TORUŃ
POZNAŃ
Przy okazji minister Kudrycka zapowiedziała zwiększenie przyszłorocznego budżetu nauki o 1040 mln zł ze środków budżetowych. W roku obecnym wynosi on ok. 4 mld – będzie to zatem wzrost o ok. 25 proc. Razem z funduszami z prywatyzacji – 240 mln – i programami europejskimi nakłady na naukę mają wzrosnąć o ponad 2 mld zł, czyli ponad 50 proc. Takiego wzrostu nie odnotowuje żaden inny dział budżetowy.
Podstawowy cel, jaki stawia przed polską nauką kierownictwo ministerstwa, to zwiększenie jej konkurencyjności w stosunku do nauki europejskiej i światowej. Ma to być osiągnięte poprzez stworzenie nowych, wzorowanych na rozwiązaniach światowych, struktur organizacyjnych i procedur. „Pozwolą one na podwyższenie jakości nauki polskiej, zwiększenie powiązań między sektorem nauki i sektorem gospodarki, wzrost poziomu zastosowań wyników badań naukowych i prac rozwojowych w praktyce gospodarczej, dostosowanie standardów nauki polskiej do standardów międzynarodowych, zwiększenie udziału młodych naukowców w korzystaniu z funduszy przeznaczonych na naukę, stworzenie warunków do stosowania zasad dobrej praktyki naukowej oraz rzetelności naukowej” – czytamy w ministerialnym opracowaniu.
Zasadnicze zmiany obejmą: utworzenie Narodowego Centrum Nauki, drugiej, obok Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, agencji rozdysponowującej, w ramach grantów, fundusze na naukę; zmiany organizacyjne w Polskiej Akademii Nauk, w tym utworzenie trzech wydziałów zamiast obecnych siedmiu i odmłodzenie akademii; wprowadzenie kadencyjności na stanowiskach dyrektorów instytutów oraz restrukturyzację jednostek badawczo−rozwojowych (więcej w wywiadzie na str. 18). Po konsultacji społecznej i uwzględnieniu opinii, które napływają do ministerstwa, pakiet ten jeszcze w tym roku trafi do parlamentu. Pod koniec roku, prawdopodobnie w listopadzie, zostanie także zaprezentowany drugi pakiet ustaw, obejmujący kwestie szkolnictwa wyższego i kariery naukowej.
Dyskusja pogrupowana została w sześć paneli tematycznych: Stan obecny, bariery i oczekiwania, Finansowanie wdrożeń z udziałem rynku komercyjnego, Przykłady współpracy sektorów nauki, gospodarki i finansów we wdrożeniach B+R – studium przypadków, Innowacje wspierane środkami zagranicznymi, Wzory i doświadczenia zagraniczne oraz Rekomendacje na przyszłość. Każdy z nich kończył się próbą wskazania rekomendacji, czyli zaleceń dotyczących tego, co zmienić, aby usunąć istniejące bariery i ograniczenia we współpracy zainteresowanych sektorów.
Podczas sesji przywołującej doświadczenia zagraniczne przytoczono mnóstwo przykładów znacznego zaangażowania wielu państw, które starają się wykorzystać innowacyjność jako dźwignię gospodarki. Najbardziej spektakularne to Malezja, która wybudowała za 20 mld dolarów specjalną strefę dla 2 tys. firm, tworząc całe osobne, innowacyjne miasto, czy Finlandia ze strefą dla 6 tys. przedsiębiorstw.
Przedstawiciele świata finansów, w tym funduszy pożyczkowych i tzw. business angels, zgodnie twierdzili, że nie można mówić o braku możliwości finansowania dobrych projektów innowacyjnych i wdrożeń. Problemem jest raczej ich niedostatek. – Barierą nie jest też brak zabezpieczeń, ponieważ istnieje fundusz poręczeniowy, wykorzystywany dotychczas jedynie w 10 proc. – twierdził Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP. Przeszkodą jest natomiast brak dobrych projektów. Podawany był przykład jednej z największych polskich uczelni technicznych, która uzyskała w ostatnim roku ponad 50 patentów, ale żaden z nich nie został wdrożony. Styk nauki z gospodarką jest nadal trudny.
– Podstawowym problemem jest oczywiście poziom nakładów – mówił prof. Bogusław Smulski, dyrektor NCBiR. Stanford University wydaje na B+R 25 mld USD rocznie, cała polska nauka – 2−3 mld. Wymieniał także jako bariery niski udział przedsiębiorstw w finansowaniu badań, wieloetatowość, niewielki odsetek badaczy zatrudnionych w przemyśle i jakość badań oraz mechanizmy konkurencyjności. Pojawiają się natomiast pierwsze instrumenty systemowe wspierające transfer wiedzy, np. ulgi podatkowe na zakup technologii.
To bardzo potrzebne spotkanie, twierdzili zgodnie uczestnicy, jedno z niewielu miejsc, gdzie można posłuchać o zupełnie innych problemach, opisywanych w innym języku niż te własne, „branżowe”. – Dopóki będę miał coś do powiedzenia, to taka konferencja będzie się odbywać co roku – zapowiedział prof. Janusz Rachoń, senator RP, przewodniczący Rady Programowej NCBiR i równocześnie przewodniczący PFAG. I oby tylko co roku było coraz mniej wspomnianych rekomendacji.
Gościem posiedzenia była minister prof. Barbara Kudrycka, która przedstawiła dane dotyczące wzrostu nakładów na naukę w 2009 roku (patrz Pakiet ustaw na str. 5) oraz szkolnictwo wyższe, które otrzyma więcej o ok. 700 mln, z czego część będzie rewaloryzacją płac, a część rezerwą celową na dofinansowanie określonych zadań. Przy okazji mówiła też o tym, że aby uzyskać większe środki, ministrowie muszą pokazać zmiany i reformy w swoich resortach. Odpowiadała również na szereg pytań dotyczących zamierzeń resortu. Dyskutowano o konieczności stworzenia strategii, autonomii, algorytmie, kierunkach zamawianych, funduszu emerytalnym, nieprawidłowościach, włączaniu jbr w struktury uczelni. Generalnie spotkanie ociepliło nie zawsze łatwe dotąd relacje Pani Minister z Konferencją.
