Problemem większości wydawców nie jest dziś znalezienie autorów czy produkcja książek, ale ich sprzedaż. Wydawnictwo Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie nie odczuwa tego problemu. Gdy inni wydawcy rozbudowują działy sprzedaży i promocji, oficyna UP nie posiada go wcale. – Nie zajmujemy się sprzedażą naszych książek, za to spełniamy w uczelni funkcje, które gdzie indziej nie należą do wydawnictw – mówi Ewa Zawadzka−−Mazurek, kierownik oficyny i zastępca redaktora naczelnego. To zadanie przejęła księgarnia działająca w uczelni. Jeśli na Targach Książki w Krakowie znajdą Państwo stoisko wydawnictwa lubelskiego UP, to wykupiło ono tylko powieszchnię stoiska, a resztę przygotowała księgarnia. Jednak wydawnictwo publikuje raz do roku barwny katalog swych pozycji (właśnie na krakowskie Targi Książki).
Sposób funkcjonowania wyznacza strukturę wydawnictwa. Zatrudnia ono 6 osób. Pracą kieruje kierownik, która jest też zastępcą redaktora naczelnego i redaktorem merytorycznym. Sekretarz wydawnictwa zajmuje się sprawami formalnymi, a osoba obsługująca biuro jest także redaktorem technicznym – łamie materiały do druku. Dwie kolejne osoby zajmują się redakcją merytoryczną. Kolejna jest odpowiedzialna za „Aktualności Uniwersytetu Przyrodniczego”, jedno z czasopism publikowane przez oficynę. Uczelnia dysponuje własną Pracownią Poligraficzną, która jest jednostką niezależną od wydawnictwa. – Wszystko drukujemy w naszej poligrafii – mówi Ewa Zawadzka−Mazurek. – Chodzi nie tylko o koszty, ale także terminy. Przy okazji unikamy skomplikowanych i kosztownych procedur przetargowych, które są zmorą wielu wydawnictw akademickich.
Wydawnictwo podlega prorektorowi ds. kadr i funduszy inwestycyjnych. Merytoryczny nadzór nad działalnością wydawniczą w uczelni sprawuje Komitet Redakcyjny wybierany raz na 5 lat, w którym zasiadają przedstawiciele wszystkich wydziałów oraz redaktor naczelny i jego zastępca. To oni decydują o tym, które prace trafią do druku. Na ich ręce autorzy składają propozycje książek. Około połowa odpada ze względów merytorycznych. Pracą komitetu kieruje redaktor naczelny, prof. Franciszek Kluza.
Teksty książek, które znajdą się w planie wydawniczym, trafiają do wydawnictwa w postaci elektronicznej. Następnie są wysyłane do recenzji – każda publikacja, zarówno książka, jak i artykuł. – Tutaj musimy polegać na papierze, gdyż trudno kazać komuś, często starszemu profesorowi, czytać kilkaset stron na monitorze komputera – mówi kierownik wydawnictwa. Termin nadesłania recenzji jest jedynym nieznanym czynnikiem wpływającym na tempo publikacji. Po otrzymaniu recenzji książki trafiają do redaktorów, którzy wykonują też część pracy redakcji technicznej, a następnie do łamania. W ciągu 2−3 miesięcy od chwili otrzymania pozytywnej recenzji wydawniczej, wydawnictwo i autor otrzymują wydrukowaną publikację. W przypadkach pilnych ten czas bywa skrócony nawet do 2 tygodni.
– Korzystanie z własnych pracowników oraz własnej poligrafii pozwala nam też kontrolować koszty – mówi Ewa Zawadzka−Mazurek. W wydawnictwie Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie średni koszt jednego arkusza wydawniczego kształtuje się na poziomie 500−700 zł. Jeśli do tego doliczyć koszty pośrednie, czyli narzuty uczelniane – suma wzrośnie do poziomu 700−2000 zł. Ta górna, wysoka kwota dotyczy barwnych albumowych wydawnictw o dużej objętości i niskich nakładach.
Nakłady książek wynoszą od 100 egz. w przypadku monografii habilitacyjnych do 8 tys. egz. w przypadku popularnych podręczników. Kierownik wydawnictwa zaznacza, że w tym wypadku nakłady warunkowane są głównie dużą liczbą studentów oraz wielokrotnymi wznowieniami najpopularniejszych tytułów. Do takich publikacji należy np. Przewodnik do ćwiczeń z chemii pod redakcją prof. Marii Mikos−Bielak, który miał cztery wydania, każde sprzedane w nakładzie 2 tys. egz. – Staramy się, aby podręczniki były tanie – mówi szefowa oficyny. Zaznacza też, że za sukces nie uważa jedynie książek o wysokim nakładzie, ale także te, które zostały wysoko ocenione przez środowiska specjalistów.
