ul. Tomasza Zana 38 a, 20-601 LUBLIN
tel. (0-81) 524-02-55, 528-08-22
fax (0-81) 525-91-51
e-mail: redakcja@forumakad.pl
To jest stara wersja serwisu. Nie jest ona aktualizowana od maja 2010 roku.
Zachęcamy do odwiedzenia nowej wersji!


Czy na wszystkich obszarach powinniśmy podążać za trendami wyznaczanymi przez pozostałe kraje Europy, będąc tym samym zawsze w tle, czy sięgać po nowatorskie koncepcje, które mogą przyśpieszyć naszą pogoń za nimi? Może czas podjąć próbę odważnego wyznaczenia nowego wzorca działania dla Europy?

dwa Doktoraty – czego się boimy?

Mateusz Molasy, Paweł Pachuta

Wśród propozycji zawartych w projekcie założeń reformy szkolnictwa wyższego i nauki, przedstawionym przez resort w kwietniu 2008, znalazł się pomysł rozpoczęcia debaty nad zróżnicowaniem stopnia doktora na zawodowy i akademicki. Od samego początku wywołał w środowisku liczne dyskusje, w tym ogrom negatywnych komentarzy. Dlaczego wielu profesorów (i nie tylko) wręcz alergicznie reaguje na samo hasło związane z dwoma typami doktoratów? Czy przypadkiem strach nie ma wielkich oczu?

Badacz i innowator

W polskiej tradycji ugruntowane zostało pojęcie stopnia doktora jako tego, który stanowi nie cel sam w sobie, a początkowy etap dalszej kariery naukowej. Wynikiem takiego postrzegania doktoratu, jako pierwszej poważnej pracy naukowej, jest przeświadczenie, że musi on mieć charakter akademicki – ma poświadczać przygotowanie do dalszej pracy naukowej. Należy sobie zadać pytanie, czy w nowej i stale ulegającej zmianie sytuacji społeczno−gospodarczej funkcjonujące rozwiązanie stanowi odpowiedź na oczekiwania społeczne? Nad odpowiedzią na to pytanie pracowali przedstawiciele Krajowej Reprezentacji Doktorantów, będącej ustawowym głosem grupy środowiska akademickiego. Stwierdzono, że w dobie coraz ściślejszego powiązania nauki, rozumianej jako działalność innowacyjna, z gospodarką – będącą obszarem wdrożeń rozwiązań innowacyjnych rozważyć trzeba wyróżnienie co najmniej dwóch rodzajów doktoratów: zawodowego (profesjonalnego) i akademickiego. Podział byłby odpowiedzią na praktykę, z którą mamy od pewnego czasu do czynienia, a wręcz usankcjonowaniem istniejącego stanu rzeczy i precyzyjnym ukierunkowaniem istniejących ścieżek rozwoju. Dziś osoby uzyskujące stopień doktora w niewielkim procencie kontynuują pracę naukową i uzyskują zatrudnienie w szeroko rozumianym sektorze nauki (szacuje się, że poniżej 10 proc.), a w coraz większym stopniu wiążą swoją przyszłość z sektorem gospodarki.

Obowiązująca ustawa z 14 marca 2003 o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki określa wymogi stawiane rozprawom doktorskim. Wspomniana regulacja już w tej chwili rozróżnia dwie ścieżki uzyskania stopnia: 1) oryginalne rozwiązanie problemu naukowego lub artystycznego bądź 2) praca projektowa, konstrukcyjna, technologiczna lub artystyczna (w tym przypadku muszą zostać również spełnione wymogi dotyczące oryginalności rozwiązania problemu naukowego), a także samodzielna i wyodrębniona część pracy zbiorowej, jeżeli wykazuje ona indywidualny wkład kandydata. Istniejący obecnie stan rzeczy powoduje, że już w istocie funkcjonujące dwa rodzaje doktoratów traktowane są jako tożsame, podczas gdy różni je niekiedy bardzo wiele. Prowadzi to do obniżenia ogólnego poziomu rozpraw doktorskich poprzez rozproszenie celów i metod ich osiągania.

W wyniku licznych dyskusji, przeprowadzonych wewnątrz środowiska doktorantów, na początku roku powstał dokument, który precyzował propozycję „dwóch doktoratów”. Trafił do ministra nauki i szkolnictwa wyższego oraz przedstawicieli Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów. Jego esencją jest stwierdzenie, że doktorat akademicki powinien w większym stopniu spełniać walory pracy naukowo−badawczej, dążąc do rozwoju dziedziny nauki (zwłaszcza w świetle pojawiających się propozycji zniesienia habilitacji), natomiast doktorat zawodowy kładłby większy nacisk na innowacyjność w wymiarze praktycznym, możliwym do stosunkowo szybkiego wdrożenia. Byłby skupiony na praktycznym zastosowaniu nauki. Prowadziłoby to do ściślejszego powiązania nauki z gospodarką i wzajemnego ich przenikania: wiedza teoretyczna możliwa do praktycznego zastosowania i badanie praktycznego zastosowania możliwe do wykorzystania w rozwoju dziedziny nauki.