Prezydium podjęło też uchwały w sprawie zakupu dostępu do bazy Web of Science, zawierającej indeksy SCI, SSCI oraz AHCI dla wszystkich instytucji naukowych w kraju, a przede wszystkim w sprawie konieczności przyśpieszenia prac nad strategią rozwoju szkolnictwa wyższego w Polsce. „Strategia powinna obejmować okres co najmniej najbliższych 10 lat, powinna uwzględniać procesy zachodzące w europejskim i światowym szkolnictwie wyższym, a jednocześnie powinna być pomyślana jako element szerszej wizji rozwoju kraju poprzez naukę i edukację. Prezydium KRASP proponuje, aby przygotowanie dokumentu powierzyć zespołowi działającemu w ramach Fundacji Rektorów Polskich” – napisali rektorzy w podjętej uchwale.
W dyskusji podkreślano szereg problemów nurtujących środowisko uczelni niepaństwowych: konieczność zrównania obu sektorów, publicznego i niepublicznego, np. w kwestii finansowania studiów stacjonarnych; zmniejszającą się liczbę kandydatów na studia i mniejszą rekrutację; zaliczanie kadry na drugim kierunku nie tylko do studiów licencjackich, ale i magisterskich; wizy studenckie dla przyjeżdżających do Polski; eliminowanie patologii obciążających w konsekwencji opinię całego środowiska uczelni niepaństwowych; przezwyciężenie inercji w wśród uczelni członkowskich. Ta zmniejszona aktywność objawiała się także tym, że na 212 uczelni należących do konferencji reprezentowanych było niespełna 80.
W części merytorycznej wykład na temat krajowej struktury ramowej miała prof. Ewa Chmielecka z SGH. Przewodniczy ona powołanej przez ministra komisji zajmującej się tą kwestią. Krajowa struktura ramowa to przewidziana przez Proces Boloński nowa metoda weryfikacji wiedzy. Polega ona na koncentracji nie na strukturze wykładanych przedmiotów i treściach kształcenia, a na ocenie końcowych umiejętności absolwenta, jego przygotowania do pracy i bycia aktywnym obywatelem, a więc kładzie akcent nie tylko na wiedzę, ale i na postawę. W praktyce oznacza to konieczność zmiany kryteriów oceny przez wszystkie dokonujące ocen ciała i instytucje, poczynając od Rady Głównej i Państwowej Komisji Akredytacyjnej, a kończąc na uczelniach. Całe przedsięwzięcie jest zadaniem bardzo szerokim i trudnym, a jego wdrożenie zajmie kilka lat. W Europie tylko 6 krajów już wdrożyło procedury KSR, a 6 kolejnych jest w trakcie. Polska dopiero niedawno zaczęła dyskusję w tej sprawie i przewiduje się, że wypracowanie procedur potrwa co najmniej rok. – Jesteśmy w trakcie dyskusji, ale być może będziemy musieli odejść od kształcenia na kierunkach, tak jak je rozumiemy dzisiaj – powiedziała na konferencji prof. Grażyna Prawelska−Skrzypek, wiceminister odpowiedzialna za szkolnictwo wyższe.
Nowym przewodniczącym KRZaSP na kadencję 2008−12 wybrany został prof. Waldemar Tłokiński, rektor Ateneum – Gdańskiej Szkoły Wyższej. W skład Prezydium weszli także: dr Andrzej Błachut, prof. dr hab. Ludmiła Dziewięcka−Bokun, dr Michał Gołoś, prof. ndzw. dr hab. Zdzisław Jagiełło, prof. dr inż. Grzegorz Janicki, prof. dr hab. Aldona Kamela−Sowińska, dr Krzysztof Kannenberg, pr Elżbieta Kielska, prof. dr hab. Witold Kłaczewski, prof. dr hab. Wojciech Lamentowicz, prof. dr hab. Jacek Ławicki, prof. dr hab. Wiesław Maik, prof. dr hab. Wojciech Olejniczak, dr Piotr Rzepczyński, dr hab. Adam Witek, dr Janusz Zierkiewicz.
(as)
Dziesiate plenarne posiedzenie KRePSZ odbyło się w Podhalańskiej Państwowej Szkole Zawodowej w Nowym Targu w dniach 21−22 września. Powstała w 2001 roku podhalańska uczelnia – której rektor, prof. Stanisław Hodorowski, góral z Bukowiny Tatrzańskiej, były prorektor UJ, podkreśla, że jest to najwyższa, tzn. najwyżej położona, bo na 615 m n.p.m., na zboczach Gorców, uczelnia w Polsce – kształci ponad 2 tys. studentów i właśnie kończy dwie duże inwestycje infrastrukturalne. Na spotkaniu obecna była wiceminister MNiSW prof. Grażyna Prawelska−Skrzypek, która przedstawiła bieżące działania resoru. Jednym z problemów, który najbardziej nurtował rektorów w dyskusji, była kwestia zapowiedzianej zmiany i podporządkowania tej grupy uczelni samorządom terytorialnym, czyli marszałkom województw. Już wcześniej padały deklaracje wycofania się – wobec zdecydowanego sprzeciwu tych uczelni (patrz: art. S. Gruchały „FA” 9/08) – ministerstwa z tego zamiaru, ale min. Prawelska stwierdziła, że ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły i przytaczała szereg argumentów za takim właśnie podporządkowaniem – m.in. byłyby one dużo mocniej związane z regionem i lepiej reagowały na jego potrzeby.
W ostatnim czasie pojawił się problem chęci niektórych uczelni niepublicznych do przekształcenia w państwowe szkoły zawodowe. Precedensem było takie właśnie przekształcenie jednej z uczelni w Sandomierzu w sierpniu 2007 roku. Niektóre ze szkół publicznych np. w Gorzowie, gotowe są włączać takie szkoły w swoje struktury, ale generalnie panowała opinia, że to nie powinien być proces powszechny, ponieważ uszczupli budżet szkolnictwa zawodowego i może rozszerzyć się w sposób niekontrolowany. Mówiono też o pierwszych oznakach niżu demograficznego, konieczności uwzględnienia specyfiki tej grupy uczelni w mającej powstać strategii szkolnictwa wyższego i konieczności zmiany tzw. podstawy bazowej w algorytmie finansowania tych uczelni. Rektorzy podjęli decyzje o rozwiązaniu stowarzyszanie FOKAN, skupiającego kanclerzy państwowych uczelni zawodowych. Powodem były niektóre działania kanclerzy, niekonsultowane ze swoimi rektorami.
