Opracował Piotr Kieraciński
Współpraca: Gdańsk – Beata Czechowska−Derkacz, Katowice – Magdalena Ochwat, Koszalin – Agnieszka Kowalska, Andrzej Markiewicz, Kraków – Małgorzata Duda, Leszek Śliwa, Monika Zubala, Lublin – Beata Górka, Monika Jaskowiak, Joanna Stadnik, Olsztyn –Danuta Konieczna, Opole – Lucyna Sterniuk−Groniuk, Poznań – Karolina Matysik, Wojciech Zalewski, Szczecin – Magdalena Gardas, Toruń – Kinga Nemere−Czachowska, Warszawa – Agnieszka Chodkowska, Krzysztof Szwejk, Wrocław – Małgorzata Wanke−Jakubowska, Maria Wanke−Jerie.
kraków
warszawa
Pierwsza część spotkania w Zamku Królewskim 8 października, podczas którego wręczone zostały Nagrody Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, miała charakter dyskusji premiera Donalda Tuska ze środowiskiem akademickim i naukowym.
– Zdaję sobie sprawę, że uzasadnione oczekiwania środowiska będą jeszcze długi czas wyższe niż będziemy w stanie spełnić, ale pragnę podkreślić, że nasze wspólne uzgodnienie, żeby z polskiej nauki i szkolnictwa wyższego uczynić priorytet, pozostaje aktualne. I z tego zobowiązania staraliśmy się wywiązać w przyszłorocznym budżecie – mówił premier.
W wymiarze materialnym będzie to w roku przyszłym 1040 mln zł, czyli 25 proc. więcej na naukę i ponad 700 mln zł na szkolnictwo wyższe. – Chcę państwa gorąco zapewnić, że to nie jest jednorazowy akt, ale muszę być odpowiedzialny i dlatego jestem zmuszony wstrzymać się ze szczegółowymi zapowiedziami na kolejne lata.
W dyskusji podkreślano przede wszystkim: konieczność dialogu i określenia wspólnych celów zmian – prof. K. Chałasińska−Macukow, potrzebę reform mechanizmów w sferze nauki – prof. K. Stępień, innowacyjność i powiązanie nauki z gospodarką – prof. H. Górecki, wprowadzenie dofinansowania czesnego studentom stacjonarnym uczelni niepublicznych – prof. J. Malec, prof. W. Tłokiński, potrzebę zmiany systemu zarządzania szkolnictwem wyższym na oparty na radach powierniczych – prof. L. Pacholski, urynkowienie systemu szkolnictwa wyższego – prof. A. Budnikowski oraz uwzględnianie interesów studentów i niebezpieczeństwo korporacjonizmu – L. Cieśla.
W drugiej części odbyła się uroczystość wręczenia Nagród Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za wybitne osiągnięcia naukowe i naukowo−techniczne.
Nagrody zostały ustanowione w 2004 r., a po raz pierwszy przyznane w 2006 r. W tym roku wręczono je po raz trzeci. Wysokość nagrody to piętnastokrotność minimalnej pensji profesora zwyczajnego – w br. ok. 57 tys. zł brutto. Laureaci otrzymują też statuetkę zaprojektowaną przez Karola Badynę, rzeźbiarza związanego z krakowską ASP. Nagrody przyznawane są w trzech kategoriach: badań na rzecz rozwoju nauki, badań na rzecz rozwoju społeczeństwa oraz badań na rzecz rozwoju gospodarki.
Zespół pod przewodnictwem prof. Henryka Góreckiego, wiceprzewodniczącego Rady Nauki, nominował do nagrody 8 uczonych. Prof. Barbara Kudrycka wybrała spośród nich trzech laureatów. W kategorii badań na rzecz rozwoju nauki zwyciężył prof. Marian Mrozek (UJ); w kategorii badań na rzecz rozwoju społeczeństwa – prof. Jarosław Reguła (Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego, Warszawa), a w kategorii badań na rzecz rozwoju gospodarki – prof. Zdzisław Smorąg (Instytut Zootechniki – PIB, Balice).
Prof. Mrozek jest pionierem stosowania metod topologicznych i komputerowych w analizie teorii układów dynamicznych, które pozwoliły udowodnić istnienie dynamiki chaotycznej w układzie Lorenza. Wykorzystanie ścisłych obliczeń komputerowych w dowodzie zaowocowało rozstrzygnięciem wielu ważnych problemów dotyczących zjawisk przyrodniczych. Było także inspiracją powstania nowego kierunku badań – computational topological dynamics.
Prof. Reguła jest wybitnym gastroenterologiem. Z powodzeniem zastosował kolonoskopię w badaniach przesiewowych w kierunku raka jelita grubego, co znacząco poprawia jakość profilaktyki tej choroby. Jest współautorem pracy Colonoscopy in colorectal−cancer screening for detection of advanced neoplasia opublikowanej w „The New England Journal of Medicine”.
Prof. Smorąg zajmuje się biotechnologią rozrodu zwierząt. W wyniku jego badań uzyskano transgeniczne świnie o zmodyfikowanej barierze immunologicznej człowiek−świnia. Efekty tych prac stwarzają nowe możliwości dla rozwoju medycyny i farmacji oraz hodowli.
Do nagrody nominowani byli też: prof. Michał Głowiński, literaturoznawca z IBL PAN i prof. Henryk Kozłowski, chemik z UWr. (w kategorii badań na rzecz rozwoju nauki); prof. Jerzy Mikułowski Pomorski, socjolog z UE Kraków i prof. Ewa Przybylska, pedagog z UMK (w kategorii badań na rzecz rozwoju społeczeństwa); prof. Andrzej Jajszczyk, informatyk z AGH (w kategorii badań na rzecz rozwoju gospodarki).
Laudacje na cześć laureatów i nominowanych do nagrody ministra, napisane przez poetę Michała Zabłockiego, wyśpiewał Grzegorz Turnau.
W 2008 r. prof. Barbara Kudrycka nagrodziła też blisko 160 naukowców za całokształt dorobku, za osiągnięcia naukowe i dydaktyczne oraz za osiągnięcia organizacyjne.
