ul. Tomasza Zana 38 a, 20-601 LUBLIN
tel. (0-81) 524-02-55, 528-08-22
fax (0-81) 525-91-51
e-mail: redakcja@forumakad.pl
To jest stara wersja serwisu. Nie jest ona aktualizowana od maja 2010 roku.
Zachęcamy do odwiedzenia nowej wersji!


Niniejszy artykuł jest odpowiedzią środowiska związanego ze Stowarzyszeniem Naukowym Seminarzystów i Absolwentów Instytutu Organizacji i Zarządzania w Przemyśle ORGMASZ w Warszawie na artykuł Pana Marka Wrońskiego „Klonowanie słabeuszy”, zamieszczony w „Forum Akademickim” nr 12/2008.

sprawa ORGMASZ−u i jego pracowników

Bogdan Ćwik

Nasza odpowiedź składa się z dwóch części. Pierwsza dotyczy fragmentu tekstu Pana Marka Wrońskiego zatytułowanego Fabryka stopni, a druga jest komentarzem na temat metod i skutków, przeprowadzonej przez Centralną Komisję ds. Stopni i Tytułów akcji przeciw Instytutowi ORGMASZ i sądzimy, że pokazuje, niestety, drugą stronę tego medalu.

Uważamy, że takie metody działania, jak: uznaniowość ocen, subiektywizm w decyzjach administracyjnych, przenoszenie osobistych animozji na proces zarządzania państwem – ma miejsce w działaniach Centralnej Komisji. Celem naszego wystąpienia nie jest deprecjacja słusznych i niezbędnych działań Centralnej Komisji co do zapewnienia odpowiedniego poziomu nauce polskiej, kontrolowania, czy tytuły i stopnie naukowe nadawane są osobom, które dysponują odpowiednim dorobkiem naukowym, ale podkreślenie stanowiska, że postulowanie rzetelności w działaniach zobowiązuje do rzetelności również postulującego. Dotyczy to zarówno Centralnej Komisji, jak również piszącego o jej działaniach Pana Marka Wrońskiego. Wiele wniosków może być wstępem do głębszej dyskusji na temat złej kondycji polskiej nauki.

Fabryka stopni

Dr Marek Wroński w artykule Klonowanie słabeuszy, zamieszczonym w „Forum Akademickim” nr 12/2008, wysuwa tezę, że Instytut ORGMASZ kształci doktorów i doktorów habilitowanych oraz przeprowadza przewody profesorskie z góry zakładając, że są to słabe habilitacje i słabe doktoraty. Chcieliśmy poinformować dr. Wrońskiego (który nie jest specjalistą w dziedzinie zarządzania), że 37 habilitacji i 12 profesur przeprowadzonych zostało w Instytucie pod ścisłą kontrolą CK. Większość absolwentów tego Instytutu, po przeprowadzonych kolokwiach habilitacyjnych i wnioskach profesorskich, zajmuje w świecie nauki i administracji bardzo wysoką pozycję, nie tylko w kraju, ale także za granicą, ponieważ kilka wniosków habilitacyjnych i profesorskich dotyczyło obcokrajowców. Autor informuje, że na 114 doktoratów, 21, które zostały sprawdzone przez Centralną Komisję, są słabo ocenione (jak informuje kierownictwo Instytutu, trzy doktoraty meksykańskie zostały przesłane do CK rok temu). Nie jest to jednak zgodne z punktacją oceny poszczególnych doktoratów. Słabe oceny zostały przedstawione głównie przez jednego recenzenta – prof. Krzysztofa Jajugę, który z jednej strony przyznał sobie prawo oceny, a z drugiej strony był wnioskującym o odebranie wszystkich uprawnień Instytutowi ORGMASZ, co zostało wyraźnie przedstawione na rozprawie sądowej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, który w całej rozciągłości uchylił obydwie decyzje CK, wykazując w uzasadnieniu, ile i jakich norm prawnych przekroczyła Centralna Komisja w swoich działaniach.