W roku 2008 FNP dwukrotnie zwiększyła środki, którymi wspiera naukę. W sumie na stypendia i subwencje wyda w tym roku ponad 46 mln zł. Stało się to możliwe dzięki realizacji czterech nowych programów finansowanych z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna gospodarka 2007−2013, Działania 1.2 Wzmocnienie potencjału kadrowego nauki. Ze środków unijnych FNP realizuje programy: VENTURES, TEAM, Międzynarodowe Projekty Doktoranckie i WELOCOME. Trzy pierwsze już rozstrzygnięto.
13 sierpnia FNP rozstrzygnęła konkurs w pierwszej edycji programu VENTURES, w którym finansowane są projekty aplikacyjne, mające zastosowanie w gospodarce, realizowane przez studentów, absolwentów i doktorantów. Do konkursu przystąpiło 75 kandydatów. Na podstawie oceny wniosków na rozmowy kwalifikacyjne zaproszono autorów 19 najlepszych projektów badawczych, mających potencjał komercyjny. Spośród nich wyłoniono 8 laureatów. Wysokość subwencji w pierwszej edycji programu wynosi od 77 tys. do 213 tys. zł, a łączna kwota przeznaczona na realizację programu – prawie 1 mln zł.
Laureaci pierwszej edycji VENTURES to: Michalina Góra (UMK), Konrad Kiełbasiński (Instytut Technologii Materiałów Elektronicznych, Warszawa), Mirosław Ochodek (PP), Jolanta Polak (UMCS), Cezary Samojłowicz (Instytut Chemii Organicznej PAN, Warszawa), Andrzej Stanisławczyk (AGH), Anna Szkulmowska (UMK) i Bożena Tyliszczak (PK).
Rozstrzygnięto też pierwszą edycję programu TEAM, w którym finansowane są projekty najlepszych zespołów naukowych zatrudniających młodych uczonych. Do pierwszej edycji programu wpłynęło 45 wniosków. Zostały one poddane dwustopniowej ocenie, w wyniku której wyłoniono 7 laureatów. Łączna wartość zwycięskich projektów wynosi 12 799 180 zł.
Beneficjentami programu są zespoły kierowane przez: dr. hab. Piotra Garsteckiego z Instytutu Chemii Fizycznej PAN, prof. Jakuba Gołąba z UM w Warszawie, dr. hab. Wojciecha Grochalę z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego i Wydziału Chemii UW, prof. Jana Holnickiego−Szulca z Instytutu Podstawowych Problemów Techniki PAN, dr Barbarę Klajnert z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska UŁ, dr. hab. Mariana Palucha z Instytutu Fizyki UŚ i dr Dorotę Pawlak z Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych.
MPD to program, który ma wspierać jednostki (tylko I kategorii) współpracujące z partnerem zagranicznym przy realizacji studiów doktoranckich. Subwencja przeznaczona jest na imienne stypendia naukowe dla doktorantów w wysokości 3 tys. zł miesięcznie (podczas pobytu zagranicznego – 4,5 tys. zł), koszty ubezpieczenia emerytalnego i rentowego ZUS oraz granty badawcze w wys. do 35 tys. zł rocznie dla jednej osoby.
Na pierwszą edycję konkursu wpłynęło 14 wniosków. Łączna wartość przyznanego finansowania dla wszystkich trzech projektów wynosi do 13 910 800 zł. Finansowanie otrzymają 3 projekty: Wydział Chemii UW – projekt z zakresu nauk chemicznych (koordynator konsorcjum prof. Renata Bilewicz), Instytut Chemii Bioorganicznej PAN – projekt z zakresu biologii strukturalnej (koordynator konsorcjum prof. Mariusz Jaskólski), Wydział Fizyki i Informatyki Stosowanej AGH – projekt z zakresu nanonauki (koordynator konsorcjum dr hab. Bartłomiej Szafran).
MPD to jeden z najwyżej finansowanych programów FNP. Wartość poszczególnych projektów wynosi od 3,8 mln do prawie 6 mln zł.
Ośrodek Badań Mikroelektroniki i Technik Informatycznych Politechniki Łódzkiej to otwarty 19 września nowy obiekt w kampusie B Politechniki Łódzkiej. Głównym użytkownikiem nowego budynku będzie Katedra Mikroelektroniki i Technik Informatycznych. Siedziba katedry to zaadaptowana i wyremontowana część budynku hali technologicznej Instytutu Papiernictwa i Poligrafii PŁ. Inwestycja o wartości 12 mln zł była w 75 proc. współfinansowana z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Rozbudowy i modernizacji infrastruktury służącej wzmacnianiu konkurencyjności regionów, a także ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (12,57 proc.) oraz środków własnych uczelni (12,43 proc.).
Na powierzchni 3424 m2 jednopiętrowego budynku urządzono m.in.: pokoje pracowników, 5 laboratoriów specjalistycznych, 5 laboratoriów komputerowych oraz 6 sal wykładowych, z których największa może pomieścić 250 osób. Aule znajdują się na piętrze i są doświetlone charakterystycznymi stożkowymi świetlikami. Budynek jest w pełni dostosowany dla osób niepełnosprawnych.
Katedra Mikroelektroniki i Technik Informatycznych prowadzi m.in. ośrodek projektowania specjalizowanych układów scalonych i systemów mikroelektronicznych dla małych i średnich przedsiębiorstw. Nowy ośrodek to szansa na rozwój dotychczas prowadzonych badań, rozszerzenie oferty edukacyjnej dla studentów. Pracownicy jednostki służą też wiedzą i kompetencjami przedsiębiorstwom z regionu, m.in. realizując dla nich praktyczne szkolenia.
Najstarszym w Polsce programem Master of Business Administration jest utworzony w 1989 r. przez Międzynarodową Szkołę Menedżerską (założycielkę Akademii Leona Koźmińskiego) Executive MBA, obecnie realizowany w ALK. Dziś w naszym kraju istnieje ponad 50 programów MBA. W tym roku z inicjatywy Stowarzyszenia Edukacji Menedżerskiej FORUM przeprowadzono drugą edycję ratingu programów MBA. Celem przedsięwzięcia była ich ocena i zakwalifikowanie do pięciu klas ratingowych. Głównym narzędziem oceny była ankieta skierowana do dyrektorów programów. Uwzględniono także opinie absolwentów i ich pracodawców. Oceniano następujące cechy programów: instytucjonalizację (dojrzałość instytucjonalna i umiędzynarodowienie programu), rekrutację (wymagania rekrutacyjne oraz przebieg procesu rekrutacji), kształcenie (program kształcenia i sposób jego realizacji), kariery absolwentów (awans zawodowy absolwentów oraz budowanie wspólnoty), udział absolwentów (ich liczba i opinie) i pracodawców (ich liczba, opinie i status firm) w procesie oceny.