Uznaniem cieszą się w Polsce zwłaszcza publikacje wydawnictwa UP z zakresu medycyny weterynaryjnej. Znakomicie sprzedał się (8 wydań) i otrzymał świetne recenzje Zarys osteologii prof. Witolda Lutnickiego. Uznaniem cieszyła się praca Białka ostrej fazy u zwierząt pod red. profesorów Zdzisława Glińskiego i Krzysztofa Kostro. Niezwykle ceniona jest praca prof. Anny Stachurskiej Identyfikacja koni, pierwsza tego typu publikacja w Europie, która spotkała się z uznaniem hodowców i miłośników tych zwierząt i została sprzedana w nakładzie 1,5 tys. egz.
Zdarza się jednak, że znakomita praca ukazuje się w minimalnym nakładzie z powodu braku środków. Tak jest z książką na temat ras zwierząt autorstwa prof. Ewalda Sasimowskiego, twórcy słynnej lubelskiej szkoły hodowli koni. – To praca pełna barwnych ilustracji, na której wydanie brakuje nam około 40 tys. zł – mówi Ewa Zawadzka−Mazurek.
Oficyna UP wydaje też różnego rodzaju publikacje o uczelni: informatory i księgi jubileuszowe. W ciągu roku ukazuje się ponad 30 tytułów książek.
Na publikacje trzeba mieć środki. Nie wszystkie pochodzą z uczelni. Monografie habilitacyjne finansowane są przez UP tylko częściowo – do 3 arkuszy wydawniczych drukowanych w czerni i bieli. Ich autorzy muszą zatem sami znaleźć środki na sfinansowanie publikacji, a chodzi o kwoty rzędu kilku tys. zł. Często środki te pochodzą z grantów. Odrębnym tematem jest finansowanie czasopism, których oficyna UP publikuje ponad 30 tomów rocznie oraz 30 artykułów w „Electronic Journal of Polish Agricultural Universities”. Zazwyczaj finansowane są one z dotacji MNiSW oraz opłat autorskich. Za każdy opublikowany artykuł jego autor musi wpłacić 250 zł, w EJPAU 350 zł. Koszty publikacji często pokrywają katedry i wydziały. W sumie w obrocie w ciągu roku – nie licząc kosztów płac i utrzymania biura, którymi nie zajmuje się oficyna – działalność wydawnicza UP zamyka się w kwocię 320 tys. zł.
Oprócz wydawnictw naukowych, oficyna UP publikuje prace literackie i popularnonaukowe, związane z profilem uczelni bądź autorstwa jej pracowników. Przy okazji Lubelskiego Festiwalu Nauki w 2007 r. wydano tom wierszy prof. Stanisława Mleko Kamienne drzwi. Autor jest wykładowcą uczelni, ale także laureatem konkursów poetyckich. Inną publikacją literacką są wiersze Tadeusza Chobrowskiego poświęcone roślinom (autor pod ich postaciami przedstawił znane osobistości Polonii amerykańskiej), ilustrowane przez znakomitego lubelskiego grafika, biologa, dr. Zbigniewa Jóźwika, emerytowanego pracownika Uniwersytetu Marii Curie−Skłodowskiej.
Dziwić może, że w wydawnictwie Uniwersytetu Przyrodniczego ukazują się tomy „Annales UMCS”. To zaszłość historyczna – zalążkiem obecnej uczelni przyrodniczej były wydziały rolnicze UMCS. Dlatego dotyczące problematyki rolnej tomy „Annales” – „Agricultura”, „Horticultura”, „Medicina Veterinaria” i „Zootechnica” – do dziś ukazują się właśnie w UP. Oprócz nich oficyna publikuje „Acta Scientiarum Polonorum”, serie „Hortorum Cultus” i „Technica Agraria” oraz „Excerpta Veterinaria Lublin”. Na zlecenie Oddziału Lubelskiego Polskiej Akademii Nauk wydaje „Tekę”, której 8 tomów prezentuje działalność ośmiu komisji PAN.
Na początku wspomniałem, że w lubelskim UP wydawnictwo spełnia niektóre zadania, zarezerwowane zazwyczaj dla innych instytucji. Uczelnia nie zatrudnia rzecznika prasowego. Rolę pośrednika między nią a mediami przejmuje czasami wydawnictwo. Podobnie ma się sprawa z „Aktualnościami UP”, które w większości uczelni jest niezależne lub podlega działom promocji. Tu jest redagowane i publikowane przez wydawnictwo. Biuro promocji w UP zajmuje się głównie pozyskiwaniem studentów. Część działań promocyjnych przejęło wydawnictwo.