Od lewej prof.prof.: K. Pietraszkiewicz, J. Rachoń, B. Smulski
10 października Sejm RP przyjął ustawę o zmianach w ustawie z 1991 r. o finansowaniu KUL. Od chwili podpisania ustawy przez prezydenta, uczelnia będzie z budżetu państwa otrzymywać nie tylko środki na działalność bieżącą, ale także na inwestycje. Obecnie budżet KUL wynosi ok. 120 mln zł. W pewnym sensie poprawa warunków finansowania KUL z budżetu jest „prezentem” na 90−lecie uczelni, które wypada w grudniu. KUL ma status uczelni prywatnej.
W ostatnich latach KUL dokończył budowę Collegium Jana Pawła II, Collegium Norvidianum oraz wybudował zespół obiektów sportowych na Poczekajce. Wszystkie te inwestycje uczelnia finansowała ze środków własnych i składek społecznych. W tym roku oddano do użytku po generalnym remoncie i adaptacji Collegium Iuridicum, mieszczące się w dawnym gmachu gimnazjum męskiego im. Stefana Batorego, odzyskanym przez uczelnię w 2004 r. Inwestycję zrealizowano dzięki 3,6 mln zł z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Pozostałe koszty zostały pokryte ze składek społecznych i funduszy własnych KUL. Od października w nowym obiekcie kształcą się prawnicy. W najbliższych latach planowana jest budowa Centrum Transferu Wiedzy. Obiekt ma połączyć Collegium Jana Pawła II ze starym gmachem KUL, tworząc tym samym drugi dziedziniec. Uczelnia ma nadzieję, że budowa tego obiektu będzie mogła być dofinansowana z budżetu państwa.
(mit)
Po raz siedemnasty Rada FNP ogłosiła listę laureatów Nagrody FNP. Nagroda przyznawana jest od 1992 r. i uchodzi za najbardziej prestiżową w obszarze nauki w naszym kraju. Jej wysokość wynosi w tym roku 200 tys. zł.
Laureatami Nagrody FNP w 2008 r. zostali:
• w obszarze nauk humanistycznych i społecznych prof. Stanisław Mossakowski z Instytutu Sztuki PAN w Warszawie, którego nagrodzono „za wszechstronną, interdyscyplinarną monografię dotyczącą Kaplicy Zygmuntowskiej – czołowego zabytku sztuki polskiego i włoskiego Renesansu”;
• w obszarze nauk przyrodniczych i medycznych prof. Jacek Oleksyn z Instytutu Dendrologii PAN w Kórniku, doceniony „za wkład w odkrycie uniwersalnych biogeograficznych zależności między cechami roślin, istotnych dla zrozumienia procesów ekologicznych w skali globalnej”;
• w obszarze nauk ścisłych prof. Ryszard Horodecki z Instytutu Fizyki Teoretycznej i Astrofizyki Uniwersytetu Gdańskiego, nagrodzony „za wkład w stworzenie podstaw informatyki kwantowej”;
• w obszarze nauk technicznych: prof. Andrzej Jajszczyk z Katedry Telekomunikacji Akademii Górniczo−Hutniczej w Krakowie, uhonorowany „za badania w zakresie teorii węzłów szybkich sieci telekomunikacyjnych, stanowiących podstawę budowy Internetu nowej generacji”.
Rolę kapituły pełni Rada FNP pod przewodnictwem prof. Andrzeja Członkowskiego. Dotychczas nagrodę otrzymało 61 osób (łącznie z tegorocznymi laureatami). Uroczystość wręczenia nagród odbędzie się 5 grudnia w Zamku Królewskim w Warszawie.
Korporacje akademickie korzeniami sięgają średniowiecza. Najstarsze polskie organizacje tego typu działają nieprzerwanie od ponad 100 lat. Konwent Polonia, założony przez polskich studentów w Uniwersytecie w Dorpacie, powstał w czasach Mickiewicza – w 1828 roku. W 1919 roku przeniesiony został do Wilna, a obecnie działa w Gdańsku.
Korporacje są różnorodne, a działa ich już ponad 20 w wielu ośrodkach akademickich (Warszawa, Poznań, Gdańsk, Toruń, Wrocław, Lublin, Kraków). Przede wszystkim są to organizacje samowychowawcze. Korporanci organizują wykłady albo sami wygłaszają prelekcje, razem oglądają filmy, czasem ćwiczą szermierkę. Ważnym elementem życia korporacyjnego są biesiady piwne, pełne śpiewu, zabawy i – zapomnianych na ogół – zwyczajów wiążących się z kulturalnym spożyciem chmielowego napoju.
Korporanci posiadają własne poglądy i przekonania dotyczące spraw publicznych, jednak rozmowy wewnątrz korporacji o bieżącej polityce traktowane są jako brak kultury. Choć od członków wymaga się akceptacji zasad etyki katolickiej, to jednak o sprawach wiary i religii się nie dyskutuje. Obowiązuje bowiem przedwojenna zasada korporacyjna, że Polska potrzebuje wszystkich swoich synów, niezależnie od podziałów politycznych czy wyznaniowych. Inaczej kwestie te są traktowane w kilku organizacjach studenckich zrzeszonych w Poznańskim Kole Międzykorporacyjnym. Odwołując się do przedwojennych nazw, przyjęły one niemiecki model wyznaniowych korporacji katolickich, przez co odseparowały się od reszty ruchu korporacyjnego w Polsce.
Korporacje akademickie nie są organizacjami masowymi. Proponowany przez nie model wychowawczy nie jest obecnie popularny. Pojęcia takie, jak patriotyzm, tradycja, honor i przyjaźń częściej są wyśmiewane niż traktowane poważnie. Korporanci podkreślają, że najważniejszą sprawą jest przyjaźń, która ich łączy. Bez niej korporacje nie mają racji bytu, bo oprócz wspólnego systemu wartości, kultywowanych zwyczajów, to relacje międzyludzkie są spoiwem, które pozwoliło tym organizacjom działać przez wiele pokoleń i odrodzić się po okresie komunistycznego zniewolenia.
Mały słowniczek korporacyjny
CYRKIEL – jeden z symboli korporacji, narysowany jednym pociągnięciem pióra i składający się (zazwyczaj) z liter V, C, F i pierwszej litery nazwy korporacji.