Do ratingu przystąpiło 35 z 51 programów, do których rozesłano ankiety. 6 znalazło się w klasie mistrzowskiej: 2 programy Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej (Executive i International MBA), 2 programy SGH (WEMBA i CEMBA), Międzynarodowy Program MBA Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menedżerów i International MBA Program Centrum Kształcenia Menedżerów UW. W klasie profesjonalnej znalazło się 15 programów, w standardowej – 6, w aspirującej – 1 i w oczekującej – 6. Poza klasami pozostało 16 programów, 15 z nich nie mogło – z powodu reorganizacji – lub nie chciało poddać się ocenie.
Ruszyła budowa Centrum Biblioteczno−Informacyjnego WUM. Nowa biblioteka zlokalizowana będzie przy ul. Żwirki i Wigury i połączona na poziomie pierwszego piętra z rektoratem uczelni. Obiekt ma zostać oddany do użytku jesienią 2011 r. Projekt architektoniczny wykonało Biuro Projektów Budownictwa Ogólnego „BUDOPOL” S.A. z Warszawy. Gmach zaprojektował mgr inż. arch. Stanisław Fijałkowski. Generalnym wykonawcą inwestycji jest firma Polimex Mostostal S.A. Zakład Budownictwa Lublin.
Nowy obiekt będzie miał 5 kondygnacji (1 podziemną i 4 nadziemne). Powierzchnia zabudowy wynosi 1670 m2, użytkowa zaś – 7525 m2. Kubatura budynku (wraz z piramidą na ostatniej kondygnacji i łącznikiem z budynkiem rektoratu) to 34 250 m3.
Koszt inwestycji szacowany jest na ponad 60 mln zł. Budowa gmachu wraz z infrastrukturą i zagospodarowaniem terenu oraz kosztami wyposażenia stałego pochłonie 54 mln, a 6 mln zł to wartość wyposażenia ruchomego. Inwestycja jest finansowana z dotacji budżetu państwa w wysokości 25 mln zł, przekazanej przez Ministerstwo Zdrowia. Pozostała kwota to środki własne WUM oraz środki pozyskane z innych źródeł – uczelnia wystąpi o dotację z funduszy unijnych.
W gmachu CBI znajdzie się ponad 170 pomieszczeń o różnym przeznaczeniu. W podziemiach usytuowano obszerny magazyn i bar. Na parterze zlokalizowano dwie wypożyczalnie: bezobsługową i z obsługą oraz punkt informacji bibliotecznej. Tutaj znajdzie się też siedziba muzeum uczelni oraz pomieszczenia Oficyny Wydawniczej WUM. Na parterze zaprojektowano także sale seminaryjne, hol, szatnie oraz kiosk.
Pierwsze i drugie piętro biblioteki przeznaczono na księgozbiór podręczny i udostępnianie zbiorów. Znajdzie się tam ponad 400 stanowisk komputerowych, umożliwiających korzystanie z zasobów biblioteki WUM oraz z bibliotek online z całego świata. Na tych piętrach zaprojektowano też boksy do pracy indywidualnej, dwie sale seminaryjne oraz centra pracy biurowej.
Na ostatnim piętrze znajdą się pracownie biblioteczne, pracownie digitalizacji zbiorów oraz sale narad. Planowany jest taras z pergolą i zielenią, gdzie osoby korzystające z biblioteki będą mogły odpocząć. W centrum bryły budynku zaprojektowano wielopoziomowe wnętrze przykryte szklaną piramidą, która zapewni dość światła dziennego dla tej przestrzeni.
CBI WUM będzie przystosowane dla osób niepełnosprawnych. Znajdą się w nim windy, pochylnie oraz specjalne toalety. Miejsca parkingowe dla użytkowników biblioteki zaplanowano na terenie kampusu Banacha w sąsiedztwie obiektów uczelni.
Pomieszczenia po bibliotece WUM przy ul. Oczki zostaną przeznaczone m.in. na działalność historyczną, czyli eksponowanie zbiorów historycznych WUM oraz pamiątek po wykładowcach uczelni.
Centrum Biblioteczno−Informacyjne jest jedną z wielu inwestycji, jakie będą realizowane przez WUM w najbliższych latach. W kwadracie ulic Banacha, Żwirki i Wigury, Księcia Trojdena i Pawińskiego powstaną m.in. nowy szpital pediatryczny oraz gmach Centrum Badań Przedklinicznych.
Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego jako pierwsza uczelnia niepubliczna uzyskała uprawnienia do nadawania stopnia doktora nauk ekonomicznych w zakresie nauk o zarządzaniu oraz uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora habilitowanego w tym samym zakresie. W 2008 roku uczelnia uzyskała uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora nauk ekonomicznych w zakresie ekonomii. Dzięki temu decyzją ministra nauki z 6 sierpnia WSPiZ im. L. Koźmińskiego uzyskała zgodę na zmianę nazwy na Akademia Leona Koźmińskiego. – Cieszę się, że decyzja ta zapadła w roku jubileuszowym, kiedy świętujemy 15−lecie istnienia uczelni – mówi prof. Andrzej K. Koźmiński, twórca i rektor uczelni. – Jednak status akademii nie kończy naszego rozwoju. Mamy nadzieję uzyskać uprawnienia do doktoryzowania na prawie. Zamierzamy też stworzyć elitarne anglojęzyczne studia ekonomiczne.
WSPiZ im. L. Koźmińskiego powstała w 1993 r. Zaczynała od studiów licencjackich na kierunku zarządzanie i marketing. Obecnie oferuje: jednolite studia prawnicze, a na studiach I i II stopnia zarządzanie, finanse i bankowość, administrację oraz socjologię. Jedynie na studiach I stopnia – europeistykę. Uczelnia oferuje też stacjonarne studia licencjackie w języku angielskim z zarządzania oraz finansów i bankowości. Prowadzi również trzy anglojęzyczne programy MBA.