Zróżnicowane wymagania

Wymogi stawiane proponowanym rodzajom doktoratów rozważać należy pod kątem zdefiniowanego wyżej celu i wyobrazić je sobie można, jako punkt wyjścia do dalszej dyskusji, następująco.

Doktorat akademicki (doktor nauk), stopień naukowy nadawany w danej dziedzinie nauki:

• oryginalność postawionego problemu naukowego;

• rozwiązanie postawionego problemu naukowego z szerokim wykorzystaniem wiedzy teoretycznej w danej dziedzinie nauki, dowodzące umiejętności samodzielnego prowadzenia badań i metodologii badań;

• przygotowanie rozprawy doktorskiej spełniającej walory pracy naukowej, przedstawiającej problem naukowy i jego oryginalne rozwiązanie, dowodzącej umiejętności przekazywania zdobytej wiedzy;

• egzamin doktorski z dziedziny objętej tematyką rozprawy (potwierdzający znajomość istniejącego dorobku naukowego w danej dziedzinie nauki i rozumienie zachodzących zjawisk);

• egzamin doktorski z dziedziny dodatkowej (potwierdzający umiejętność poruszania się na styku różnych dziedzin nauki, potwierdzający wiedzę ogólną);

• publiczna obrona rozprawy doktorskiej potwierdzająca umiejętność dowodzenia rozwiązania postawionych problemów naukowych i umiejętność przekazania wiedzy.

Doktorat zawodowy (np.: doktor budownictwa, doktor chemii, doktor pielęgniarstwa, doktor pedagogiki itd.) – doktor w zakresie danej dyscypliny:

• oryginalne rozwiązanie problemu praktycznego (np. praca projektowa, technologiczna, konstrukcyjna, nowe metody nauczania);

• opublikowanie lub inna forma upowszechnienia wyników badań, ewentualnie poświadczenie wdrożenia wyników badań do praktycznego zastosowania w szeroko rozumianej gospodarce;

• egzamin z dyscypliny podstawowej (potwierdzający posiadanie wiedzy z dyscypliny podstawowej i umiejętności jej praktycznego zastosowania);

• egzamin z dyscyplin pokrewnych (potwierdzający ogólną wiedzę z dyscyplin objętych dziedziną nauki i umiejętność jej zastosowania w badaniach objętych dyscypliną podstawową);

• rozważyć należy, czy w tym przypadku byłoby konieczne przygotowanie rozprawy doktorskiej spełniającej walor nowości naukowej i jej publiczna obrona.

Proponowany podział musiałby prowadzić jednocześnie do ograniczenia liczby dziedzin nauki. Warto też zaznaczyć, że doktorat zawodowy nie powinien umożliwiać dalszej kariery naukowej rozumianej jako zdobywanie kolejnych stopni naukowych. Osoba zainteresowana kontynuacją pracy naukowej musiałaby uzyskać doktorat akademicki lub w inny przyjęty sposób udokumentować umiejętność samodzielnego prowadzenia badań naukowych.

Rozwidlające się ścieżki

Należałoby również rozważyć kształt obu ścieżek rozwoju w zakresie studiów doktoranckich. Obowiązująca definicja III stopnia kształcenia („studia umożliwiające zdobycie zaawansowanej wiedzy w danej dziedzinie lub dyscyplinie naukowej, przygotowujące do samodzielnej pracy badawczej i uzyskania stopnia doktora”) pozwala na realizację dwóch ścieżek. Nic też nie stoi na przeszkodzie temu, aby były one realizowane w ramach wspólnego programu, składającego się z czterech zasadniczych bloków.

Blok dziedziny podstawowej – umożliwiający zdobycie zaawansowanej wiedzy w danej dziedzinie nauki, poszerzony o metodologię badań.

Blok specjalizacyjny dyscypliny podstawowej – umożliwiający uzyskanie wiedzy specjalistycznej w zakresie określonej dyscypliny, poszerzony o metodykę badań.

Blok ogólnokształcący – umożliwiający poszerzenie wiedzy ogólnej doktoranta.

