. Na zakończenie kolejni referenci przedstawili aktualne wyniki badań nad rezydencjami, którymi się zajmowali: Joanna Czarnocka (IHS UW) omówiła zespół pałacowo−parkowy w Patrykozach, Eliza Hetkowska (IHS UW) przybliżyła problematykę założenia na Książęcem, a dr Radosław Karasiewicz−Szczypiorski (IA UW) zdał sprawozdanie z prac na terenie parku w Natolinie.

PS

Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina w Warszawie

Pierwszy uniwersytet artystyczny

25 maja Prezydent RP podpisał ustawę o zmianie nazwy Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie na Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina. W ten sposób status uniwersytetu uzyskała pierwsza polska uczelnia artystyczna. – Spełniamy formalne warunki, które nakłada na tzw. uniwersytety przymiotnikowe ustawa o szkolnictwie wyższym i chcieliśmy uzyskać nową nazwę przed jubileuszem 200−lecia uczelni – komentuje prof. Stanisław Moryto, wybitny organista, rektor UMFC. – Od lat pojawiał się pogląd, że edukacja artystyczna na poziomie wyższym nie może być jedynie kształceniem zawodowym – kontynuuje. Już Karol Szymanowski, który w okresie międzywojennym był rektorem uczelni, twierdził, że kształcenie muzyczne nie może ograniczać się do nauki rzemiosła. Uczelnia od lat 60. XX w. nadaje absolwentom tytuł zawodowy magistra, a jej status akademicki został potwierdzony w 1979 r. nadaniem nazwy Akademia Muzyczna im. Fryderyka Chopina.

Strukturę UMFC tworzy 6 wydziałów w Warszawie: Kompozycji, Dyrygentury i Teorii Muzyki; Fortepianu, Klawesynu i Organów; Instrumentalny; Wokalny; Edukacji Muzycznej; Reżyserii Dźwięku oraz Wydział Instrumentalno−Pedagogiczny w Białymstoku. Do tego 7 jednostek pozawydziałowych.

UMFC jest jedyną uczelnią artystyczną nadającą oprócz stopni artystycznych także stopnie naukowe. Wydział Kompozycji, Dyrygentury i Teorii Muzyki nadaje stopień naukowy doktora nauk humanistycznych w zakresie nauk o sztuce (dotychczas uczelnia nadała 10 doktoratów z nauk humanistycznych, a kolejnych 15 jest w toku), a także stopień doktora i doktora habilitowanego sztuk muzycznych w zakresie dyrygentury, kompozycji i teorii muzyki. Pozostałe wydziały nadają stopień doktora sztuk muzycznych w zakresie: instrumentalistyki, wokalistyki, dyrygentury i reżyserii dźwięku oraz doktora habilitowanego sztuk muzycznych w zakresie: instrumentalistyki, wokalistyki i dyrygentury. Kadrę uczelni tworzy m.in. 133 samodzielnych pracowników naukowych – 76 z nich to profesorowie tytularni; 6 osób z kwalifikacjami artystycznymi II stopnia (dawniej artystyczny odpowiednik habilitacji) zatrudnionych jest na stanowiskach adiunktów. Ponadto uniwersytet zatrudnia 64 adiunktów z doktoratami lub kwalifikacjami artystycznymi I stopnia (dawny odpowiednik doktoratów). Uczelnia kształci ponad 900 studentów. Prof. Moryto uzasadnia tak dużą liczbę wykładowców w stosunku do studentów specyfiką prowadzenia zajęć w uczelni muzycznej. – W zasadzie są to zajęcia indywidualne – mówi.

Zlokalizowany na skarpie wiślanej gmach uczelni powstał w latach 1960−66. Znajdują się w nim 62 izolowane akustycznie sale do wykładów, zajęć indywidualnych i zbiorowych oraz: sala koncertowa (486 miejsc), audytorium im. K. Szymanowskiego przystosowane do projekcji filmowych (155 miejsc), sala kameralna im. H. Melcera (196 miejsc, organy), sala operowa im. S. Moniuszki (53 miejsca), sala rytmiki, 3 studia nagrań muzycznych i udźwiękowienia filmów, pracownia stroicieli, biblioteka i czytelnia oraz pomieszczenia administracji. „Dziekanka” to dom studencki, który oprócz pokoi mieszkalnych dysponuje salą koncertową na 150 miejsc. Wydział Instrumentalno−Pedagogiczny w Białymstoku dysponuje budynkiem trzykondygnacyjnym z salą koncertową (170 miejsc), salą kameralną (80 miejsc), studiem nagrań, salą organową (60 miejsc), biblioteką i fonoteką. Dom Studenta w Białymstoku ma 56 miejsc.