DEKIEL – nakrycie głowy z bandą w barwach korporacji, zbliżone kształtem do tradycyjnej czapki studenckiej.
FILISTER – członek korporacji, który definitywnie zakończył już studia. Należy do Koła Filistrów w zasadzie do końca życia.
FUKS – niepełnoprawny członek korporacji.
KOMERSZ – najważniejsza uroczystość każdej korporacji, na której obecność jest w zasadzie obowiązkowa. Komersz ma część oficjalną – poważną i sformalizowaną oraz swobodniejszą część rozrywkową.
KOMILTON – zwrot grzecznościowy i określenie pełnoprawnego członka korporacji.
KWATERA – siedziba korporacji, w której odbywa się większość spotkań i uroczystości.
Na Brackiej 20a cotygodniowe kwatery gromadzą członków Korporacji Akademickiej Sarmatia. Są to spotkania o charakterze samokształceniowym. Poszczególni uczestnicy wygłaszają prelekcje na rozmaite tematy: od filozofii, przez historię po różne dziedziny, którymi się zajmują. Po referatach są dyskusje, a potem część towarzyska z nieodłącznym piwem – napojem korporantów. Komersze (święto zamknięte – tylko dla członów korporacji, nie tylko Sarmatii, zazwyczaj w rocznicę powstania korporacji), kawy jesienne i wiosenne (w tych spotkaniach uczestniczą także panie, np. żony, narzeczone czy siostry korporantów), fidułki (uroczyste kwatery) oraz bale (też z udziałem pań), do tego szermierka i wyjazdy krajoznawcze – to typowe zajęcia korporantów z Sarmatii, jednej z najstarszych korporacji akademickich działających obecnie w Polsce. „Nie tylko puchar łączy nas i szpada, chcemy nieść w życie siły twórczej ład!” – tak brzmią pierwsze słowa hymnu Korporacji Akademickiej Sarmatia, która w tym roku świętuje 100−lecie istnienia.
Powstała w 1908 r. w Petersburgu w wyniku połączenia Klubu Nietoperzy oraz Lechitii – dwóch tajnych polskich organizacji studenckich działających w tamtejszym uniwersytecie. W 1915 r. przeniosła działalność do Warszawy. „Sarmaci” brali udział w rozbrajaniu Niemców w 1918 r. W 1920 r. korporacja została oficjalnie zarejestrowana jako stowarzyszenie. W 1939 r. liczyła 209 członków. Podczas wojny 41 „sarmatów” zginęło w walce z Niemcami, a 9 z rąk sowietów (5 w Katyniu, 4 na Kresach). Mimo prześladowań przez komunistyczne władze polskie obcej im ideowo organizacji, w 1956 r. odbył się półjawny sylwester korporacyjny. W 1978 r. korporanci żyjący w Wielkiej Brytanii powołali Koło Filistrów Korporacji Sarmatia na Obczyźnie. 10 lat później Sarmatia otwarcie uczciła swe 80−lecie i podjęła starania do przyjęcia nowych członków. W 1992 r. z inicjatywy 40 żyjących jeszcze filistrów oficjalnie wznowiono działalność K! Sarmatia. Do dziś żyje trzech przedwojennych „sarmatów”. Obecnie Sarmatia liczy 25 członków. Członkostwo jest trójstopniowe: fuks to niepełnoprawny członek – nosi tylko barwę brązową, comiliton to już barwiarz – pełnoprawny członek – student, który ma prawo do noszenia wszystkich barw korporacji, filister to absolwent, członek korporacji, także barwiarz.
Cechą charakterystyczną członka Sarmatii jest brązowy dekiel (podobny do czapki studenckiej) ze srebrno−seledynowym otokiem, czyli w barwach korporacyjnych. Oprócz wspomnianych barw i hymnu, stowarzyszenie posiada herb, sztandar i cyrkiel, czyli monogram sentencji „Vivat, Crescat, Floreat Sarmatia et Aeternum”.
Torunianie i turyści odwiedzający toruńską starówkę zadziwieni spoglądali na grupę młodzieży akademickiej w kolorowych czapkach z otokami, przepasaną szarfami w barwach korporacyjnych, poprzedzaną sztandarami, maszerującą ze śpiewem przez miasto. 11 października stał się ważnym świętem polskiego ruchu korporacyjnego. Członkowie 12 korporacji akademickich z całej Polski zjechali do Torunia, gdzie odbył się III Komersz Polski, poprzedzony Kongresem Polskich Korporacji Akademickich.
Korporacje akademickie o rodowodzie bałtyckim z Estonii, Łotwy i Niemiec z powodzeniem od blisko 50 lat organizują spotkania pod nazwą Komersz Narodów Bałtyckich. Od kilku lat do grona uczestników dołączyli korporanci z Polski, których stowarzyszenia zakładane były w okresie zaborów w Dorpacie bądź w Rydze. Ideą Komerszu Narodów Bałtyckich jest wzajemne poznanie się burszów (z niem. studentów – korporantów) z różnych państw i rozwijanie wzajemnych relacji w ramach tradycji bałtyckich. Stąd zrodził się pomysł warszawskiej Korporacji Welecja (założonej 125 lat temu), aby przeszczepić ten zwyczaj na rodzimy grunt i organizować Komersz Polski. Pierwszy odbył się w Warszawie, drugi zorganizował w Gdańsku Konwent Polonia.
W Komerszu Polskim, jako święcie wszystkich polskich korporacji akademickich, uczestniczyć mogą tylko członkowie organizacji. Spotkanie jest platformą wzajemnego poznania i wymiany doświadczeń, ponieważ liczba korporacji w Polsce oraz ich geograficzne oddalenie od siebie uniemożliwia poszczególnym korporacjom utrzymywanie bliskich kontaktów ze wszystkimi związkami. Organizacją trzeciego w powojennej historii Komerszu Polskiego zajęła się Korporacja Kujawja, przy pomocy drugiej toruńskiej korporacji – Batorii.
Przed komerszem w godzinach porannych odbył się w budynku toruńskiego Gimnazjum Akademickiego Kongres Polskich Korporacji Akademickich, poświęcony kwestiom honoru. Ponieważ honor jest jedną z podstawowych zasad obowiązujących w korporacjach od początku ich istnienia, uczestnicy spotkania zadeklarowali, iż organizacje, które nie uznają zasad postępowania honorowego (pomimo posiadania niektórych cech korporacji akademickich) korporacjami nie są i być nie mogą.