Blok praktyk – w zależności od rodzaju planowanego doktoratu praktyki dydaktyczne w uczelni, praktyki w ośrodku naukowym – skupiające się na zdobyciu umiejętności przydatnych w pracy naukowo−dydaktycznej lub praktyki w przedsiębiorstwach – skupiające się na uzyskaniu umiejętności przydatnych przy prowadzeniu prac wdrożeniowych.

Zarysowany program umożliwiałby stosunkowo szybkie sprawdzenie predyspozycji doktoranta i jego ukierunkowanie na uzyskanie stopnia akademickiego lub zawodowego. Docelowo realizacja doktoratu zawodowego powinna się jednak odbywać z pomocą ośrodków wdrożeniowych, tworzonych przez jednostki naukowe we współpracy z szeroko rozumianym sektorem gospodarki, co umożliwi ściślejsze ich powiązanie i nastawienie prowadzonych tam badań na innowacyjność rozwiązań problemów praktycznych.

Proponowane rozwiązanie przyczynić się powinno do zwrócenia większej uwagi na walory nowości naukowej przygotowywanych rozpraw doktorskich, podniesienia ich poziomu i właściwego ukierunkowania na rozwój dziedziny nauki. Doktoraty zawodowe niespełniające wymogów oryginalności naukowej, za to skupione na uzyskaniu efektu nowości rozwiązania problemu praktycznego, możliwego do wdrożenia, prowadziłyby do rozwoju innowacyjności gospodarki.

„lepszy” i „gorszy”?

Analizą zasadności rozróżniania doktoratów na akademicki i zawodowy zajął się m.in. Interdyscyplinarny Zespół ds. Mobilności i Karier Naukowych powołany przez ministra na okres od 16 października 2006 do 16 października 2008 roku. Wśród zadań zespołu, któremu przewodniczył prof. Jerzy Woźnicki, znalazło się doradzanie ministrowi w zakresie zmian ram prawnych wpływających na przebieg i rozwój karier naukowych oraz przygotowywanie rekomendacji dotyczących zwiększania zainteresowania młodych ludzi karierami naukowymi. Zespół, niestety, pomimo wymienionych w raporcie przesłanek ku zróżnicowaniu doktoratów na badawcze i zawodowe (takie nazewnictwo przyjęto), nie znalazł we wnioskach końcowych dostatecznych podstaw do poparcia propozycji. Jako główne przeszkody ku temu uznano tradycję, w której takie zróżnicowanie nie istnieje oraz potencjalną możliwość obniżenia rangi pierwszego stopnia awansu naukowego poprzez pojawienie się doktorów „lepszych” oraz „gorszych”. Podano w wątpliwość rzeczywiste zapotrzebowanie na tego typu „certyfikat” w gospodarce kraju. Stwierdzono, że do czasu zharmonizowania polityki krajów Unii Europejskiej, która uwzględniałaby zróżnicowanie doktoratów, nie należy wprowadzać takich zmian.

Wydaje się, że znaczna część zastrzeżeń środowiska akademickiego związana z koncepcją zróżnicowania stopnia doktora ma swoje źródło właśnie w przeświadczeniu, że powstanie podział na doktoraty „lepsze” i „gorsze”. Jednak po głębszym zastanowieniu należy wyjść ze zgoła innego założenia: że doktoraty akademickie z pewnością będą miały większe znaczenie w sektorze nauki i szkolnictwa wyższego, natomiast doktoraty zawodowe będą milej widziane w szeroko rozumianej gospodarce. Nie dokonuje się więc podziału na „lepsze” i „gorsze”, a jeśli już mówić o podziale, to na doktoraty wskazujące predyspozycje adepta bądź do pracy naukowej, bądź do pracy w gospodarce.

Czy na wszystkich obszarach powinniśmy podążać za trendami wyznaczanymi przez pozostałe kraje Europy, będąc tym samym zawsze w tle, czy sięgać po nowatorskie koncepcje, które mogą przyśpieszyć naszą pogoń za nimi? Może czas podjąć próbę odważnego wyznaczenia nowego wzorca działania dla Europy? Doktoranci liczą na to, że debata będzie kontynuowana i znajdzie odzwierciedlenie w przygotowywanej strategii rozwoju szkolnictwa wyższego w Polsce oraz, w dalszej konsekwencji, w przepisach ustawowych.

Mgr Mateusz Molasy, doktorant Politechniki Wrocławskiej, członek Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego w latach 2006−07. Mgr Paweł Pachuta, doktorant Uniwersytetu Marii Curie−Skłodowskiej w Lublinie, członek Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego w latach 2008−09, rzecznik praw doktorantów.