(pik)

Jak reformować służbę zdrowia?

W czerwcu odbyło się międzynarodowe seminarium Healthcare, the market and the public’s needs and interests, zorganizowane przez Polską Akademię Nauk, poświęcone europejskim i amerykańskim systemom opieki zdrowotnej oraz założeniom reformy polskiej służby zdrowia.

Uczestnicy zagraniczni referowali zwycięstwa i porażki reform prowadzonych w różnych krajach. Prof. Gregg M. Bloche z USA (doradca B. Obamy) mówił, że w jego kraju od 40 lat bezskutecznie próbuje się powstrzymać wzrost wydatków na opiekę zdrowotną. Wskazał, że ok. 30 proc. wykonywanych na pacjentach testów i badań nie ma praktycznie żadnej wartości. Problem prywatyzacji służby zdrowia uznał za wtórny i mało istotny. Prof. Andre Knottnerus z Holandii pokazał – na przykładzie swojego kraju – że można przeprowadzić udaną reformę służby zdrowia, unikając istotnego wzrostu nakładów na tę dziedzinę. Jednym z filarów zmian w tym kraju była konkurencja w dostępie do środków pochodzących z ubezpieczeń zdrowotnych między firmami ubezpieczeniowymi – która zaoferowała lepszy koszyk świadczeń za te same pieniądze – oraz zakładami opieki zdrowotnej. Prof. Karl Lauterbach z Niemiec zauważył, że rządowe programy dotyczące opieki zdrowotnej powinny powstawać bez udziału i wpływu firm farmaceutycznych i producentów sprzętu medycznego. Prof. Didier Sicard z Francji wskazał, że rynkowe podejście do służby zdrowia uniemożliwia korzystanie z niej najbardziej potrzebującym, czyli ubogim. Ekonomia i etyka powinny także w tym obszarze podążać razem.

Dr M. Twardowski, wiceminister zdrowia, zapewnił, że centralne miejsce w systemie opieki zdrowotnej ma zająć pacjent. Celem ma być wyleczenie, a nie leczenie. Resort zakłada decentralizację NFZ, przekształcenie szpitali w spółki prawa handlowego typu non−profit oraz stworzenie podstaw zlikwidowania ich długów.

Inni reprezentanci naszego kraju mówili m.in. o potrzebie wprowadzenia mechanizmu współfinansowania leczenia przez pacjentów (dr Marek Balicki) oraz nieprawidłowościach w badaniach z udziałem człowieka w Polsce – jeden niezależny inspektor zajmuje się 450 nowymi badaniami rocznie, a jeden lekarz prowadzi w ciągu dwóch lat 60 badań (dr Katarzyna Zaleska). Zdaniem prof. Andrzeja Górskiego, inicjatora konferencji, ze spotkania wynikają pewne wskazania dla reformy polskiego systemu opieki zdrowotnej. Kluczowymi pojęciami zmian powinny być decentralizacja i konkurencja.

Niestety, dane na temat naszej służby zdrowia są zatrważające. Mamy jedne z najniższych w Europie nakłady na chorego oraz niemal najniższą w UE liczbę lekarzy i pielęgniarek w stosunku do liczby ludności. Także pod względem przyjazności służby zdrowia wobec pacjenta zajmujemy jedno z ostatnich miejsc w Europie. Przoduje pod tym względem maleńka Estonia.

Uczestniczący w konferencji lekarze otrzymali punkty edukacyjne za udział, tym samym sympozjum stanowiło element dydaktyki podyplomowej.

(mat)

Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

40 lat ekonomii

13 czerwca 1968 r. utworzono w UMK Instytut Ekonomiczny, funkcjonujący na prawach wydziału. Z początkiem roku akademickiego 1968/69 w Instytucie Ekonomicznym UMK zatrudnionych było 22 pracowników naukowo−dydaktycznych, którzy kształcili 66 studentów. W 1976 r. Instytut przekształcono w Wydział Nauk Ekonomicznych z dwoma instytutami: Ogólnoekonomicznym oraz Zarządzania Gospodarką Narodową. W 1983 r. zmieniono strukturę organizacyjną WNE z instytutowej na katedralno−zakładową, a 10 lat później wydział zmienił nazwę na Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania.