Wyrok Sądu jednoznacznie przyznaje rację skardze sądowej Instytutu ORGMASZ, wytykając rażące uchybienia w działalności oceniającej Instytut przez Sekcję Nauk Ekonomicznych i Prezydium CK. Jednym z zarzutów, które redaktor Wroński przedstawia, jest, jego zdaniem, niewłaściwa struktura funkcjonowania Instytutu – Instytut powinien posiadać katedry i zakłady. Jest to wielkie nieporozumienie, ponieważ nowoczesne instytuty badawcze zorganizowane są w formie zespołów problemowych lub zadaniowych do realizacji programów i grantów badawczych. Tego rodzaju przestarzały system organizacji, zdaniem Autora – doskonały, króluje jeszcze w niektórych krajach Europy Środkowej i w Rosji, bo już nawet w konserwatywnych Niemczech organizuje się zespoły organiczne w formie seminariów, które przyznawane są powoływanym pracownikom naukowym na stanowisko profesorów. Oznacza to przyznanie profesorowi kilkunastu etatów dla zorganizowania biblioteki oraz administracji technicznej dla obsługi studentów i utrzymywania w należytym porządku systemów obsługi seminariów. Instytut ORGMASZ już dawno zrezygnował z organizacji zakładów i powołuje zespoły zadaniowe i pracownie badawcze. Instytut w minimalnym stopniu zatrudnia asystentów, zatrudniając głównie profesorów i doktorów habilitowanych, wokół których gromadzeni są doktoranci i habilitanci. Oni właśnie tworzą trzon zespołów kierowanych przez wybitnych znawców teorii i praktyki zarządzania. Nawoływanie Pana Wrońskiego do powołania zakładów i katedr w Instytucie świadczy o nieznajomości rzeczy i realiów funkcjonowania współczesnych organizacji naukowych w świecie.

Zarzut, że w Instytucie ORGMASZ zatrudnia się profesorów i doktorów habilitowanych w pełnym wymiarze czasu pracy z pensją 900 zł miesięcznie, może budzić jedynie zdziwienie. Dr Wroński życzyłby sobie, aby Instytut wypłacał pensje w wysokości kilku tysięcy złotych, jak to ma miejsce w prywatnych szkołach, ale państwowego Instytutu na to nie stać. Nie otrzymuje dotacji na kształcenie. Do Instytutu zgłaszają się wybitni profesorowie i doktorzy habilitowani, którzy chcą z nim współpracować choćby za przysłowiową „złotówkę”. Im nie zależy na pieniądzach, a głównie na współpracy z ośrodkiem, który wypromował w Polsce kilkanaście nowoczesnych tematów (organizacja inteligentna i jej rozwój, zarządzanie wiedzą w przedsiębiorstwach, rozwój organizacji wirtualnej i jej wdrożenie w gospodarce, metody projektowania systemów zarządzania, zarządzanie zaufaniem, nowe paradygmaty zarządzania, e−learning, zarządzanie kapitałem intelektualnym i inne), których rozwijanie w publikacjach i książkach umożliwia zdobycie znaczącej pozycji w świecie. Kadrze naukowej współpracującej z Instytutem zależy również na kontaktach międzynarodowych i utrzymaniu mocnej pozycji w polskim środowisku naukowym w obszarze nauk o zarządzaniu.

Dr Wroński zarzuca Instytutowi, że egzaminy doktorskie stale przeprowadzały te same trzy osoby. Stało się to przede wszystkim dlatego, że chciano uzyskać porównywalną ocenę poziomu przygotowania do egzaminów naszych doktorantów, a po drugie dlatego, że egzaminy te były przeprowadzane przez egzaminatorów bezpłatnie.

Najlepszą odpowiedzią na zarzuty jest wyrok i uzasadnienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Stwierdzamy, że decyzje Centralnej Komisji dotyczące Instytutu ORGMASZ naruszyły dobre imię Instytutu, podważyły jego reputację, spowodowały wiele szkód i strat ekonomicznych, naraziły Instytut na próby wrogiego przejęcia jego majątku przez wiele „szemranych” firm deweloperskich, ponieważ wartość budynku i działki jest dziś znacząca. Decyzje CK naruszyły dobre imię wielu absolwentów (profesorów i habilitantów oraz doktorów), jak również spowodowały znaczące opóźnienie w przeprowadzeniu przewodów habilitacyjnych, profesorskich i doktorskich, wywołały wiele stresów i napięć szkodliwie odbijających się na zdrowiu naszych absolwentów oraz naraziły ich na poważne straty finansowe.

Niech wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego będzie przestrogą dla decydentów CK, że nie można zarzucać bezpodstawnie przekroczenie prawa, jeżeli samemu takie prawo przekroczyło się wielokrotnie.