Po kongresie odbyła się uroczysta msza, odprawiona w gotyckim Kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w której uczestniczyły korporacyjne poczty sztandarowe. Po niej korporanci ze śpiewem ruszyli przez toruńską starówkę w kierunku Pałacu Dąmbskich, gdzie odbyła się tzw. akademia. Korporanci wysłuchali trzech referatów. Pierwszy dotyczył działalności młodych w dziele kontrrewolucji we Francji (prof. Jacek Bartyzel), drugi – działalności stowarzyszeń młodzieżowych w okresie PRL (prof. Wojciech Polak), natomiast trzeci odnosił się bezpośrednio do przedwojennych korporacji akademickich (dr Tomasz Kozłowski).
Po akademii korporanci z całej Polski udali się do Fortu IV Twierdzy Toruń, gdzie rozpoczął się Komersz Polski. Prowadzony w części oficjalnej po łacinie stanowił podniosłe, ale i niezwykle radosne wydarzenie. Przepełniony śpiewem, piwem i dobrym humorem trwał w części nieoficjalnej bardzo długo…
Piotr Pilarczyk
Od lewej: dr Alicja Adamczak, prezes UP RP i rzeczniczki patentowe: Alina Domańska−Baer z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu oraz Renata Zawadzka z Politechniki Szczecińskiej
Seminarium rozpoczęło wystąpienie prof. Andrzeja Wróbla, sędziego Sądu Najwyższego, Wykładnia prawa polskiego w zgodności z prawem europejskim (prawo własności intelektualnej). Przewodnicząca i członkini zarządu RRPSW Renaxta Zawadzka z Politechniki Szczecińskiej i Alina Domańska−Baer z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu przypomniały ewolucję zawodu rzecznika patentowego w Polsce. Pierwsze unormowania dotyczące tego zawodu określiła ustawa o ochronie wynalazków, wzorów i znaków towarowych z 1924 roku. Wg ustawy o rzecznikach patentowych z 11 kwietnia 2001, wykonywanie zawodu rzecznika patentowego polega na świadczeniu pomocy w uzyskiwaniu, zachowywaniu, wykonywaniu oraz dochodzeniu praw odnoszących się do przedmiotów własności przemysłowej. Rzecznik patentowy to zawód zaufania publicznego, a sam tytuł zawodowy podlega ochronie prawnej. Przygotowywana kolejna nowelizacja ustawy o rzecznikach patentowych, zreferowana została przez Andrzeja Pyrżę, zastępcę prezesa UP RP.
Komercjalizacja wyników działalności szkół wyższych powinna być źródłem dochodów zarówno dla placówki naukowej, jak i zatrudnionych w niej twórców utworów naukowych, wynalazków, odkryć itd. Instrumentem ułatwiającym komercjalizację wyników prac powstałych w placówkach naukowych mogą być uregulowania wewnętrzne tych placówek. To zagadnienie omówiła prof. Monika Dąbrowska−Czajkowska z Uniwersytetu Warszawskiego. Prof. Krystyna Szczepanowska−Kozłowska z UW przedstawiła temat Prace naukowo−badawcze na tle ustawy „Prawo własności przemysłowej”.
W obszarze ochrony własności intelektualnej znajdują się też zagadnienia nieuczciwej konkurencji, zaprezentowane przez profesorów Michała du Vall i Ewę Nowińską z Uniwersytetu Jagiellońskiego w wystąpieniu Czyny nieuczciwej konkurencji godzące w interesy konsumentów – dochodzenie roszczeń.
Procedury przed Urzędem Patentowym RP o udzielanie praw wyłącznych omówili przedstawiciele UP RP. Z punktu widzenia ochrony projektów wynalazczych istotny jest Zakres prawa z patentu – interpretacja zastrzeżeń patentowych – uwagami na ten temat podzieliła się z uczestnikami seminarium dr Justyna Ożegalska−Trybalska z UJ, natomiast praktykę UP RP przedstawili jego pracownicy.
W programie seminarium omawiano też wiele tematów szczegółowych: przeniesienie patentu obciążonego licencją (prof. Andrzej Szewc, UŚ), ochrona dóbr osobistych w firmie (prof. Urszula Promińska, UŁ), komercjalizacja dóbr osobistych (dr Teresa Grzeszak, UW), dozwolony użytek utworu (dr Sybilla Stanisławska−Kloc, UJ), ochrona części zamiennych i klauzula napraw (dr Anna Tischner, UJ). Przedstawiciele zawodów prawniczych mówili m.in. o: dochodzeniu roszczeń z tytułu naruszenia prawa z rejestracji wspólnotowego wzoru przemysłowego (sędzia Beata Piwowarska), kosztach postępowań w sprawach własności przemysłowej (sędzia Szymon Rożek), ochronie prawno−karnej praw własności przemysłowej w kontekście orzecznictwa Sądu Najwyższego (prok. Dariusz Kuberski), zastawie rejestrowym na prawach własności przemysłowej (mec. Czesława Kołuda i Łukasz Żelechowski, UW).
O realizowanych w Polsce programach wspierających ochronę własności przemysłowej mówiły Patrycja Dukaczewska, ekspert z MNiSW i Anna Stańczyk z Ośrodka Przetwarzania Informacji. MNiSW realizuje programy Patent PLUS i Kreator innowacyjności – poddziałanie 1.3.2 PO Innowacyjna Gospodarka Wsparcie ochrony własności przemysłowej tworzonej w jednostkach naukowych mających siedzibę w Polsce w wyniku prac B+R.
„Innowacyjność wrzuć do kosza, dodaj zakusy na modernizację, wrzuć do niszczarki długoplanowe projekty i spójrz w lustro.” Znudzony wykładowca przemieni się w dynamicznego naukowca. W moc zaklęć wierzą jednak nieliczni obecni na debacie Cała Polska czeka na Nobla.
16 października do krakowskiego grodu przybyli na zaproszenie dziennikarzy z Forum Polska: prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego, ks. prof. Michał Heller, laureat Nagrody Templetona, prof. Karol Musioł, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, prof. Łukasz A. Turski, fizyk z Polskiej Akademii Nauk i dr Krzysztof Pawłowski, były rektor Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu.