Obecnie strukturę WNEiZ tworzy 12 katedr: Ekonometrii i Statystyki; Gospodarowania Zasobami Pracy; Integracji Europejskiej i Studiów Regionalnych; Inwestycji i Nieruchomości; Marketingu, Handlu i Logistyki; Podstawowych Problemów Zarządzania; Marketingu i Zarządzania Agrobiznesem; Rachunkowości; Ekonomii; Zarządzania Finansami; Zarządzania Rozwojem Przedsiębiorstwa; Zarządzania Przedsiębiorstwem. Jednostki wydziału zatrudniają 110 nauczycieli akademickich, w tym: 14 profesorów tytularnych, 19 doktorów habilitowanych (w tym 18 na stanowiskach profesorów UMK), 70 doktorów i 7 magistrów. Oprócz tego wydział zatrudnia 23 pracowników administracji i biblioteki oraz 28 pracowników obsługi. Na kierunkach zarządzanie i marketing oraz ekonomia, finanse i rachunkowość studiuje prawie 4,5 tys. osób, w tym 2,5 tys. na studiach stacjonarnych.

Wspólnie z Dominican University w Chicago WNEiZ realizuje studia Executive Master of Business Administration (EMBA). Prowadzi też studia doktoranckie. W latach 2005−07 pracownicy wydziału realizowali 14 grantów ministerialnych, 7 grantów europejskich oraz 21 projektów UMK i opublikowali 830 prac naukowych. WNEiZ posiada uprawnienia do nadawania stopnia doktora i doktora habilitowanego nauk ekonomicznych w zakresie ekonomii oraz nauk o zarządzaniu. W latach 2005−08 wydział nadał stopień doktora 68 osobom, a jeden pracownik uzyskał habilitację.

WNEiZ uzyskał I kategorię Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wydział wydaje zeszyty naukowe „Acta Universitatis Nicolai Copernici” – „Ekonomia” oraz „Zarządzanie”, a także cykliczne czasopisma naukowe: „Dynamic Econometrics Models” (w jęz. angielskim) oraz „Ekonomia i Prawo”.

W ramach zawartych umów wydział współpracuje z wieloma uczelniami zagranicznymi, w tym: z uniwersytetami Nottingham Trent i Hull (Anglia), Angers (Francja), w Bambergu, Monachium, Oldenburgu i Rostocku (Niemcy), Uniwersytetem Technicznym w Atenach, Wyższą Szkołą Techniczną w Brnie oraz Wyższą Szkołą Techniczną w Hadze (Holandia).

(kin)

Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie

O jedną mniej

1 stycznia 2009 r. w Szczecinie ubędzie jedna uczelnia państwowa. Tego dnia bowiem powstanie Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny. Dlaczego ubędzie, skoro pojawi się nowa uczelnia? Ponieważ ZUT powstanie w wyniku połączenia Akademii Rolniczej w Szczecinie i Politechniki Szczecińskiej.

Ustawa o utworzeniu Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego została przeprowadzona przez całą procedurę legislacyjną błyskawicznie. Pod koniec czerwca projekt trafił do Sejmu, a już 25 lipca został przez Sejm przyjęty. 8 sierpnia ustawę poparł Senat. W chwili, gdy wrześniowy numer „Forum Akademickiego” trafia do drukarni, ustawa czeka na podpis prezydenta.

Nowy uniwersytet będzie miał 10 wydziałów. Będzie kształcił 20 tys. studentów. Otrzyma uprawnienia do nadawania stopnia doktora w 15 dyscyplinach i habilitowania w 9. ZUT zatrudni 2365 pracowników, w tym 1122 nauczycieli akademickich. Wśród pracowników naukowo−dydaktycznych będzie 277 samodzielnych pracowników nauki, a 132 z nich legitymować się będzie tytułami profesorskimi.

Dla porównania, Uniwersytet Szczeciński ma dziś 9 wydziałów w Szczecinie i 1 zamiejscowy w Jarocinie. Na 38 kierunkach kształci 33 tys. studentów. Zatrudnia 2045 osób, w tym 1180 nauczycieli akademickich; 282 to samodzielni pracownicy nauki, w tym 115 – profesorowie tytularni. USz. ma prawo do nadawania stopnia doktora w 12 dyscyplinach i doktora habilitowanego w 5 dyscyplinach.

