ul. Tomasza Zana 38 a, 20-601 LUBLIN
tel. (0-81) 524-02-55, 528-08-22
fax (0-81) 525-91-51
e-mail: redakcja@forumakad.pl
To jest stara wersja serwisu. Nie jest ona aktualizowana od maja 2010 roku.
Zachęcamy do odwiedzenia nowej wersji!


BOMBA W GÓRĘ

Henryk Hollender

Idzie wiosna. Niebawem magnificencje dogadają się z samorządami, że ma być wesoło w juwenalia. Słusznie. Czy nie dałoby się jednak zrobić tak, żeby było wesoło studentom, a o nastrój gimnazjalistów niech już zadba ktoś inny? W zeszłym roku tłumy dzieciaków, którym nikt gdzie indziej nie sprzedałby alkoholu, zaszczyciły plenerowe koncerty w takim na przykład akademickim Lublinie. Kolejki do kramów z tanim browarem sięgały kilometrów. Miesiąc później zdarzyło się nieszczęście, wybuchła afera, rozgorzała ogólnonarodowa dyskusja. Może w tym roku dorośli zdołają się umówić, że ustawy nie będą już więcej łamane – ani ta o planowaniu rodziny, ani ta o wychowaniu w trzeźwości?

Co roku, też mniej więcej o tej porze, na tych oto gościnnych łamach natrząsamy się z narodowego upodobania do rankingów. Ale skoro już wszyscy pasjonują się tym derby, to obejrzyjmy taką gonitwę, która wydaje się jednak mieć trochę sensu.

Jak wiadomo, cokolwiek wpuścić do Internetu, może się samo sumować i samo indeksować. Stworzony w Hiszpanii serwis Webometrics podaje ranking uczelni świata, oparty na zliczeniu następujących wielkości (z wagami, które tu pomijamy):

• rozmiar: liczba stron www z domeną uczelni wygenerowanych przez wyszukiwarki: Google, Yahoo, Live Search i Exalead,

• widzialność: liczba linkowań do strony uczelni (te dane ujawniają tylko wyszukiwarki: Yahoo, Live Search i Exalead),

• opublikowane przez uczelnię pliki z rozszerzeniami: pdf, ps, doc, ppt (Acrobat, PostScript, Word, Powerpoint),

• wystąpienia uczelni w serwisie Google Scholar.

Zasadnicze argumenty za poszczególnymi wskaźnikami są następujące:

• Silna obecność w obrębie www oznacza szczegółową informację o strukturze i aktywności uczelni, co w obliczu globalizacji rynku usług akademickich generuje większe zainteresowanie potencjalnych studentów i aktywnych badaczy;

• Linkowania mogą być w dużej części przypadkowe, ale ogólnie stanowią pewnego rodzaju odpowiednik cytowań;

• „Bogate pliki” odzwierciedlają skuteczność uczelni w dążeniu do utrwalenia i wprowadzenia do obiegu swojego dorobku;

• Scholar stanowi pewnego rodzaju światowe repozytorium tekstów naukowych z równoczesnym odzwierciedlaniem ich poczytności (cited by...).

Metodologia rankingu jest przemyślana, choć widać wyraźnie, że niedoszacowane są w niej zjawiska określające prestiż uczelni, przeszacowana zaś (być może) – zdolność uczelni do generowania tekstów hołdujących zasadzie Open Access. A jednak prezentowana hierarchia uniwersytetów, kontynentów i krajów nie zdumiewa. W styczniu listę światową otwierały: MIT, Stanford, Harvard, Berkeley; pierwszą nieamerykańską uczelnią był Uniwersytet Cambridge na miejscu 28., pierwszą nieanglosaską – ETH Zurych na 40., pierwszą azjatycką – Uniwersytet Tokio na 52., pierwszy w strefie pokomunistycznej – Uniwersytet Humboldta na 106., no i pierwszy słowiański – Uniwersytet Łomonosowa na 186. Nie ma powodu, żeby oczekiwać wysokiego miejsca polskich uczelni i faktycznie nie docierają one wysoko; jedna lokuje się w górnej pięćsetce (ale poza górną dwusetką) i jeszcze 12 – w przedziale 501−1000. To dużo w porównaniu z sąsiadami z pozycji zbliżonych do zajmowanej przez Polskę, mianowicie trzydziestej szóstej w skali świata. Dla porównania: Federacja Rosyjska ma jedną uczelnię w górnej dwusetce, jedną w przedziale 201−500, i jeszcze jedną w przedziale 501−1000. I to wszystko. Nie warto jednak się spierać o tych kilka uczelni wyżej, kilka niżej, bo pozycje zmieniają się nieznacznie co pół roku; poprzednio np. brneński Masaryk przegonił moskiewskiego Łomonosowa.

Webometrics podaje jeszcze, że Polska jest siódmym krajem świata pod względem liczby domen, jedenastym – pod względem liczby stron www, ale 36. – jeśli liczbę stron porównać z liczbą ludności i 63. – jeśli liczbę stron porównać z wysokością PNB. Niestety, daje tu o sobie najwyraźniej znać zjawisko pudelkizacji polskiego Internetu. Widzimy, że np. w Mołdowie, która w tej ostatniej kategorii zajmuje pozycję 58., ale pod względem liczby stron – dopiero 80., a liczby domen – 86. w świecie, Internet to zjawisko o wiele bardziej elitarne.

No to jak wspiąć się wyżej? Twórca Webometrics, Consejo Superior de Investigationes Cíentificas, daje i rady. Między innymi: kreować autorów. Zapraszać do współpracy studentów studiów II stopnia. Tworzyć i prowadzić bazy – rozpraw i dysertacji, sprawozdań, preprintów. Archiwizować w Internecie wyniki badań i materiały archiwalne. Tworzyć strony internetowe czasopism i konferencji. Pielęgnować jakość stron i utrzymywać kontakty, które owocują linkowaniem. Publikować po angielsku. Dbać o wyraziste tytuły tekstów. Włączać multimedia. Stosować schemat Dublin Core, wymuszający podawanie danych o autorach i instytucjach odpowiedzialnych za publikację oraz słów kluczowych.