– Trzeba wyrzucić socjalizm z nauki i skierować pieniądze w niebezpieczne acz pasjonujące pola badawcze – mówił prof. Turski.
– Nie możemy tylko w części zaimplementować amerykańskiego sposobu myślenia bez zaakceptowania całej logiki – ripostował prof. Musioł, wskazując, że w europejskiej nauce i edukacji obowiązują socjalistyczne zasady.
– Chcemy, by w pędzącym pociągu zwanym nauką było jak najmniej ofiar – tonowała rozgrzaną atmosferę dyskusji prof. Kudrycka. O przygotowanych projektach ustaw dotyczących reformy nauki polskiej mówiła jako o konkurencyjnym systemie finansowania nauki. Gdy parlament przegłosuje nowe pomysły, pieniądze na badania będą przyznawać Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz Narodowe Centrum Nauki.
– Osiemdziesiąt procent studentów to analfabeci z języka polskiego – delikatnie zauważył ks. prof. Heller. Pięćdziesięcioletnie doświadczenie dydaktyczne podpowiada mu, by bardziej skoncentrować się na jakości uczenia niż możliwości otrzymania Nobla z nauk ścisłych.
– Po co mamy uprawiać naukę? W jakiej Polsce chcemy żyć za 20 lat? – pytał ironicznie prof. Turski, który swój miniwykład zakończył zdaniem: – Przez szacunek dla Jego Magnificencji nie powiem, jak skończyła się, kilka wieków temu, przygoda reformatora – Kołłątaja w Krakowie. Przywołanie XVIII−wiecznej karty z historii UJ i Komisji Edukacji Narodowej wywołało liczne brawa. Niechęć do reform, do zmian jest cechą nie tylko krakowskich uczonych.
– Jest tylko jedna droga do dobrobytu: szalony rozwój nauki – mówił Wojciech Świderski, właściciel małej firmy farmaceutycznej.
Siła i moc nauki pozostają jednak w sferze niespełnionych marzeń. O tym, że gospodarka „nie ssie efektów nauki” mówił Jerzy Surdykowski, były wykładowca UJ, były konsul w USA.
– Jedyne, co mamy, to nasze głowy, ale i tak za 20 lat młodym nie będzie się już nic chciało – zakończył dyskusję K. Pawłowski.
Sukcesy w nauce mogą być trampoliną w nowoczesny świat. W płaski, bez wymagań i reguł. Ważne, by były pieniądze.
Jola Workowska
Do październikowego numeru „Forum Akademickiego” (10/2008) wkradły się, niestety, błędy. W podpisie zdjęcia na str. 6 nazwisko Pani rektor Uniwersytetu Warszawskiego brzmi „Chałaśniska−Macukow” zamiast CHAŁASIŃSKA−MACUKOW, a na str. 8, również w podpisie zdjęcia, prof. Stanisława HODOROWICZA nazwaliśmy przez pomyłkę Hodorowskim. Z kolei Autorka artykułu Znak jakości (str. 39−40) nazywa się Jadwiga MIRECKA, a nie Marecka.
Wszystkie wymienione osoby bardzo serdecznie przepraszamy!
Redakcja
Od 13 lat Katedra Melioracji i Kształtowania Środowiska UR w Krakowie wraz z Katedrą Krajinného Plánovania a Pozemkových Uprav Słowackiego Uniwersytetu Rolniczego w Nitrze organizują konferencje ENVIRO. W tym roku spotkanie pod hasłem Rola melioracji w kształtowaniu i ochronie zasobów wodnych odbyło się w dniach 16−18 września w Krakowie.
Polska dysponuje stosunkowo niewielkimi zasobami wodnymi o bardzo słabej jakości. Zadania melioracji wynikające ze Strategii Rozwoju Obszarów Wiejskich, Ramowej Dyrektywy Wodnej, Strategii Gospodarki Wodnej i Programu Małej Retencji Wodnej będą dość trudne do zrealizowania. W referacie otwierającym konferencję mgr inż. Zbigniew Kot, dyrektor Małopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie, mówił o zagrożeniach wynikających z deficytu środków na utrzymanie urządzeń melioracyjnych w Polsce, niedostatecznego finansowania zadań inwestycyjnych związanych z usuwaniem szkód powodziowych oraz zwiększającego się deficytu kadr w branży melioracyjnej.
Średnio raz na trzy i pół roku niektóre rejony Polski nękają susze. Z kolei raz do roku zdarzają się lokalne podtopienia (nie powodzie). Oba te zjawiska negatywnie rzutują na jakość i wysokość plonów. Uczestnicy konferencji ocenili przydatność wyników badań zróżnicowania form i okresów występowania opadów atmosferycznych jako wskaźników zmian klimatu w skali lokalnej. Referaty hydrologiczne dotyczyły odpływów wody z małych, różnie użytkowanych zlewni podgórskich i nizinnych oraz wpływu zbiorników wodnych na niektóre elementy reżymu hydrologicznego rzeki nizinnej. Wskazywano, że stosunki powietrzno−wodne gleb użytkowanych rolniczo można poprawić poprzez odpowiednie kształtowanie przestrzeni rolniczej. Naukowcy proponują scalanie terenów rolniczych (rozdrobnienie to wielki problem południa Polski), tworzenie pasów zadrzewień śródpolnych oraz prowadzenie zabiegów agrotechnicznych równolegle do warstwic. Skutki nierównomiernych opadów można niwelować poprzez drenowanie pól lub zwiększanie miąższości profilu glebowego. Podjęto problem jakości wód w małych ciekach, zbiornikach naturalnych i wód gruntowych. Kilka prac dotyczyło rekultywacji terenów zdegradowanych na skutek eksploatacji węgla kamiennego i brunatnego, a także zmian retencyjności deponowanych odpadów poprzemysłowych poprzez dodawanie różnych komponentów organicznych. Przedstawiono wyniki badań sposobów sortowania się rumowiska w przekrojach poprzecznych i wzdłuż nurtu potoku górskiego w celu oceny degradacji koryta poniżej budowli hydrotechnicznej. Naukowcy stwierdzili wystarczającą skuteczność funkcjonowania przydomowych oczyszczalni trzcinowych jednoetapowych oraz oczyszczania ścieków w stawach biologicznych i oczyszczalniach mechaniczno−biologicznych. Mówiono o przydatności 6 kompozytów gleby pyłowej, piasku i substratu torfowego do budowy warstwy nośnej boiska do piłki nożnej.