W ALK kształci się obecnie ok. 6 tys. studentów studiów I i II stopnia, ok. 1,5 tys. osób uczestniczy w studiach podyplomowych, w tym MBA oraz ok. 170 w studiach doktoranckich. W ciągu 15 lat ALK wykształciła ponad 10 tys. absolwentów studiów licencjackich i magisterskich, prawie 5 tys. na studiach podyplomowych i ponad 2 tys. na studiach MBA. Wypromowała też 33 doktorów nauk ekonomicznych. W 2004 r. odbyło się pierwsze i jak dotąd jedyne kolokwium habilitacyjne dr hab. Doroty Dobiji (obecnej prorektor ALK).
W ALK jest zatrudnionych 55 profesorów zwyczajnych (w tym 33 na pierwszym etacie), 44 profesorów nadzwyczajnych (29 na pierwszym etacie), 136 adiunktów (64 na pierwszym etacie) oraz 151 wykładowców (10 na pierwszym etacie). Uczelnię odwiedzają wybitni profesorowie zagraniczni. W maju br. prof. Robert J. Aumann, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii z 2005 r., wygłosił wykład Game Engineering.
ALK posiada prestiżową akredytację EQUIS (Europejski System Doskonalenia Jakości), nadawaną najlepszym szkołom biznesu przez European Foundation for Management Development w Brukseli. Uczelnia Koźmińskiego została w br. pełnoprawnym członkiem European University Association.
Zaplecze materialne uczelni stanowi zespół budynków o powierzchni 20 tys. m2. Nowoczesna biblioteka ma zbiory liczące 55 tys. woluminów, oferuje też dostęp internetowy do światowych zbiorów.
Obecnie 5 niepublicznych szkół wyższych nosi miano akademii, a 5 spełnia kryteria wymagane do uzyskania statusu akademii. Te grupy nie są tożsame. Oprócz Akademii Leona Koźmińskiego, miano takie noszą: Akademia Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku oraz Akademia Finansów w Warszawie. Obie te uczelnie zmieniły nazwy w 2006, po uzyskaniu podwójnych praw do doktoryzowania. Miano akademii noszą też od początku swego istnienia Akademia Polonijna w Częstochowie oraz Europejska Akademia Sztuki w Warszawie. Obie te uczelnie nie spełniają kryteriów ustawowych, by używać w nazwie słowa „akademia”. Są też niepubliczne szkoły wyższe, które spełniają kryteria ustawowe (2 uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora), jednak dotychczas pozostały przy swoich tradycyjnych nazwach i nie wprowadziły do nich terminu „akademia”. Te uczelnie to: Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej w Warszawie i Wyższa Szkoła Humanistyczno−Ekonomiczna w Łodzi. SWPS ma prawo do doktoryzowania w zakresie psychologii i kulturoznawstwa oraz prawo do habilitowania w zakresie psychologii. To druga po „Koźmińskim” uczelnia niepubliczna, która uzyskała prawo do habilitowania. WSHE w Łodzi posiada uprawnienia do doktoryzowania w 3 dyscyplinach, w tym w zakresie sztuk plastycznych – to pierwsza i na razie jedyna uczelnia niepubliczna, która uzyskała prawo doktoryzowania w zakresie sztuki. Uczelnia ma też, jako jedna z dwóch niepublicznych szkół wyższych, prawo doktoryzowania w dziedzinie nauk technicznych. Prof. Andrzej Nowakowski, rektor łódzkiej WSHE, mówi, że uczelnia rozpoczęła starania o zmianę nazwy. Ma nosić miano Akademii Humanistyczno−Ekonomicznej w Łodzi.
W tej chwili 14 uczelni niepublicznych ma prawo do doktoryzowania. Oprócz wymienionej wcześniej „akademickiej piątki” są to: Collegium Civitas w Warszawie, Dolnośląska Szkoła Wyższa Edukacji TWP we Wrocławiu, Górnośląska Wyższa Szkoła Handlowa im. W. Korfantego w Katowicach, Krakowska Szkoła Wyższa, Polsko−Japońska Wyższa Szkoła Technik Komputerowych w Warszawie (to druga po łódzkiej WSHE uczelnia niepubliczna, która ma prawo do doktoryzowania w zakresie nauk technicznych), Społeczna Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania w Łodzi, Wyższa Szkoła Handlu i Prawa im. R. Łazarskiego w Warszawie, Wyższa Szkoła Studiów Międzynarodowych w Łodzi oraz Wyższa Szkoła Zarządzania Marketingowego i Języków Obcych w Katowicach.
(PK)
Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej powstała w 1996 r. Kształci ponad 10 tys. studentów (6 tys. na studiach stacjonarnych) na wydziałach: Psychologii, Nauk Humanistycznych i Społecznych oraz Filologicznym (w Warszawie), a także dwóch wydziałach zamiejscowych (we Wrocławiu i w Sopocie). Tysiąc osób to słuchacze studiów podyplomowych. Studenci mają do wyboru 10 kierunków studiów. Uczelnia prowadzi też studia doktoranckie w zakresie psychologii (obecnie 57 doktorantów). SWPS zatrudnia 353 nauczycieli akademickich, w tym 82 z tytułem naukowym profesora, 64 doktorów habilitowanych i 130 doktorów. Dotychczas w SWPS obroniono 24 doktoraty i przeprowadzono 6 habilitacji. Zbiory biblioteczne przekroczyły 65 tys. woluminów w Warszawie i 12 tys. w wydziałach zamiejscowych. Uczelnia posiada własny, cały czas rozbudowywany kampus o powierzchni 35 283 m2.
Wyższa Szkoła Humanistyczno−Ekonomiczna w Łodzi powstała w 1993 r. Obecnie kształci ponad 35 tys. osób i tyluż absolwentów opuściło jej mury w ciągu 15 lat. WSHE oferuje 13 kierunków kształcenia. Uczelnia zatrudnia 86 profesorów tytularnych, 94 doktorów habilitowanych i 197 doktorów. Strukturę uczelni tworzą 3 wydziały w Łodzi: Humanistyczny, Artystyczny oraz Informatyki, Zarządzania i Transportu, a także 6 wydziałów zamiejscowych. Obiekty należące do uczelni mają ponad 89 tys. m2 powierzchni. Studenci WSHE mają do dyspozycji ponad 2200 komputerów podłączonych do Internetu. Biblioteka oferuje wolny dostęp do zbiorów, liczących 45 tys. woluminów. Wszystkie budynki WSHE są dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych.
