ul. Tomasza Zana 38 a, 20-601 LUBLIN
tel. (0-81) 524-02-55, 528-08-22
fax (0-81) 525-91-51
e-mail: redakcja@forumakad.pl
To jest stara wersja serwisu. Nie jest ona aktualizowana od maja 2010 roku.
Zachęcamy do odwiedzenia nowej wersji!


31 lipca 2009 roku

odszedł prof. dr hab. Marek Dietrich

Odszedł tak, jak żył. Bardzo godnie i bardzo cicho. Choroba, z którą tak trudno się wygrywa, odniosła kolejne zwycięstwo. Zabrała człowieka, który tak wiele robił, był potrzebny poprzez swoje rady, swoją mądrość, który zawsze był przyjazny, autentyczny i otwarty.

Profesor Marek Dietrich należał do tych osobistości życia publicznego, które nigdy nie przepychały się do bardziej eksponowanych miejsc. Mimo że siadał w dalszych rzędach, i tak zawsze był zauważany. Wielce ceniłem w Profesorze Jego niezależność. We wszystkich gremiach, które wspierał swoim umysłem, wyrażał własne poglądy, niezależne od sytuacji, a wynikające z Jego przemyśleń i służby sprawie, które były dla Niego najważniejsze. Przez wszystkie lata, w których miałem kontakt z Profesorem, mój wielki podziw wzbudzał właśnie swoją niezależnością i służbą wobec prawdy. Profesor Marek Dietrich był członkiem tak wielu towarzystw, rad, komitetów – nie zabiegając o nie. To do Niego przychodziły propozycje o uczestnictwo w takim lub innym gremium.

Odszedł dobry, a jednocześnie bardzo skromny człowiek. Jedną z miar Jego wielkości była liczba nekrologów w prasie ogólnopolskiej. Były to nekrologi od uczelni warszawskich, uczelni polskich, rad wydziałów, fundacji, komitetów, towarzystw, bliskich osób, przyjaciół. Padały słowa: wspaniały człowiek, wybitny uczony, zasłużony wychowawca i nauczyciel młodzieży, człowiek wielkiego formatu, kolega i przyjaciel. W wielu nekrologach widniały deklaracje, że pamięć o Marku, niezwykłym, szlachetnym człowieku, pozostanie na zawsze.

W ostatnim, jakże ciężkim roku Profesora, spotykaliśmy się bardzo często. Mimo choroby w każdym przypływie sił pracował. Wiele godzin spędził nad opracowaniem podsumowującym 12 lat pracy w Instytucie, które w niedługim czasie zostanie wydane drukiem. Instytut ten to prawdziwe „dziecko” Profesora. Interesował się wszystkim, co się w nim działo, doradzał, dyskutował o jego przyszłości. Bardzo ciepło wspominam miłe wizyty i bardzo twórcze dyskusje. W tym ostatnim roku miałem wielką przyjemność poznania Profesora jeszcze bliżej. Profesor Marek Dietrich był inżynierem−humanistą, oddanym sprawom kondycji człowieka we współczesnym świecie.

Z rozlicznych Jego funkcji wymienię tylko niektóre. Był rektorem Politechniki Warszawskiej, członkiem rzeczywistym Polskiej Akademii Nauk, członkiem Towarzystwa Naukowego Warszawskiego, prezesem honorowym Polskiego Forum Akademicko−Gospodarczego, członkiem honorowym Towarzystwa Naukowego Płockiego, członkiem honorowym Towarzystwa Mechaniki Teoretycznej i Stosowanej, doktorem honoris causa Politechniki Warszawskiej i Wojskowej Akademii Technicznej, przewodniczącym Rady Redakcyjnej „Journal of Theoretical and Applied Mechanics” oraz „The Archives of Mechanical Engineering”, a także członkiem International Advisory Board – Industry and Higher Education. Był wiceprzewodniczącym Państwowej Komisji Akredytacyjnej, członkiem Zespołu ds. Nagród Premiera, członkiem Rady Fundacji Bankowej im. Leopolda Kronenberga.

Autorem ponad 210 publikacji dotyczących dynamiki oraz niezawodności i bezpieczeństwa systemów technicznych i biologicznych, a także problematyki szkolnictwa wyższego.

Osobiście miałem wielką przyjemność poznać Marka Dietricha przed kilkunastoma laty. Dla mnie wówczas był byłym rektorem Politechniki Warszawskiej, o którym w środowisku akademickim mówiono wiele dobrego. Wybitnym profesorem, dyrektorem prężnie działającego Instytutu założonego przez Politechnikę Warszawską, Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego, Szkołę Główną Handlową, Uniwersytet Warszawski i Akademię Medyczną (obecny Warszawski Uniwersytet Medyczny), działającego na rzecz uczelni założycielskich oraz środowiska akademickiego Warszawy, a także innych instytucji akademickich i naukowych, krajowych i zagranicznych.

Kierując Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego, uczelnią, która była jedną z założycielek Instytutu Problemów Współczesnej Cywilizacji, współpracowałem z Markiem. Okres tej współpracy wspominam bardzo dobrze. Nasze wzajemne relacje, z początku służbowe, stały się z czasem przyjacielskie. Czuję się wielce zaszczycony, że zostaliśmy przyjaciółmi.

W tych samych kategoriach odebrałem propozycję Marka, żebym kierował Jego ukochanym „dzieckiem” – Instytutem Problemów Współczesnej Cywilizacji. Cieszę się bardzo, że przez pierwszy, najtrudniejszy dla mnie rok, byliśmy w tej pracy razem i mogłem się tak wiele od Marka nauczyć.

Wyrażam swój wielki smutek i ból, że Marek odszedł. Polska nauka, środowisko akademickie zostały zubożone o wielkiego intelektualistę, prawego, szlachetnego człowieka.

Prof. dr hab. Tomasz Borecki, dyrektor Instytutu Problemów Współczesnej Cywilizacji.