Zgodnie z ustawą, Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny przejmie majątek, kadrę, studentów i wszelkie zobowiązania AR i PSz. Ci, którzy pootwierali przewody doktorskie i habilitacyjne w AR i PSz., będą je kontynuowali w ZUT. Także wszystkie uprawnienia dotychczasowych jednostek AR i PSz., jednostki te zachowają w strukturze ZUT. Rektora ZUT na okres jednego roku wyznaczy minister nauki i szkolnictwa wyższego. Potem odbędą się wybory, w których zostaną wyłonione władze na okres skróconej kadencji, tj. do 2012 r.

(pk)
Cena prenumeraty „Forum Akademickiego”
na rok 2007 nie zmienia się i wynosi:
prenumerata roczna dla instytucji – 170 zł,
prenumerata roczna indywidualna – 115 zł.
Szczegóły w stopce redakcyjnej na str. 1.

Uniwersytet Gdański

Odnowy i transgresje

W okresie 4−9 sierpnia Katedra Skandynawistyki UG zorganizowała 27. Światowy Kongres Skandynawistów – doroczną konferencję Międzynarodowego Stowarzyszenia Studiów Skandynawskich (IASS). Podczas kongresu dyskutowano na temat dynamicznego i niejednoznacznego pojęcia „dramat skandynawski”. Zwracano m.in. uwagę na aspekt interdyscyplinarny (interakcja między tekstem dramatycznym a różnymi mediami) oraz interkulturowy (recepcja, wędrówka motywów), przełamywanie granic gatunkowych, rewitalizację klasyki. Podjęto próbę klasyfikacji najnowszych tendencji w dramacie w krajach skandynawskich. Zauważono zaistnienie w ostatnich dwóch dekadach zjawiska tak niezwykłego, jakim jest teatr ludów skandynawskiej Arktyki.

Na trudności w poszukiwaniu wspólnego mianownika w najnowszej twórczości dramatycznej w krajach skandynawskich, wskazywał Frode Helland z Uniwersytetu w Oslo (Dramat jako forma polityczna: wybrane tendencje we współczesnym dramacie skandynawskim). Powrót do politycznego zaangażowania, mający miejsce pod koniec lat 90., jest być może jedynym takim wspólnym wyróżnikiem dramaturgii tego obszaru.

O specyficznej roli dramaturgii telewizyjnej w kształtowaniu tożsamości powojennych społeczeństw skandynawskich mówiła Gunhild Agger z Uniwersytetu w Aalborg (Dramat o narodowej tożsamości), a o dylematach tłumacza dramatów – Janet Garton z Uniwersytetu w Norwich (Na obcych scenach. O radościach i wyzwaniach tłumacza dramatów).

Wykład prof. Jerzego Limona z UG (Performativity of theatre reconstructions. The examples of Shakespearean theatres in London and Gdańsk) wpisał się w ciąg rozważań na temat rewitalizacji i reinterpretacji klasyki. W tym samym nurcie pozostawały prelekcje Egila Törnqvista z Uniwersytetu w Amsterdamie (Inscenizując klasyka. „Dzika kaczka” Ibsena) oraz Petera Christensena Teilmanna z Uniwersytetu w Kopenhadze (Inscenizując klasyka. „Jeppe ze Wzgórza” Ludviga Holberga).

Podczas kongresu odbyło się też spotkanie z norweską dramatopisarką, Cecilie Loveid, które przybrało formę sugestywnej, autobiograficznej opowieści o pisarzu i jego pracy.

Bezprecedensowym wydarzeniem kulturalnym, będącym integralną częścią toczącej się podczas kongresu debaty, był spektakl lapońskiego Beaivváš Sámi Theatre z północnonorweskiego Kautokeino, który pokazał przedstawienie powstałe na podstawie tekstu lapońskiego (saamskiego) twórcy Nilsa Aslaka Valkeapää (The Frost−haired and the Dream−seer). Zorganizowane w ramach konferencji – wraz z Nadbałtyckim Centrum Kultury w Gdańsku – przedstawienie w sposób nowatorski łączyło elementy lapońskiej (saamskiej) tradycji joik oraz japońskiego teatru Noh.

Maria Sibińska

Promocja i stymulacja

International Association for Scandinavian Studies powstało w Cambridge w 1956 r. Organizacja skupia badaczy literatur skandynawskich. Jest członkiem Fédération des Langues et Littératures Modernes, działającej pod auspicjami UNESCO.