Konferencja połączona była z jubileuszem 70−lecia urodzin oraz 46−lecia pracy naukowej prof. Włodzimierza Rajdy.
8 czerwca 1968 r. rozporządzeniem Rady Ministrów utworzono Wyższą Szkołę Inżynierską w Koszalinie. W październiku 1968 studia w koszalińskiej WSI rozpoczęło 185 osób, a kadrę stanowiło 17 nauczycieli akademickich. Kształcenie odbywało się na 2 wydziałach i w 12 specjalnościach. W 1972 r. uczelnia przyznała pierwszy dyplom inżynierski. W 1996 r. stała się Politechniką Koszalińską.
W ciągu 40 lat mury Politechniki Koszalińskiej opuściło ponad 30 tys. absolwentów. Dzisiaj w PKosz. kształci się blisko 11 tys. studentów, z czego 60 proc. na studiach stacjonarnych. Najwięcej – około 6 tys. – zdobywa wiedzę na kierunkach technicznych.
Strukturę uczelni tworzą 3 wydziały: Mechaniczny, Budownictwa i Inżynierii Środowiska, Elektroniki i Informatyki oraz 5 instytutów: Ekonomii i Zarządzania, Neofilologii i Komunikacji Społecznej, Wzornictwa, Mechatroniki, Nanotechnologii i Techniki Próżniowej oraz Polityki Społecznej i Stosunków Międzynarodowych.
Politechnika oferuje studentom kształcenie na 21 kierunkach: mechanika i budowa maszyn, technika rolnicza i leśna, transport, technologia żywności i żywienie człowieka, budownictwo, inżynieria środowiska, geodezja i kartografia, ochrona środowiska, elektronika i telekomunikacja, informatyka, edukacja techniczno−informatyczna, inżynieria materiałowa, mechatronika oraz ekonomia, zarządzanie, finanse i rachunkowość, filologia (angielska i germańska), dziennikarstwo i komunikacja społeczna, europeistyka, wzornictwo, architektura wnętrz. PKosz. prowadzi też studia doktoranckie na wydziałach Budownictwa i Inżynierii Środowiska oraz Mechanicznym.
Politechnika ma prawo do nadawania stopni naukowych doktora nauk technicznych w dyscyplinach: budowa i eksploatacja maszyn, budownictwo, inżynieria środowiska oraz elektronika, a także doktora habilitowanego nauk technicznych w dziedzinach: budowa i eksploatacja maszyn oraz budownictwo.
Baza dydaktyczna PKosz. mieści się w obiektach przy ul. Racławickiej, Śniadeckich i Kwiatkowskiego w Koszalinie oraz w Chojnicach. Uczelnia dysponuje ponad 20,5 tys. m2 powierzchni użytkowej. Znajduje się tam 335 sal dydaktycznych, w tym: 5 auli, 67 sal wykładowych dla około 50 osób, 70 sal ćwiczeń, 155 laboratoriów i 37 laboratoriów komputerowych.
Uczelnia zatrudnia 822 osoby, w tym 479 nauczycieli akademickich – 57 z nich to profesorowie tytularni, 75 legitymuje się stopniem naukowym doktora habilitowanego, a 73 zatrudnionych jest na stanowiskach profesora nadzwyczajnego. Politechnika zatrudnia też 211 doktorów i 132 innych nauczycieli akademickich. Pracownicy naukowi PKosz. realizują 50 grantów, w tym 4 rozwojowe i 1 międzynarodowy. W ramach działalności statutowej prowadzą 71 tematów, a w ramach badań własnych – 50 tematów. Realizują też 21 projektów we współpracy z podmiotami gospodarczymi.
W ramach programu Socrates−Erasmus politechnika podpisała 52 umowy z uczelniami z 16 krajów Europy. W programie Jean Monnet uczelnia bierze udział realizując 3 projekty. W ramach programu Leonardo da Vinci PKosz. koordynuje projekt pilotażowy, realizowany z partnerami z Wlk. Brytanii, Włoch, Niemiec. Uczeni z politechniki uczestniczą w realizacji 3 projektów w ramach programów ramowych UE, w tym sieci doskonałości Complex Metallic Allous. Uczelnia pozyskuje środki na rozwój z europejskich funduszy strukturalnych, realizując 8 projektów.
Biblioteka PKosz. zgromadziła w księgozbiorze ok. 130 tys. książek i 56 tys. woluminów zbiorów specjalnych.
O energii można obecnie mówić bez przerwy, a i tak nie wyczerpie się problemów z nią związanych. Wszyscy rozważają, jak najefektywniej ją produkować, ale oszczędności i to znacznie większe można osiągnąć po stronie jej wykorzystania. Dotyczy to szczególnie tych wszystkich obszarów, które wykorzystują energię w procesach technologicznych.
W dniach 15−17 września odbyło się 8. Międzynarodowe Sympozjum SYMKOM ´08, zorganizowane przez Instytut Maszyn Przepływowych PŁ. Tematem obrad były najnowsze osiągnięcia w budowie i eksploatacji maszyn przepływowych, zwłaszcza turbin, pomp i sprężarek oraz we współczesnych systemach pozyskiwania i przetwarzania energii, w tym energii odnawialnej. Dwu− i trójwymiarowe modele przepływu, ich eksperymentalna weryfikacja i zastosowania w projektowaniu maszyn, problemy niestacjonarności, oddziaływania z „ciałem” maszyny oraz wynikające z tego hałas i obniżenie sprawności, metrologia przepływów i diagnostyka maszyn – to niezwykle istotne zagadnienia, które w chwili obecnej mają znaczenie naukowe i aplikacyjne. Dzięki tym pracom skraca się droga od osiągnięć naukowych do ich zastosowania w praktyce inżynierskiej. Przekłada się to w prosty sposób na czystsze środowisko, oszczędności w wykorzystywaniu energii oraz taniej produkowaną energię.
