Przepisy rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania oraz wypłacania stypendium ministra za osiągnięcia w nauce oraz stypendium ministra za wybitne osiągnięcia sportowe utrudniają studentowi korzystanie z ustawowego prawa samodzielnego wystąpienia o takie świadczenie.
20 stycznia br., na konferencji prasowej, minister nauki i szkolnictwa wyższego przedstawiła propozycje mające na celu m.in. „większe upodmiotowienie studentów”, „zwiększenie dostępności do pomocy materialnej” oraz „premiowanie najlepszych studentów”. Cel chwalebny, ale droga daleka i trudna. Dlatego warto rozważyć wszelkie możliwości zmian w przepisach rozporządzeń wprowadzonych przed laty, które pozwolą rychlej zbliżyć się do cytowanych tu priorytetów. Poniżej przykład „pierwszy z brzegu”. Dotyczy podnoszonej w tzw. pakiecie dla studenta problematyki pomocy materialnej, ale wkracza swoim kontekstem w sedno edukacyjnej i wychowawczej roli uczelni.
Przypomnijmy, że pierwszy kontakt pełnoletniego obywatela z prawem – który może wzbogacić lub zubożyć nie tylko jego świadomość prawną, ale i portfel – odbywa się przy okazji przyznawania świadczeń pomocy materialnej dla studentów. Jednym z takich świadczeń, tym najbardziej elitarnym i relatywnie wysokim, jest tzw. stypendium ministra. Tymczasem właśnie procedura jego przyznawania rodzi wątpliwości i dramaty konkretnych młodych, zdolnych ludzi. Przyjrzyjmy się przepisom.
Art. 173. ust. 1 ustawy z 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym pośród różnych form pomocy materialnej ze środków przeznaczonych na ten cel w budżecie państwa, o jakie student „może się ubiegać”, wymienia w punktach: „4) stypendium ministra za osiągnięcia w nauce” i „5) stypendium ministra za wybitne osiągnięcia sportowe”. Prawo do „ubiegania się” potwierdza art. 181 ust. 4. Ponadto art. 187 tej ustawy nakazuje ministrowi właściwemu do spraw szkolnictwa wyższego określić w drodze rozporządzenia szczegółowe warunki i tryb przyznawania oraz wypłacania stypendiów ministra, o których mowa w art. 173 ust. 1 pkt 4 i 5, maksymalną wysokość tego stypendium oraz wzór wniosku o przyznanie stypendium ministra, uwzględniając podane wytyczne, w tym „terminy przekazywania wniosków”.
Sięgamy więc do wydanego w wykonaniu tej delegacji rozporządzenia z 16 sierpnia 2006 r. oraz określonego w nim „wzoru wniosku o przyznanie stypendium ministra”. Okazuje się jednak, że w żadnym punkcie nie przewiduje się aktywności „ubiegającego się” studenta (poza rubryką na oświadczenie studenta w sprawie wyrażenia zgody na ogłoszenie jego nazwiska w przypadku przyznania stypendium). Co więcej, wg § 8 rozporządzenia „wnioski o przyznanie stypendium rektorzy przekazują właściwemu ministrowi”. Jest to zgodne z zasadą zawartą w art. 178 ust. 1 ustawy: „Stypendia ministra za osiągnięcia w nauce i za wybitne osiągnięcia sportowe przyznaje minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego na wniosek rady podstawowej jednostki organizacyjnej, a w przypadku uczelni nieposiadającej podstawowej jednostki organizacyjnej oraz uczelni zawodowej – na wniosek senatu uczelni, przedstawiony przez rektora tej uczelni”. Ale z faktu składania wniosku przez uczelnię oraz braku w rozporządzeniu jakiejkolwiek procedury „ubiegania się” przez studenta o takie stypendium nie wynika jeszcze, że można ustawowe prawo „ubiegania się” zignorować.