IASS stawia sobie za zadanie promowanie i stymulowanie rozwoju badań nad literaturą krajów skandynawskich. Członkowie IASS spotykają się co dwa lata na kongresach organizowanych na zmianę w Skandynawii oraz w państwach spoza obszaru skandynawskiego. Podczas konferencji wybierane są władze stowarzyszenia. W latach 2006−08 funkcję przewodniczącej Zarządu IASS pełniła dr Maria Sibińska z Katedry Skandynawistyki Uniwersytetu Gdańskiego (w kadencji 2008−10 jest członkiem zarządu).

Członkami IASS są pracownicy wyższych uczelni oraz inne osoby profesjonalnie zajmujące się literaturą krajów skandynawskich (np. krytycy literaccy). W praktyce przyjęcie referatu na konferencję oznacza zaakceptowanie danej osoby jako członka IASS.

Do IASS należy ok. 20 polskich skandynawistów, reprezentujących: UG, UAM, UJ, UW, ISz PAN i SWPS.

(mit)

Uniwersytet Śląski

Śląsko godka – gwara czy język?

30 czerwca odbyła się konferencja Śląsko godka – jeszcze gwara czy jednak już język?, zorganizowana we współpracy Instytutu Języka Polskiego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach i Przymierza Śląskiego.

Dr hab. Jolanta Tambor (UŚ) w wystąpieniu Czuć pismo nosem. O potrzebie kodyfikacji grafii śląskiej uznała, że w mówieniu o statusie śląszczyzny najwygodniejszy jest termin „etnolekt”, nie zaś gwara, dialekt czy język. Śląszczyzna językiem jeszcze nie jest, ale może się nim stać. O statusie etnolektu śląskiego rozsądzą czynniki polityczne. Prelegentka stwierdziła, że potrzebny jest jednolity alfabet dla zapisu etnolektu śląskiego. Prof. Bogusław Wyderka (UO) w referacie O kodyfikacji śląskiej leksyki stwierdził, że z lingwistycznego punktu widzenia nie ma jakichkolwiek przesłanek, aby gwary śląskie uznać za odrębny język słowiański, gdyż różnice systemowe w nich występujące mieszczą się w granicach ogólnonarodowego języka polskiego i można wskazać je także w innych dialektach: wielkopolskim i małopolskim. Postulował, by w ramach kodyfikacji „mikrojęzyka śląskiego”, w tym śląskiej leksyki, sporządzić słownik normatywny śląszczyzny.

Dr Tomasz Kamussella (UO) przypomniał, że w roku 2002 ponad 50 tys. obywateli RP zadeklarowało używanie w domu języka śląskiego. Rozbieżności stanowisk językoznawców na temat śląszczyzny wynikają stąd, że nie ma powszechnie obowiązującej definicji języka. Stanowisko określające dialekty jako wzajemnie zrozumiałe formy języków, falsyfikują przykłady: języków germańskich (skandynawskich) oraz macedońskiego i bułgarskiego, które uznawane są za odrębne języki mimo ich wzajemnej zrozumiałości. Pouczający jest casus języka serbsko−chorwackiego, który uznawano od 1918 r. do rozpadu Jugosławii w 1991 roku, gdy powstały cztery języki: bośniacki, chorwacki, serbski i czarnogórski. – Nieuznawanie śląszczyzny za język jest decyzją polityczną, podjętą wbrew woli kilkudziesięciu tysięcy obywateli, którzy śląski traktują jako swój język domowy – konkludował dr Kamussell, nawiązując do poglądu wyrażonego przez dr Tambor.

Dr Artur Czesak (UJ) w referacie Mowa Górnoślązaków – nowe otwarcie? uznał, że nastała chwila, kiedy można podjąć prace zmierzające do nadania śląszczyźnie statusu języka regionalnego. Mitem, który należałoby zburzyć, jest niemożność wyrażania w języku śląskim wartości abstrakcyjnych. Literatura śląska jest już obfita i nie tworzą jej tylko opowieści spod klopsztangi i hasioków o chlywikach i familokach, ale także teksty wysokiej próby, np. liryka ks. Henryka Kałuży, wzniosłe eseje Zbigniewa Kadłubka czy proza Alojzego Lyski.