Jedno ze zrealizowanych w przemyśle rozwiązań oszczędzających energię przedstawił Jakub Beczkowski, doktorant Wydziału Mechanicznego PŁ. Poprzez badania modelowe i obliczenia numeryczne opracował on zmodyfikowaną wersję wentylatora spalin dla bloku energetycznego w Elektrowni Turów. Po zainstalowaniu wentylatora okazało się, że jego sprawność jest wyższa od teoretycznie wyliczonej (przyrost w stosunku do „starego” układu wyniósł 32 proc.). Ze względu na moc wentylatora, która w punkcie nominalnym pracy wynosiła 2,3 MW, uzyskana poprawa sprawności przynosi bardzo duże oszczędności energii, a więc także chroni środowisko.
Specjalna sesja sympozjum, zorganizowana w Instytucie Maszyn Przepływowych, poświęcona była pamięci zmarłego w październiku 2007 prof. Władysława Rudolfa Gundlacha, pierwszego dyrektora instytutu. Wspomnienia o profesorze przygotował jego następca prof. Jan Krysiński.
LXVI Zjazd Polskiego Towarzystwa Językoznawczego poświęcony był odmianom funkcjonalnym języków i gatunkom tekstów. Odbył się w dniach 19−20 września na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Opolskiego.
Stanisław Gajda, Aleksander Kiklewicz, Bożena Witosz i Halina Grzmil−Tylutki wprowadzili podstawowe ustalenia terminologiczne oraz doprecyzowali zakresy pojęć gatunku, odmiany i stylu w systemie współczesnej wiedzy lingwistycznej. Obrady w sekcjach dotyczyły specyfiki poszczególnych gatunków tekstów: literackich, religijnych, ludowych, handlowych, prawnych i urzędowych, publicystycznych, naukowych i popularnonaukowych.
Dużym zainteresowaniem cieszyła się problematyka odmian tekstu i zjawisk językowych w nowych mediach. Przedmiotem obrad był język Internetu (teksty prymarnie internetowe) i język w Internecie (teksty sekundarne, zaadaptowane do potrzeb internetowych). Próbowano scharakteryzować takie nowe gatunki, jak: czat internetowy czy oferta w serwisie towarzysko−matrymonialnym, podkreślano przy tym specyficzne właściwości pragmatycznojęzykowe, które szczególnie wyraźnie ujawniają się w komunikacji internetowej, m.in.: dialogowość, spontaniczność, kolokwialność, sytuacyjność, multimedialność i dynamiczność. Na przykładzie akronimów pokazano wyraźną w Internecie tendencję do skrótowości, a na przykładzie nicków internetowych – wirtualną tożsamość i specyficzną autokreację. Zwracano uwagę na takie właściwości współczesnego języka, jak: ekspansja wulgarności i agresja językowa, a także artystyczna ekspresja i humor językowy, pełniące jedynie funkcje ludyczne.
Piotr Żmigrodzki przedstawił stan prac nad Wielkim słownikiem języka polskiego, którego koncepcja powstała w Komitecie Językoznawstwa PAN w 2004 r. i który ma w roli podstawowego źródła wiedzy o słownictwie polszczyzny zastąpić zdezaktualizowany już Słownik języka polskiego pod redakcją Witolda Doroszewskiego, wydany w latach 1958−69. Kierownikiem projektu jest prof. Piotr Żmigrodzki (UŚ), a głównymi wykonawcami: prof. Mirosław Bańko (UW), prof. Bogusław Dunaj (UJ), prof. Maciej Grochowski (UMK), prof. Krystyna Kowalik (AP), prof. Renata Przybylska (UJ). Najobszerniejszą informację o projekcie przynoszą dwa tomy Nowych studiów leksykograficznych pod red. P. Żmigrodzkiego i R. Przybylskiej (Kraków 2007 i 2008).
Rafał Górski, Barbara Lewandowska−Tomaszczyk, Marek Łaziński i Adam Przepiórkowski przedstawili stan prac nad Narodowym korpusem języka polskiego, którego koordynatorem jest Instytut Podstaw Informatyki PAN, a współtwórcami Instytut Języka Polskiego PAN, Wydawnictwo Naukowe PWN oraz Zakład Językoznawstwa Komputerowego i Korpusowego UŁ. Instytucje te budują korpus referencyjny polszczyzny, zarejestrowany jako projekt badawczy rozwojowy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jest to zbiór tekstów zawierający kilkaset milionów słów. Bez dostępu do korpusu nie da się dziś prowadzić badań językoznawczych, pisać słowników ani podręczników języków obcych, tworzyć wyszukiwarek uwzględniających polską odmianę, tłumaczy komputerowych ani innych programów zaawansowanej technologii językowej.
W czasie zjazdu wybrano nowe władze PTJ. Przewodniczącą została Renata Przybylska (UJ), zastępcą Bogusław Wyderka (UO), sekretarzem Renata Bura (UJ), a skarbnikiem Zofia Kubiszyn−Mędrala (UJ). Pozostali członkowie zarządu to: Jan Adamowski (UMCS), Irena Kamińska−Szmaj (UWr.), Aleksander Kiklewicz (UWM), Ewa Kołodziejek (USz.), Piotr Stalmaszczyk (UŁ).
Aby ludzie nie przypominali mrówek grzebiących w ziemi, muszą myśleć. Aby religia zaspokajała prawdziwe potrzeby człowieka, musi się rozwijać. Aby nauka mogła wyznaczać nowe horyzonty, musi być wielowymiarowa. Ks. prof. Michał Heller chce, by ludzie nauki i wiary zgromadzili się w jednym miejscu i prowadzili badania naukowe w zakresie wzajemnych relacji pomiędzy teologią, nauką i filozofią.
Ks. prof. Heller, który w maju otrzymał Nagrodę Templetona za usuwanie barier między nauką a religią, przeznaczył 1,6 mln dolarów na stworzenie Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych. 2 października w Collegium Maius Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie podpisano dokument założycielski tej placówki, z którego wynika, że CC (Copernicus Center) jest jednostką wspólną UJ i Papieskiej Akademii Teologicznej. W praktyce oznacza to, że UJ użyczył dwa pokoje w kampusie uniwersyteckim, a uczeni z PAT modlitwą wspierają działania naukowców.
