Przy osiąganiu dobrych wyników ważna jest przede wszystkim rekrutacja i stworzenie dobrych warunków. Trzeba przyciągnąć i wyselekcjonować grupę osób wybitnych – liczy się ciekawość, motywacja, umiejętność dążenia do celu. Naukowcy w Princeton, Yale czy Harvardzie są dobrzy nie dlatego, że otrzymują dużo pieniędzy – choć to oczywiście też pomaga – ale dlatego, że te uniwersytety przyjmują elitę naukową, czyli ludzi o dużym potencjale intelektualnym i bardzo silnie zmotywowanych. I nie ma znaczenia nawet to, czy uczelnia rządzi się starymi, korporacyjnymi prawami, jak chociażby Cambridge, czy jest zarządzana w sposób przedsiębiorczy, jak te właśnie uniwersytety.
W obu projektach zbyt małą uwagę poświęcono sprawie fundamentalnej: zatrzymania największych talentów w Polsce i stworzenia im specjalnych warunków życia oraz pracy i to na wszystkich etapach, począwszy od wyławiania ich w liceach i technikach, poprzez specjalne „ścieżki” na studiach i odrębne formy studiów doktoranckich, oferty atrakcyjnych staży dla „postdoców”. To klucz do maksymalizowania wartości dodanej w działalności sektora badań naukowych i szkolnictwa wyższego.
Reforma wyższego szkolnictwa zawodowego jest niezbędna. Jednak, aby przeprowadzić ją dobrze, należałoby zdiagnozować problemy, które dotykają publiczne szkolnictwo zawodowe w Polsce, a proponowana nowelizacja problemów tych nie rozwiązuje. Propozycja nowelizacji jest obarczona błędami o charakterze legislacyjnym i merytorycznym. W obecnym stanie prawnym jest nawet szkodliwa. Nie stwarza nowych możliwości samorządom województw, a PWSZ grozi cofnięciem w rozwoju. (...) W związku z tym należałoby rozważyć możliwość stworzenia systemu zachęt dla PWSZ i samorządów województw w celu dobrowolnego wyboru zmiany statusu zawodowej uczelni publicznej z państwowej na samorządową...
Twarz jako bodziec zaklasyfikować można do kategorii obiektów o specjalnym znaczeniu, gdyż jest ona źródłem komunikatów społecznych dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, jest głównym kanałem, którym przekazywane są komunikaty werbalne (czyli mowa), a ponadto jest źródłem komunikatu niewerbalnego. I właśnie tym, co jest najbardziej charakterystyczne w samej twarzy jako bodźcu (czyli najbardziej twarzowego w twarzy) i co jest przekazywane drogą niewerbalną, jest mimika. W języku naukowym najczęściej określa się ją mianem ekspresji mimicznej (albo idąc o krok dalej – ekspresji emocjonalnej).