Informacje, które uzyskał Pan Wroński, pochodzą prawdopodobnie od przewodniczącego Sekcji Nauk Ekonomicznych CK, który czując, że przekroczył swoje kompetencje, wszczął prywatną wojnę z zasłużoną placówką naukową i usiłuje się wybielić przerzucając odpowiedzialność na innych. Jego zachowanie, jako przewodniczącego Sekcji CK, jest niejednoznaczne, wybiórczo traktuje oceniane przez siebie instytucje naukowe i partnerów. Dziwnym jest, że w sytuacji krytyki, którą ten profesor rozpoczął w stosunku do zasłużonej placówki naukowej, jaką jest Orgmasz (55 lat istnienia, pierwsza kategoria w ocenie MNiSW, wydaje czasopisma z najwyższą kategorią, także w języku angielskim, ma wysoką pozycję w kraju i na świecie), z łatwością przyznaje uprawnienia doktorskie bliżej nieznanym szkołom wyższym, świadczącym głównie tzw. usługi edukacyjne, ale za to zatrudniającym za duże pieniądze członków CK i ich znajomych.

„Argusowe oko” Centralnej Komisji

Jako środowisko naukowców i praktyków wokół Instytutu ORGMASZ reprezentujących szeroki przekrój uczelni krajowych oraz zagranicznych, a także kadry kierowniczej reprezentującej instytucje państwowe, przedsiębiorstwa, jednostki administracji państwowej, w tym jako osoby zarówno współtworzące na różnych etapach naszych karier zawodowych dorobek naukowy Instytutu ORGMASZ, jak i z tego dorobku korzystające, uważamy, że decyzja Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów, naruszając dobro społeczne i naukowe, w naszej opinii jest rezultatem zachowań konkurencyjnych. Odnosi się wrażenie, że autorzy zarzutów, formułując opinie, które następnie stały się podstawą do podjęcia decyzji o odebraniu uprawnień Instytutowi ORGMASZ, odpowiedzieli w zasadzie na swego rodzaju zaproszenie grupy osób zainteresowanych odebraniem uprawnień konkurencyjnej jednostce naukowej. Analiza treści stawianych przez CK zarzutów wskazuje na znaczny konserwatyzm, a szczególnie niedocenianie zachodzących we współczesnym świecie zjawisk i procesów, spowodowanych globalizacją niemal wszystkich dziedzin życia. Obecny rozwój technologii komunikacyjnych zmienił znacząco zachowania organizacyjne ludzi, a także zmodyfikował tradycyjne paradygmaty ekonomii. Trwający obecnie kryzys finansowy wręcz obalił większość teorii ekonomicznych i wskazał wyraźnie, że zachowania organizacyjne inwestorów, dysponujących rozproszonym w sieci elektronicznej kapitałem, to przyczyny zaistniałych wydarzeń na rynkach finansowych. Rezultatem trwania przy niezmiennych, utrwalonych poglądach jest to, że właśnie w obszarze ekonomii powstaje coraz mniejsza liczba prac naukowych, a jedynym sposobem utrzymania pozycji jest zahamowanie działalności konkurencji, ośmieszenie określeniami typu „fabryka stopni”.

Dr Marek Wroński nazywa „fabryką stopni” środowisko naukowców i praktyków spontanicznie jednoczących się w pasjach, pomysłach, eksperymentach, problemach czy doświadczeniach. To forum wymiany poglądów, dzielenia się wiedzą, niekiedy bardzo burzliwe i pełne zaciętości. W chwili wydania decyzji przez Centralną Komisję, w seminariach uczestniczyły 104 osoby. Autor może udostępnić kilkaset stron notatek i materiałów, które zostały przez niego zebrane, w ciągu 3 lat uczestnictwa w seminariach ORGMASZ, z oryginalnymi zapiskami i komentarzami na żywo. Uczestnicy seminariów przyjeżdżali z całej Polski, zdegustowani atmosferą panującą w skłóconych, pogrążonych w broniących swoich spraw układach rad wydziałów. Na miejscu, w Warszawie spotykali czasami bardzo twardą, nieraz wręcz druzgocącą, ale rzetelną i życzliwą ocenę swojego dorobku oraz swoich pomysłów.

W chwili, gdy CK wydała decyzję o odebraniu Instytutowi ORGMASZ uprawnień do nadawania tytułów i stopni naukowych, pełnił on rolę międzyśrodowiskowego ośrodka stymulującego rozwój kadr naukowych i wspierał niwelowanie stale pogłębiającej się luki pokoleniowej w różnych uczelniach na terenie całego kraju. Do ORGMASZ−u garnęli się przedstawiciele szczególnie tych środowisk, które nie posiadały uprawnień do nadawania stopni i tytułów naukowych w dziedzinie nauk o zarządzaniu. Instytut był też miejscem spotkań i forum integracji osób reprezentujących różne środowiska naukowe, prowadzących badania w różnych dziedzinach. Prowadzone na wysokim poziomie merytorycznym seminaria kształcenia kadr naukowych cieszyły się wielkim uznaniem w Polsce i ośrodkach naukowych za granicą. Przedstawiane wyniki prac i koncepcje naukowe, w trakcie kierowanego przez profesorów Wiesława Grudzewskiego oraz Irenę Hejduk Seminarium Rozwoju Teorii i Praktyki Nauk o Zarządzaniu, były każdorazowo poddawane szczegółowej i szerokiej konfrontacji przez uczestników i kadrę naukową Instytutu. Seminarium to było jedynym tego rodzaju forum w Polsce, stwarzającym możliwość prezentacji swoich dokonań i poddania ich szerokiej, kompetentnej ocenie, zanim podejmie się decyzję o wydaniu monografii habilitacyjnej. To była również szansa dla uczestników, by wzbogacili swój warsztat naukowy, motywacja do powiększenia swojego dorobku naukowego oraz sposobność, by uniknąć błędów popełnianych przez innych.