Akademia Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku powstała w 1994 r. Obecnie na 7 wydziałach (w tym zamiejscowym w Ciechanowie) i 11 kierunkach kształci 6 tys. studentów, w tym 500 na studiach stacjonarnych. Dotychczas uczelnia wypromowała 24 doktorów, a aktualnie otwarte są 32 przewody doktorskie. Uczelnia zatrudnia 139 nauczycieli akademickich, w tym 97 na pierwszym etacie; 26 to profesorowie zwyczajni (18 na I etacie), 17 prof. nadzwyczajni (11 na I etacie), 32 to doktorzy habilitowani (19 na I etacie), a 47 – adiunkci (36 na I etacie). Uczelnia dysponuje 8 własnymi budynkami o powierzchni 25 tys. m2. Księgozbiór Biblioteki Głównej AH liczy 134 tys. woluminów.
(PK)
15 lat temu Uczelnia Łazarskiego otrzymała zgodę Ministerstwa Edukacji Narodowej na rozpoczęcie działalności edukacyjnej. W ciągu tych lat mury uczelni opuściło 18 tys. absolwentów.
Obecnie kształci się tu ok. 5,5 tys. studentów, w tym 260 zagranicznych, co stanowi niemal 5 proc. ogólnej liczby studiujących (wg OECD średnia dla Polski wynosi 0,4 proc.). Studenci studiów stacjonarnych stanowią większość – jest ich 3034. W trybie niestacjonarnym kształci się 2267 osób, a na studiach podyplomowych jest 207 osób.
Uczelnia oferuje studia w jęz. polskim na kierunkach: prawo, administracja, zarządzanie, ekonomia, finanse i rachunkowość, stosunki międzynarodowe oraz studia w jęz. angielskim na kierunkach ekonomia i stosunki międzynarodowe (Bachelor of Arts in Business Economics, Bachelor of Arts in International Relations and European Studies, Master of Science in International Business Economics, Master of Arts in International Relations). Studenci wszystkich kierunków są zobligowani do odbycia praktyk zawodowych, stanowiących integralny element programu kształcenia.
Uczelnia Łazarskiego zatrudnia 166 nauczycieli akademickich, w tym 127 na podstawowym miejscu pracy. Jest wśród nich 30 profesorów tytularnych (na pierwszym etacie – 14); 23 wykładowców to doktorzy habilitowani (w tym 14 na podstawowym miejscu pracy). Poza tym uczelnia zatrudnia 53 doktorów (43 na pierwszym etacie) i 60 magistrów (56 na pierwszym etacie).
Od 2006 r. Wydział Prawa Uczelni Łazarskiego posiada uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora w zakresie nauk prawnych. Dotychczas wypromowano 10 doktorów.
Strukturę dydaktyczną tworzą wydziały Prawa oraz Ekonomii i Zarządzania. Badania naukowe prowadzone są w ramach instytutów: Przestrzeni Obywatelskiej i Polityki Społecznej oraz Gospodarki Amerykańskiej i Stosunków Transatlantyckich.
Uczelnia prowadzi wymianę profesorską i studencką z 53 ośrodkami akademickimi na świecie – nie ma tygodnia bez zajęć prowadzonych przez zagranicznych profesorów wizytujących. Od roku akademickiego 2003/04 „Łazarski” bierze udział w programie Erasmus – dotychczas ze stypendium skorzystało 330 studentów oraz 15 wykładowców.
Naszym celem jest umiędzynarodowienie uczelni wg wzorów brytyjskich i amerykańskich – mówi prof. Daria Nałęcz, rektor Uczelni Łazarskiego. – Chodzi m.in. ściły związek kształcenia z praktyką. Studentom proponuje się na zajęciach szukanie rozwiazań rzeczywistych problemów w postaci studium przypadku. Szkoła współpracuje z University of Wales (anglojęzyczne walidowane studia licencjackie i magisterskie kończące się uzyskaniem dwóch dyplomów – brytyjskiego i polskiego) oraz uniwersytetami amerykańskimi: Georgetown w Waszyngtonie, Kentucky w Lexington i Wisconsin w La Crosse. Uczelnia ubiega się o uzyskanie w 2010 r. akademickiej akredytacji Departamentu Edukacji amerykańskiego stanu Delaware. Z chwilą uzyskania akredytacji jej absolwenci będą otrzymywali dwa dyplomy – polski i amerykański.
Oficyna Wydawnicza Uczelni Łazarskiego istnieje od 1994 roku. Dotychczas opublikowała ponad 400 tytułów, w tym: 170 podręczników, skryptów, materiałów pomocniczych. Wydała również 10 numerów kwartalnika „Myśl Ekonomiczna i Prawna”.
Uczelnia dysponuje własnym, nowoczesnym obiektem o powierzchni 20 tys. m2. Na terenie kampusu dostępna jest sieć wifi. Znajdują się też m.in.: aparaty telefoniczne, punkty kserograficzne, bankomat, księgarnia, ambulatorium, stołówka oraz bar.
W „Łazarskim” prężnie działa Samorząd Studencki oraz PARADOKS, który za główny cel stawia sobie organizację wydarzeń kulturalnych. W ramach Studenckiej Poradni Prawnej kilkudziesięciu studentów uczelni udziela porad osobom, których nie stać na profesjonalną pomoc prawną. Działa tu także Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości. Studenci wydają magazyn „obSESJA”.pk
Uczelnia Łazarskiego posiada własną, dobrze wyposażoną, bibliotekę. Znajduje się ona w budynku uczelni i wita wkraczających na rozległy dziedziniec widocznym z daleka przeszkleniem na pierwszym piętrze, za którym mieści się rozległa czytelnia zintegrowana z wypożyczalnią. Ruch trwa tam od poniedziałku do soboty w godzinach 8−19, a w niedziele w godzinach 9−17. Biblioteka mieści się na krawędzi budynku (oznaczonej na planach jako sektor F), ale jest łatwo dostępna ze wszystkich jego części. Jest położona na skrzyżowaniu studenckich szlaków – pod nią na parterze znajduje się bar, a nad nią wielokondygnacyjny budynek wydziałów i instytutów.
