ul. Tomasza Zana 38 a, 20-601 LUBLIN
tel. (0-81) 524-02-55, 528-08-22
fax (0-81) 525-91-51
e-mail: redakcja@forumakad.pl
To jest stara wersja serwisu. Nie jest ona aktualizowana od maja 2010 roku.
Zachęcamy do odwiedzenia nowej wersji!


Umiejętność przewidywania

Nie jest łatwo konstruować dobre prawo. Trzeba przewidzieć konsekwencje każdego zapisu, ale też skutki braku regulacji czy konkretnego elementu, a nawet użytych spójników między poszczególnymi frazami. Zwłaszcza jeśli materia jest obszerna, wielopłaszczyznowa i skomplikowana. Wydawałoby się to nie takie znowu trudne, skoro dzieje się nie pierwszy raz, pracuje zaś nad tym – i to całe miesiące – rzesza ludzi z reguły obeznanych z materią, a sprawdzają i korygują potem zawodowi legislatorzy, czyli osoby specjalnie pod tym kątem wyszkolone. Praktyka pokazuje jednak, że dopiero po jakimś czasie – jak to się mówi: w praniu – widać jak pewne elementy funkcjonują i jakie niosą konsekwencje. I to, co wydawało się rozstrzygnięciem dobrym, często ma wady, niekiedy na tyle poważne, że trzeba to rozwiązanie zmienić. Nie mówiąc o tym, że pomysły rozwiązań i oceny tego, co dla systemu dobre, bywają różne. Tu z kolei potrzebna jest odwaga.

I jeszcze kwestia możliwych interpretacji. Bo choć dla tzw. ustawodawcy rozstrzygnięcie w chwili formułowania zapisu jest jasne, okazuje się, że inni rozumieją go jednak nie w zgodzie z intencją. Problem jest też taki, że personifikacja ustawodawcy bywa odrobinę zawodna, bo w praktyce jest on zbiorowy, ma różne poglądy i intencje, a zapisy prawa są wypadkową układu sił. Często też zdarza się, że w trakcie procesu legislacyjnego wnoszone są poprawki znacząco zmieniające sens i spójność poszczególnych zapisów.

A jeszcze – jak przełożyć intencje, postulaty, spodziewane nadzieje na uregulowania, które w praktyce dadzą pożądany rezultat?

To wszystko właśnie przed nami. A zadanie niełatwe, bo w maszynie legislacyjnej pięć ustaw dotyczących nauki i dwie ścieżki awansu oraz szkolnictwa wyższego.

Andrzej Świć