Uważamy, że przedmiotowa decyzja była inspirowana przez Sekcję Nauk Ekonomicznych CK. Została podjęta arbitralnie, bez niezbędnych konsultacji, a jej uzasadnienie skupiało się na kilku nieprawidłowościach i opiniach, bądź dyskusyjnych, bądź łatwych do naprawienia. Do podobnego wniosku doszedł również Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, co zawarł w uzasadnieniu uchylającym wcześniejszą decyzję CK. Warto zaznaczyć, że decyzję tę wprowadziła licząca 15 osób Sekcja Nauk Ekonomicznych CK (tylko 4 osoby reprezentują nauki o zarządzaniu) w sytuacji, gdy proporcja liczby prac naukowych w obszarze zarządzania (logistyka, zarządzanie wiedzą, zarządzanie kryzysowe, różne aspekty zachowań organizacyjnych i inne) do liczby prac z ekonomii jest odwrotna.

pytania

Na zakończenie kilka pytań. Dlaczego Instytut, który posiada wysoką renomę w Europie, USA, Chinach, Ameryce Łacińskiej, został ograniczony w swojej działalności? Dlaczego możliwe było tak łatwe wydanie daleko idącej w skutkach krzywdzącej decyzji, która dla szerokiego grona osób stanowiła osobisty dramat, a dla wielu ośrodków była poważnym ciosem, niweczącym plany rozwoju naukowego kadr i uczelni? Czy dynamika przyrostu wiedzy teoretycznej i metod badawczych (nowe teorie, modele teoretyczne, paradygmaty), globalizacja nauki, rewolucja procesów wymiany wiedzy nie powodują, że wiedza w wielu obszarach rozwija się, a jednocześnie z drugiej strony starzeje się w niespotykanym w dziejach cywilizacji tempie zwiększając swoiste ciśnienie na placówki i instytucje, wymagając odpowiedniej kondycji psychicznej i również fizycznej u pracowników nauki, wymuszając odmłodzenie kadry naukowej i usprawnienie procesów ich rozwoju? Czy wiadomo, jak wielkie straty przynosi zahamowanie na 1,5 roku działalności placówki naukowej? Czy Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów swoimi działaniami nie uzurpuje sobie prawa do ograniczenia swobody działania rad wydziałów lub instytutów posiadających uprawnienia doktorskie i habilitacyjne, naruszając przy tym konstytucyjną zasadę swobody działalności naukowej i wychowawczej, wynikającej z uprawnień środowisk akademickich? Czy nie należy zlikwidować Centralnej Komisji, ograniczając tym samym niepotrzebne koszty i wydatki, a sprawę nadzoru powierzyć Państwowej Komisji Akredytacyjnej, która bardzo rzetelnie bada i analizuje warunki przyznawania uprawnień, a która w środowisku uznana jest za instytucję niezwykle rzetelną i uczciwą, niezwalczającą konkurencji? Czy Polskę stać na zaniechania w usprawnieniu mechanizmów rozwoju kadr naukowych i usunięciu hamulców rozwoju polskiej nauki, które powodują, że większość polskich profesorów, np. w dziedzinie nauk ekonomicznych, to tzw. no name? Profesorowie Instytutu ORGMASZ badali tę sprawę w kilkudziesięciu uniwersytetach amerykańskich i stwierdzili, że w dziedzinie nauk o zarządzaniu znani są szerzej prof. Koźmiński, prof. Gasparski, profesorowie Welfe (ojciec i syn) i może kilku innych, a taka reprezentacja Polski w nauce amerykańskiej oznacza brak jakiegokolwiek wkładu w rozwój nauk ekonomicznych w świecie.

Dr inż. Bogdan Ćwik jest członkiem Stowarzyszenia Naukowego Seminarzystów i Absolwentów Instytutu Organizacji i Zarządzania w Przemyśle ORGMASZ.