Łukasz Grzędzicki, wiceprezes Zrzeszenia Kaszubsko−Pomorskiego, mówił o dochodzeniu kaszubszczyzny do rangi języka regionalnego. Andrzej Roczniok (Gwara nierówna językowi, ale zapis ten sam) i Bogdan Kallus (Propozycja normatywizacji pisowni regionalnego języka śląskiego) przedstawili własne propozycje co do kształtu śląskiego abecadła. Grzegorz Wieczorek w referacie Pomiędzy konwencją a dowolnością, czyli jak świadomie przeciwdziałać rozpływaniu się śląszczyzny w języku ogólnopolskim? Kilka słów o potrzebie edukacji językowej Ślązaków mówił m.in. o wzajemnych interferencjach mowy śląskiej i ogólnopolskiego języka literackiego, powodowanych bliskością systemową oraz o rugowaniu śląskich zwrotów przez konstrukcje ogólnopolskie.

W podsumowaniu konferencji prof. Walery Pisarek, honorowy przewodniczący Rady Języka Polskiego PAN, przypomniawszy zadania rady w zakresie upowszechniania szacunku do regionalizmów i gwar oraz przeciwdziałania ich zanikowi, zadeklarował, że będzie bił duże brawa temu, kto jako pierwszy ośmieli się mówić w Sejmie lub Senacie RP po śląsku.

Marcin Maciołek

Międzynarodowa Wyższa Szkoła Logistyki i Transportu we Wrocławiu

Woda – niewykorzystane szlaki

W dniach 19−20 czerwca MWSLiT zorganizowała międzynarodową konferencję naukową Rola transportu wodnego śródlądowego w rozwoju regionów zjednoczonej Europy. Otwierający spotkanie Andrzej Gdula, dyrektor Departamentu Gospodarki Morskiej i Śródlądowej w Ministerstwie Infrastruktury, mówił o walorach ekonomicznych i ekologicznych żeglugi śródlądowej i jej roli w Europie.

Uczestnicy z 6 krajów europejskich wskazywali rosnącą rolę transportu rzecznego. Transport ten jest tradycyjnym przewoźnikiem ładunków masowych, a obecnie zdobywa nowe rynki: najbezpieczniej przewozi materiały chemiczne i niebezpieczne, specjalizuje się w przewozie tzw. gabarytów – ładunków o bardzo dużych rozmiarach oraz kontenerów. Nowymi specjalnościami żeglugi są tzw. autostrady rzeczne, tj. przewóz statkami samochodów ciężarowych, zmniejszający natężenie ruchu na drogach oraz dowóz dużych ilości produktów spożywczych do centrów handlowych ulokowanych na obrzeżach miast.

Stwierdzono, że polska żegluga śródlądowa odgrywa w Europie istotną rolę. W Polsce ma swoją siedzibę jeden z większych europejskich przewoźników śródlądowych – ODRATRANS S.A. Dużą część załóg statków pływających po europejskich drogach wodnych stanowią polscy marynarze. Mamy w kraju 3,8 tys. kilometrów dróg wodnych, co pod względem ich długości plasuje nas na piątym miejscu w UE. Niestety, obecnie możliwości przewozowe żeglugi śródlądowej w Europie kończą się na Odrze. Nawet polscy przewoźnicy nie mogą pływać po innych naszych rzekach. Niewiele krajowych dróg wodnych pozwala na prowadzenie bezpiecznego i rentownego transportu.

Uczestnicy dyskusji wskazywali, że europejskie śródlądowe drogi wodne, łącznie z drogami morskimi bliskiego zasięgu, powinny tworzyć jednolitą pod względem parametrów sieć akwenów komunikacyjnych, pozwalających przemieszczać ładunki na przeciwległe krańce kontynentu. Obecnie zainteresowanie rozbudową dróg wodnych i korytarzy transportowych w krajach UE jest duże. Powstają konkurujące ze sobą projekty przebiegów wodnych korytarzy transportowych. Dyskutanci podkreślali konieczność połączenia ze sobą sieci dróg wodnych Unii Europejskiej oraz Europy Wschodniej. Do realizacji tego postulatu konieczna jest poprawa warunków żeglugi na polskich śródlądowych drogach wodnych.

Wnioski z konferencji zostaną przedstawione władzom państwowym. Kolejne spotkania z tego cyklu, organizowane w różnych miastach europejskich, będą się odbywały pod hasłem Partnerstwo dla żeglugi śródlądowej.