Problem braku narzędzia do studenckiego „ubiegania się” był sygnalizowany już na etapie prac nad projektem rozporządzenia przez komisje Parlamentu Studentów RP i Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. W opiniach o projekcie zauważono: „Projektowane rozporządzenie utrzymuje, w odróżnieniu od pozostałych świadczeń pomocy materialnej, konstrukcję wniosku o stypendium jako relację uczelnia – ministerstwo. Z uwagi na wymóg art. 173 i art. 181 ust. 3 i 4 („student może ubiegać się...”) oraz wobec określenia trybu występowania o stypendium w art. 178 ust. 1 proponujemy dodać § 8 ust. 6 w brzmieniu: „Rektor ustala i ogłasza studentom, w sposób przyjęty w uczelni dla ogłoszeń komisji stypendialnych, (…) a) informacje o możliwości i terminach składania aplikacji do kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej uczelni lub przewodniczącego senatu, b) wzór aplikacji studenta, c) kryteria ustalone przez radę podstawowej jednostki organizacyjnej uczelni lub senat, na podstawie których rada lub senat wyrażą opinię w sprawie wystąpienia z wnioskiem o stypendium na rzecz danego studenta oraz termin przekazania zaopiniowanych wniosków rektorowi”„. Ponadto proponowano dodanie § 8 ust. 7 w brzmieniu: „Do decyzji w sprawie wystąpienia z wnioskiem o stypendium na rzecz danego studenta, którą na podstawie kryteriów, o których mowa w § 8 ust. 6 c), podejmuje kierownik podstawowej jednostki organizacyjnej uczelni lub rektor, po zapoznaniu się z opinią rady lub senatu oraz do postępowania w tej sprawie, którego stronami są student i organ uczelni, stosuje się przepisy kodeksu postępowania administracyjnego”. Niestety, tego postulatu nie wdrożono.
Każdego więc roku do różnych instytucji trafiają skargi studentów, którym uczelnia faktycznie odmówiła złożenia na ich rzecz wniosku o przyznanie wspomnianego stypendium lub nawet w ostatniej chwili wycofała go z puli wniosków kierowanych do ministra. Problem w tym, że tacy studenci nie otrzymują zazwyczaj żadnego pisemnego uzasadnienia odmowy złożenia na ich rzecz wniosku przez uczelnię, w szczególności opartej na weryfikowalnych czy obiektywnych kryteriach. Nawet uznając odmienność stypendiów ministra, które różnią się od pozostałych form pomocy materialnej – finansowanych ze środków przeznaczonych na ten cel w budżecie państwa – wymogiem potwierdzenia przez wnioskującą uczelnię konkretnych osiągnięć studenta, nie można zignorować ustawowego prawa „ubiegania się” o nie. Tym bardziej że nawet w braku odpowiedniej procedury w cytowanym rozporządzeniu, istniejące przepisy ustawy pozwalają je zrealizować. Skoro bowiem decyzja organu uczelni (rektora, dziekana, rady wydziału, której przewodniczący potwierdza dane zawarte we wniosku) na czyją rzecz wniosek wysłać, a komu tego odmówić, jest decyzją w indywidualnej sprawie studenta – nawet załatwianej z urzędu – to stosuje się do niej rygor odpowiedniego stosowania kodeksu postępowania administracyjnego, wynikający z art. 207 ustawy. To zaś rodzi obowiązek wydania decyzji „w sprawie ubiegania się o wniosek”, która może podlegać kontroli sądu administracyjnego.
Dlatego uczelnie powinny, w ramach swoich procedur wewnętrznych, realizować ustawowe prawo „ubiegania się” tak, aby prawo do informacji o możliwości i kryteriach złożenia przez uczelnię, na rzecz studenta, wniosku do ministra o jego stypendium było dla zainteresowanych dostępne. Docelowo warto rozważyć ubieganie się o stypendium ministra (w tej czy innej postaci) bez kłopotliwego pośrednictwa uczelni. Tym bardziej że można to zrobić niezwłocznie, bez oczekiwania na wdrożenie całości pakietu dla studenta. Oczywiście, uczelnia może potwierdzać osiągnięcia studenta, ale to student powinien móc inicjować wniosek o stypendium, bo to jemu ustawa przyznaje prawo „ubiegania się”. Potencjalnie nadmiernej ilości wniosków od studentów, którą tamują obecne wadliwe procedury, można zapobiec odpowiednio konkretyzując i obiektywizując warunki otrzymania stypendium w skali kraju, profilując je pod kątem konkretnych osiągnięć naukowych. Tolerowanie obecnego mechanizmu może powodować już u młodych studentów−naukowców wrażenie, że pieniądze na rozwój nauki płyną strumieniem tyleż wąskim, co pokrętnym.