– Nie będziemy budować nowych budynków i tracić pieniędzy na beton i żelazo. – Tak inicjator CC tłumaczy dzierżawę pokoi i jednym tchem dodaje: – Nie chcemy, by cała para naukowa szła w gwizdek. Ona ma iść w silnik. A zgromadzeni kardynałowie – Stanisław Dziwisz i Franciszek Macharski – kiwali głowami z aprobatą. Napędem myśli ma być dwanaście zespołów badawczych, np. neurobiologia, metafizyka analityczna, filozofia kosmologii, które w rozproszonej formie działają już od lat, a teraz pod szyldem CC będą się ubiegać o nowe granty i nowe rynki wydawnicze.
Centrum ma prowadzić działalność dydaktyczną w formie wykładów kursowych, wykładów otwartych, seminariów i szkoleń. Do naukowej współpracy zaproszeni są wszyscy, którzy, jak powiedział prof. Jan Maciej Dyduch, rektor PAT, w swoich badaniach kierują się miłością do prawdy. – I to jest właśnie ta nowa jakość współpracy, z której jestem niezmiernie zadowolony – podkreślił prof. Karol Musioł, rektor UJ.
Radość i szczęście tłumnie zgromadzonych profesorów i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego były widoczne. Gdy prof. Michał Heller powiedział, że chce wszystkie pieniądze z nagrody, która jeszcze nie dotarła do Polski, umieścić na lokacie oszczędnościowej i żyć spokojnie z odsetek, na sali zapanowała euforia. Oto na kopernikańskim niebie pojawiła się instytucja, która jest samowystarczalna. Szkoda tylko, że jedynym celem powołanej do życia Fundacji Centrum Kopernika jest zarządzanie pieniędzmi. Na stronie internetowej Copernicus Center na razie widnieje tylko numer konta. Widocznie każda, nawet najbardziej uduchowiona idea, musi mieć romans z materią utkaną z finansów.
W tegorocznej rywalizacji MPSW zwyciężyła Politechnika Warszawska. Na podium nagrody i gratulacje odbierał prof. Włodzimierz Kurnik, rektor PW, w asyście Jolanty Doleckiej, szefowej Studium Wychowania Fizycznego i Sportu. Studenci – sportowcy z PW zdobyli 2086 punktów w klasyfikacji generalnej. Stopień niżej znalazła się Politechnika Śląska w Gliwicach (1970,5), a na trzecim miejscu druga stołeczna uczelnia – Uniwersytet Warszawski (1966,5).
Po raz ostatni na podium honorowano również finalistów w klasyfikacji typów uczelni. Wśród akademii najlepsza była SGGW Warszawa, przed Uniwersytetem Techniczno−Przyrodniczym Bydgoszcz i Uniwersytetem Ekonomicznym z Krakowa. Wśród uczelni medycznych zwyciężył Uniwersytet Medyczny z Łodzi, na drugim miejscu był Warszawski Uniwersytet Medyczny, a za nim – Uniwersytet Medyczny z Poznania. Najwięcej uczelni startowało w grupie wyższych szkół niepublicznych – 90. Pierwsze miejsce zajęła Wyższa Szkoła Gospodarki z Bydgoszczy, drugie – Akademia Leona Koźmińskiego z Warszawy, a trzecie – Wyższa Szkoła Finansów i Zarządzania w Białymstoku.
Wśród politechnik dwa pierwsze miejsca, tak jak w klasyfikacji generalnej mistrzostw, zajęły PW, a za nią PŚ. Trzecia była Politechnika Gdańska. Wśród uniwersytetów najlepszy był, co oczywiste na podstawie wyników klasyfikacji generalnej, UW. Za nim uplasowały się Uniwersytet im. Adama Mickiewicza z Poznania i Uniwersytet Marii Curie−Skłodowskiej z Lublina. I na koniec, wyniki współzawodnictwa w ramach państwowych wyższych szkół zawodowych: PWSZ Leszno, PWSZ Krosno, PWSZ Konin.
W rywalizacji XXV MPSW uczestniczyło ok. 15 tys. zawodników ze 198 uczelni, w tym 23 politechnik, 19 uniwersytetów i 90 uczelni niepublicznych.
XXV MPSW kończą współzawodnictwo według dotychczasowego regulaminu. Najważniejszą zmianą, jaką wprowadzają nowe przepisy, jest rezygnacja ze współzawodnictwa w typach uczelni. Kolejne mistrzostwa rozegrane zostaną już tylko w formule eliminacyjnej (głównie dyscypliny zespołowe) i bezpośredniej rywalizacji. Następną zmianą jest ograniczenie wieku startujących do 28 lat. A wszystko za sprawą uczestnictwa w systemie międzynarodowego współzawodnictwa studentów – sportowców: startów w akademickich mistrzostwach Europy, świata czy letnich i zimowych uniwersjadach.
Tradycyjnie Zarząd Główny AZS uhonorował działaczy związku. Konrad Wełpa, prezes KU AZS UJ, został wyróżniony za organizację FORUM FISU, które w lipcu br. odbyło się w Krakowie. Redakcja „Akademickiego Przeglądu Sportowego” doceniła pracę korespondenta Mateusza Tomanka, studenta dwóch bydgoskich uczelni: III roku administracji Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego i II roku zarządzania Uniwersytetu Technologiczno−Przyrodniczego, wręczając mu „Zielone Pióro APS”.
Były też nagrody zespołowe. Za sportowy sukces w ostatnim roku akademickim uznano osiągnięcia drużyn uczelnianych, które zostały medalistami akademickich mistrzostw Europy: piłkarki ręczne Wyższej Szkoły Społeczno−Przyrodniczej z Lublina – złoty medal, koszykarki poznańskiego UAM – srebro, piłkarki nożne AWF z Wrocławia, siatkarki z Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy i futsalowcy z Wyższej Szkoły Edukacji Zdrowotnej w Łodzi – brązowe medale. Ogłoszono wyniki konkursu na najlepszą stronę internetową AZS. Uznanie jury zdobyły strony klubowe: AZS AWF Kraków, AZS Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie i AZS Politechniki Łódzkiej.