Czytelnia oferuje 120 miejsc z 42 stanowiskami komputerowymi z dostępem do Internetu i możliwością korzystania z komputerów osobistych drogą radiową. Wypożyczalnia to podręczny magazyn kompaktowy, z którego na miejscu pobiera się książki zamówione przez czytelników. Książki w czytelni ustawione są według prostego układu działowego; w obrębie działu stoją alfabetycznie według hasła (nazwisko autora lub tytuł). Czasopisma bieżące przegląda się na miejscu. Książki wydane przed 2000 r. oraz roczniki czasopism sprzed 2007 r. zamawia się u dyżurującego bibliotekarza. W czytelni są dwie kopiarki na kartę, którą można kupić w punkcie ksero na parterze. Dostępne są magnetofony i słuchawki do odsłuchiwania płyt i kaset językowych. Obok czytelni znajduje się niewielka pracownia zintegrowana z magazynem kompaktowym oraz gabinet dyrektora.
Księgozbiór zawiera niespełna 70 tys. woluminów, a roczny przyrost zbioru przekracza 5 tys. Biblioteka prenumeruje na bieżąco 270 tytułów polskich i 19 zagranicznych. Dysponuje ponad 2,6 tys. wol. oprawnych czasopism oraz zbiorem 20 tys. zrealizowanych w uczelni prac licencjackich, magisterskich i doktorskich. Prowadzi bazy elektroniczne (EBSCOhost, Proquest, SourceOECD), które dają każdemu użytkownikowi sieci komputerowej „Łazarskiego” ok. 10 tys. tytułów elektronicznych, pełnotekstowych czasopism. Placówka dysponuje hasłami dostępu do archiwalnych egzemplarzy prawie 30 polskich czasopism naukowych i specjalistycznych. Gromadzi płyty CD i DVD.
Akademia Finansów w Warszawie (dawniej Wyższa Szkoła Ubezpieczeń i Bankowości) powstała w 1991 r. jako druga niepaństwowa uczelnia w Polsce. Dotychczas wykształciła 20 tys. absolwentów, a obecnie ma 3 tys. studentów. Wypromowała 24 doktorów. Uczelnia w I miejscu pracy zatrudnia 14 profesorów zwyczajnych i 16 doktorów habilitowanych. Oferuje studia na kierunkach: finanse i rachunkowość, stosunki międzynarodowe, dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Jej strukturę tworzą trzy instytuty: Finansów (od 2001 r. posiada uprawnienia do doktoryzowania), Zarządzania Ryzykiem (od 2005 r. posiada uprawnienia do doktoryzowania), Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Ukończenie studiów w AF na kierunku finanse i rachunkowość upoważnia do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych (certyfikatu księgowego) bez konieczności zdawania egzaminu. AF posiada własne obiekty dydaktyczne o łącznej powierzchni użytkowej 15 tys. m2, oprócz tego ma własną bazę wypoczynkową – Ośrodek Pracy Twórczej w Suchej Strudze k. Piwnicznej.
(PK)
W dniach 7−11 września odbył się 51. Zjazd Polskiego Towarzystwa Chemicznego i Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Przemysłu Chemicznego, którego współorganizatorem był Uniwersytet Opolski. Zjazd po raz trzeci w swych dziejach gościł w Opolu. Podczas otwarcia imprezy wręczono medale, wyróżnienia i nagrody PTCh (czytaj poniżej).
Konferencja była okazją do świętowania kilku jubileuszy, począwszy od 150−letniej historii przemysłu cementowego na ziemiach polskich, poprzez 60−lecie Zakładów Azotowych w Kędzierzynie−Koźlu, 10−lecie Petrochemii w Blachowni oraz 40−lecie powołania Oddziału Opolskiego PTCh.
Obrady dotyczyły chemii, technologii i nowoczesnego przemysłu chemicznego. Ze względu na charakter przemysłu występującego w regionie, szczególną uwagę zwrócono na zagadnienia związane z wpływem przemysłu chemicznego i materiałów budowlanych na zrównoważony rozwój, a także szanse rozwojowe regionu w aspekcie możliwości wykorzystania śląskiego węgla.
Współczesne kierunki rozwoju technologii chemicznej były tematem kilku wykładów plenarnych. Prof. Jacek Kijeński (PW), w wystąpieniu Era wodoru czy era metanolu? W poszukiwaniu czystszej energii i źródeł surowcowych, odniósł się do problemu alternatywnych, „czystych” źródeł energii. Kwestie związane bezpośrednio z charakterystyką przemysłową i możliwościami gospodarczymi Opolszczyzny w swoich wykładach poruszyli: prof. Jerzy Wasilewski (Instytut Ciężkiej Syntezy Organicznej „Blachownia”, Kędzierzyn−Koźle – Aktualne kierunki rozwoju technologii chemicznej−organicznej), prof. Włodzimierz Kotowski (PO – Zgazowanie węgla sprzężone z wytwarzaniem energii cieplnej i elektrycznej oraz gazu do syntez organicznych), Andrzej Balcerek (prezes Zarządu Górażdże−Cement S.A. – 150 lat przemysłu cementowego na ziemiach polskich) oraz mgr inż. Zbigniew Ślęzak (Zakłady Azotowe Kędzierzyn – Nowa polityka chemiczna Unii Europejskiej – REACH).
W spotkaniu uczestniczyło ponad 750 osób, które wysłuchały 12 wykładów plenarnych, 200 referatów i komunikatów ustnych oraz obejrzały prawie 550 komunikatów plakatowych w 12 sekcjach tematycznych.
W trakcie zjazdu trwała wystawa obrazującą historię przemysłu materiałów budowlanych oraz wystawy sprzętu, akcesoriów i wydawnictw specjalistycznych.
Członkiem honorowym PTCh został prof. Jan Ake Jansson (Uniwersytet w Lund, Szwecja). Medal Jędrzeja Śniadeckiego otrzymał prof. Tadeusz M. Krygowski (UW). Medal Stanisława Kostaneckiego przyznano prof. Zbigniewowi Florjańczykowi (PW). Medalem Wiktora Kemuli uhonorowano prof. Bogusława Buszewskiego (UMK). Medal Jana Zawidzkiego otrzymał prof. Andrzej Koliński (UW). Medal Jana Harabaszewskiego trafił do dr Krystyny Skrok (UMCS).