Jan Pyś

Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Oko i porcelana

W dniach 3−5 lipca w UMK spotkali się uczestnicy międzynarodowego sympozjum poświęconego nowej metodzie diagnostycznej – koherentnej tomografii optycznej, opracowanej na potrzeby medyczne, ale od kilku lat z sukcesem stosowanej do celów konserwatorskich. Sympozjum Optical Coherence Tomography for Examination of Art było wspólnym przedsięwzięciem Instytutu Fizyki oraz Instytutu Zabytkoznawstwa i Konserwatorstwa UMK. Uczeni ze świata fizyki (m.in. Francji, Niemiec, Stanów Zjednoczonych, Włoch, Austrii) oraz świata sztuki (londyńskie British Museum, holenderski państwowy instytut dziedzictwa kulturowego) debatowali na temat zastosowania OCT m.in.: w badaniach struktury obrazów sztalugowych i innych obiektów o budowie warstwowej, w badaniach struktury i stopnia zniszczenia szkła zabytkowego i witraży oraz w monitorowaniu przestrzennych deformacji powierzchni obiektów na podłożach płóciennych. W ramach części warsztatowej sympozjum dostępny był system spektralnej tomografii optycznej, skonstruowany specjalnie do badania dzieł sztuki i celów konserwatorskich, na którym badano dostarczone przez uczestników próbki i zapoznawano się z możliwościami metody.

Zastosowanie metody koherentnej tomografii optycznej (OCT), opracowanej dla badań ludzkiego oka in vivo, pozwala w sposób całkowicie bezkontaktowy, nieinwazyjny i nieniszczący obrazów uzyskać przekroje poprzecznych materiałów i układów warstw przejrzystych oraz półprzejrzystych, a w ten sposób badać ich stratygrafię (ustalanie wieku) oraz stanu zachowania (korozji, odspojeń). Od pierwszego zastosowania w 2003 roku technika OCT z powodzeniem wykorzystywana jest do badania malarstwa sztalugowego, obiektów z jadeitu, porcelany i fajansu, zabytkowego szkła, witraży, pergaminu.

Spektralne tomografy optyczne, których technologia została opracowana w Instytucie Fizyki UMK w Zespole Fizyki Medycznej pod kierunkiem prof. Andrzeja Kowalczyka, zostały wprowadzone do produkcji przez firmę OPTOPOL Technology S.A. z Zawiercia. Obecnie Optopol ufundował 5 stypendiów dla wyróżniających się studentów I roku na kierunkach fizyka i fizyka techniczna, prowadzonych na Wydziale Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UMK. Kwota jednego stypendium będzie wynosić 300 zł miesięcznie (płatne przez 10 miesięcy w roku). O przyznanie tego stypendium mogą się ubiegać wszystkie osoby przyjęte na studia na jednym z dwóch wymienionych kierunków.

(kin)

Wojskowa Akademia Techniczna

Od Brukseli do Liptovskiego Mikulaša

Dla studentów z kół naukowych Wojskowej Akademii Technicznej przedsesyjny okres obfitował w międzynarodowe konferencje naukowe, podczas których osiągnęli znaczące sukcesy.

Zaczęło się od Brukseli, gdzie odbyła się międzynarodowa konferencja studentów Students at Work!, zorganizowana przez europejski oddział Stowarzyszenia Łączności i Elektroniki Sił Zbrojnych (AFCEA). WAT reprezentowało 11 studentów i doktorantów, którzy zaprezentowali siedem referatów, zwiedzili też kwaterę główną NATO.

W dniach 13−14 maja czwórka studentów WAT uczestniczyła w konferencji zorganizowanej przez Uniwersytet Obrony w Brnie. Największy sukces odniósł Wojciech Polkowski z Wydziału Nowych Technologii i Chemii, który przedstawił pracę Structural stability of Ni3Al−based alloys at 1100 0C (opiekun mjr dr inż. Paweł Jóźwik) i zajął pierwsze miejsce w grupie „inżynierii materiałowej”. Trzecie miejsca w swoich grupach zajęli Przemysław Korzyński z Wydziału Elektroniki, który w grupie „informatyka i telekomunikacja” przedstawił pracę Concept of network security diagnostic testbed, przygotowaną z doktorantką Urszulą Ostrowską (opiekun dr inż. Dariusz Laskowski) oraz Krzysztof Kaźmierczak z Wydziału Mechatroniki, który w grupie „lotnictwo i obrona przeciwlotnicza” zaprezentował opracowany wspólnie z Pawłem Dębskim projekt Pilot – operator interface in passenger aircraft’s flight deck simulator (opiekun dr inż. Zdzisław Rochala).