Nagrody dla młodych naukowców: Nagroda im. Wiktora Kemuli – dr Bogusława Łęska (UAM); wyróżnienie – dr Renata Gadzała−Kopciuch (UMK).
Nagroda im. Bronisława Znatowicza – mgr inż. Michał Karchier, dr Karol Michalak, prof. Jerzy Wicha (Instytut Chemii Organicznej PAN w Warszawie).
Nagroda im. Aleksandra Zamojskiego – dr Krzysztof Kuśmierek (UŁ); wyróżnienia: dr Ewa Kłodzińska (UMK), dr Paulina Majewska (PWr.).
Nagroda Sigma−Aldrich – dr Rafał Loska (IChO PAN); wyróżnienie – dr Agnieszka Grajewska (UAM).
Nagroda im. Janiny Janikowej – mgr Tomasz Kalbarczyk (UKSW); wyróżnienia: mgr Dariusz Markiewicz (UW), mgr Kamil Basiński (UAM), mgr Tomasz Warzocha (UMCS).
Nagroda im. Jacka Rychlewskiego – mgr Dominik Krzysztof Kurzydłowski (UW), mgr Radosław Stanisław Włodarczyk (UJ).
(pik)
W słowackich, zazwyczaj prywatnych szkołach wyższych tylko w ciągu ostatnich dwóch lat tytuł doktora habilitowanego zdobyło aż 32 proc. Polaków. Masowo jeżdżą tam naukowcy z niewielkich uczelni (...) ale też ze znanych, takich jak Katolicki Uniwersytet Lubelski czy Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego. (...)
Bo zdobyć habilitację na Słowacji jest niezwykle łatwo. Po uiszczeniu opłaty za otwarcie przewodu wystarczy wysłać pracę i wykazać, że spełnia się takie wymagania, jak liczba cytowań czy publikacji. Na dodatek w Polsce proces zdobywania habilitacji trwa z reguły kilkanaście lat, a tymczasem na Katolickim Uniwersytecie w Rużomberku, gdzie najczęściej habilitują się Polacy, zaledwie kilka. Nie trzeba nawet znać języka. – Jeden z kolegów bronił się po polsku przed słowacką komisją – opowiada naukowiec, który woli pozostać anonimowy.
(...) Polscy akademicy nie mają wątpliwości: przywożenia habilitacji ze Słowacji to skandal i naukowa droga na skróty. (...)
Tymczasem jest tak, że to same uczelnie zabiegają o takich naukowców, bo dzięki nim mogą np. otworzyć nowy kierunek. I właśnie to zwróciło uwagę Ministerstwa Nauki. – Niepokoi nas, że część osób błyskawicznie robi na Słowacji nie tylko habilitacje, ale i doktoraty. Dlatego zwróciliśmy się do Słowacji z prośbą o pomoc w skontrolowaniu tej kwestii – mówi wiceminister Grażyna Prawelska−Skrzypek. (Klara Klinger, Habilitacja na skróty, „Dziennik”, 3.09.2008)
Ojciec szef, syn podwładny? To dobre w prywatnej firmie, a nie w szkole wyższej – mówią profesorowie Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Publiczna uczelnia nie tylko przyznaje, że ma problem z nepotyzmem, ale i zapowiada, że będzie z nim walczyć.
Nepotyzm to w uczelniach medycznych wstydliwy temat. – Do tego stopnia, że dla dzieci zatrudnionych przez rodziców−profesorów wynaleziono nową etykietkę: „kontynuowanie rodzinnej tradycji lekarskiej” – mówi Dariusz Nowak, prorektor łódzkiego UM. Jego uczelnia jako pierwsza w kraju piętnuje to zjawisko. (...)
Okazało się jednak, że niewiele można zrobić. – Nie ma zakazu wspólnej pracy dla krewnych – ucięli dyskusję prawnicy. – Dlatego jedyne, co nam zostało, to pokazać, że nie akceptujemy takich zachowań – mówi prof. Nowak. (...)
(...) ekspert z Fundacji Batorego dr Grzegorz Luboiński nie kryje rozbawienia. – To tylko plaster na sumienie, nic więcej – uważa. – (...) Problem można rozwiązać, tylko wprowadzając twarde zasady. Na przykład uczciwe konkursy, w których kandydaci na szefa kliniki – dajmy na to w Lublinie – powinni być wybierani przez komisję w Szczecinie. Tylko tak wygra najlepszy. A tak zostaje trochę mętnej wody i dalej można w niej mieszać. (Adam Czerwiński, Wstydliwa choroba medyków, „Gazeta Wyborcza”, 8.09.2008)
Przez dziesiątki lat rozwoju nauki powstał cały system czasopism naukowych, zdominowany przez kilku wielkich zachodnich wydawców, którzy czerpią ze swej aktywności olbrzymie profity. Dopóki nie było alternatywy, nikt go nie kwestionował. Gdy jednak „wybuchł” Internet, pojawiło się wiele wątpliwości. Na przykład, czy wyniki badań finansowanych z funduszy publicznych nie powinny być własnością publiczną, czyli po prostu być dostępne za darmo w Internecie? Takie rozwiązanie oznaczałoby jednak, że wydawcom czasopism osunąłby się grunt spod nóg – wszak większość badań podstawowych na całym świecie finansowana jest z pieniędzy publicznych. W wyniku długich dyskusji pod koniec ub.r. prezydent Stanów Zjednoczonych George Bush podpisał ustawę, zgodnie z którą wyniki wszystkich badań finansowanych przez Narodowe Instytuty Zdrowia mają być ogłaszane w Internecie w 12 miesięcy po ich publikacji w czasopiśmie naukowym. Natomiast dane uzyskane w czasie eksperymentów, np. sekwencje genomów, maja być ogłaszane w domenie publicznej tak szybko, jak to możliwe ze względów technicznych. Podobna decyzje podjęła Europejska Rada Badawcza. Również w Polsce idea Open Access, czyli otwartego dostępu do wiedzy naukowej, zyskuje zwolenników, jej gorącym orędownikiem jest m.in. prof. Marek Niezgódka, szef Interdyscyplinarnego Centrum Modelowanie Uniwersytetu Warszawskiego, który planuje utworzenie w swoim ośrodku repozytorium publikacji naukowych. (Edwin Bendyk, Pajęczyna geniuszy, „Polityka”, 27.092008)