Druga konferencja u naszych południowych sąsiadów została zorganizowana przez Akademię Sił Zbrojnych w Liptovskim Mikulašu w dniach 22−23 maja. Wśród ponad 100 uczestników z Rumunii, Ukrainy, Czech, Słowacji i Polski, WAT reprezentowała trójka studentów: Maciej Gołaszewski z Wydziału Elektroniki, Paweł Dębski z Wydziału Mechatroniki oraz Arkadiusz Popławski z Wydziału Mechanicznego. W grupie „elektronicznej” wygrał Paweł Dębski, który przedstawił przygotowaną wraz z Krzysztofem Kaźmierczakiem pracę Information visualization system for use in passenger aircraft flight deck simulator (opiekun dr inż. Zdzisław Rochala). Zaraz za „plecami” Pawła Dębskiego uplasował się Maciej Gołaszewski, który zreferował pracę Implementation of softcore dual processor system with precise time−to−digital converter in FPGA (opiekun dr inż. Tadeusz Sondej). W grupie „mechanika i metalurgia” pierwsze miejsce zajął Arkadiusz Popławski, który przedstawił pracę Influence of D−gun spraying conditions on the quality of FeAl intermetallic coatings (opiekun dr inż. Cezary Senderowski).

Z kolei Maciej Wrona, student V roku Wydziału Inżynierii Lądowej i Geodezji, specjalność geoinformatyka, wrócił z tarczą i pięknym dyplomem za najlepszą pracę naukową w kategorii Military Technical Sciences z międzynarodowej konferencji studenckiej, którą w dniach 27−29 maja zorganizował Zrynyi Miklos National Defence University. M. Wrona przedstawił opis i analizę wyników badań laboratoryjnych oraz badań wykonanych na mostach (w Zakroczymiu i Warszawie – na moście Siekierkowskim) z wykorzystaniem systemu nawigacji satelitarnej (GNSS).

Jerzy Markowski

Uniwersytet Śląski w Katowicach

Student z brązu

Figura niczym greckiego posągu. Dwa metry wysokości. Boso, ale w czapce i dżinsach. Student z brązu stanął przed rektoratem Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Odsłonięty 24 czerwca pomnik Studenta na razie ma tymczasową lokalizację. W 2011 r. „młodzieniec” zostanie przeniesiony przed fronton biblioteki akademickiej, której budowa rozpocznie się prawdopodobnie jeszcze w bieżącym roku.

– Pomyślałem, że może dobrą okazją do uczynienia tej przestrzeni bardziej atrakcyjną, przyjaźniejszą, będzie rzeźba studenta. Dedykowana jest byłym i przyszłym studentom. Mieliśmy pomniki górników, hutników, wybitnych postaci historycznych, a oto pojawia się pomnik studenta, który już stanowi o nowym obliczu Katowic – powiedział podczas uroczystości rektor UŚ prof. Janusz Janeczek.

Pomnik Studenta został zaprojektowany przez prof. Jerzego Fobera i prof. Andrzeja Szarka z Katedry Rzeźby Instytutu Sztuki UŚ w Cieszynie.

– Wspólnie z rektorem Janeczkiem uzgodniliśmy, że powinno to być dzieło zrealizowane z przymrużeniem oka. Nie chcieliśmy kolejnego pomnika studenta siedzącego na ławce. Uznaliśmy, że najlepszym miejscem poszukiwań źródła inspiracji będzie kolebka idei uniwersyteckiej – Akademia Platońska. Tam się narodziła szkoła wyższa w relacji mistrz−uczeń. W ten sposób pojawiła się postać kurosa – uśmiechniętego młodzieńca, wywodzącego się z najstarszej sztuki – wyjaśniał formę pomnika prof. Jerzy Fober.

Artyści twierdzą, że wykorzystując tak oczywisty i powszechnie akceptowany produkt kultury masowej, jakim są „nieśmiertelne jeansy”, rzeźba niekompletnie ubranego młodzieńca w symboliczny sposób nawiązuje do tworzonej przez studentów specyficznej subkultury. Czworokątna czapka absolwenta, odnosząca się nie tylko do osobistej przyszłości każdego z nich, powszechnie jest kojarzona z uniwersyteckimi tradycjami zjednoczonej Europy.

Jolanta Talarczyk